Nawet Chiny chcą zakazać silników spalinowych. Co z Polską? Jest stanowisko rządu

Chiny są kolejnym krajem, który chce ograniczyć sprzedaż i produkcję samochodów z silnikami spalinowymi. O tym, co zamierza zrobić w tej kwestii polski rząd odpowiedziała wice szefowa resortu rozwoju.

 Wiceminister przemysłu i rozwoju w Chinach ogłosił jakiś czas temu, że organy regulacyjne kraju pracują nad planem wycofania ze sprzedaży i produkcji pojazdów napędzanych benzyną i olejem napędowym. To kolejne państwo, które dąży do zastąpienia konwencjonalnych silników spalinowych napędem alternatywnym - w głównej mierze elektrycznym. Jednym z pierwszych krajów na mapie Europy będzie Norwegia (planowane wprowadzenie zakazu od 2025 roku), a następne są Niemcy (od 2030 roku) oraz Wielka Brytania i Francja (od 2040 roku).

Prace nad ustawą o elektromobilności

Polskie władze pracują od jakiegoś czasu nad ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Kilka tygodni temu grupa posłów Kukiz15 złożyła interpelację do ministrów rozwoju i środowiska o przyszłość polskiego rynku motoryzacyjnego. Padło pytanie, czy rynek motoryzacyjny zmierza kierunku elektryfikacji i wycofania aut napędzanych w sposób tradycyjny. Przy okazji posłowie chcieli się dowiedzieć, jakie będą konsekwencje pełnej elektryfikacji polskiego rynku motoryzacyjnego dla posiadaczy aut z napędem spalinowym.

Na stronie internetowej Sejmu pojawiła się odpowiedź Jadwigi Emilewicz, wiceminister rozwoju, w której podkreśla ambitne plany rządu dotyczące rozwoju rynku samochodów elektrycznych nad Wisłą. Zaznacza jednak, że będzie to proces długotrwały, a przy tym trzeba uwzględnić istniejące w Polsce bariery:

"Najistotniejszą z barier, utrudniającą wprowadzanie pojazdów elektrycznych na masowy rynek, jest stosunkowo niewielki zasięg oraz wysoka cena tych pojazdów. Wynika to głównie z wysokiej ceny i niewystarczającej pojemność akumulatorów. Jednakże, jak można już zaobserwować, że ich cena zauważalnie obniża się, przy jednoczesnym wzroście ich pojemności" - takimi argumentami przekonuje Jadwiga Emilewicz.

Dodaje też, że jedną z barier jest brak tradycji we współpracy nauki z biznesem, co przekłada się na ograniczone zaufanie po obu stronach. Poza tym transport elektryczny jest jeszcze postrzegany w Polsce jako zbyt droga alternatywa dla pojazdów spalinowych.

Czy Polska zakaże silników spalinowych?

Ministerstwo Rozwoju, ani Ministerstwo Energii nie rozważa na tą chwilę terminu, po którym zostanie zakazana sprzedaż samochodów z silnikami Diesla lub silnikami spalinowymi w Polsce. Wice szefowa resortu odnotowała, że resorty z zainteresowaniem śledzą ogłaszane przez rządy poszczególnych państw inicjatywy, mające na celu popularyzację samochodów elektrycznych oraz napędzanych paliwami alternatywnymi.

Więcej o:
Komentarze (1)
Czy Polska zakaże silników spalinowcyh?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ss85

    0

    "transport elektryczny jest jeszcze postrzegany w Polsce jako zbyt droga alternatywa dla pojazdów spalinowych" - zarzut z d**y, podnoszony głównie przez wiecznych malkontentów - wystarczy rzut oka na cennik na stacji benzynowej, parę minut w miłym towarzystwie kalkulatora i odrobina myślenia żeby wykoncypować, że koszt akumulatorów (w chwili obecnej drogich) to równowartość 3-5 letnich wydatków na paliwo (obecnie tanie). Akumulatory wystarczyć powinny na minimum 7 lat. Do tego dochodzi (albo raczej odchodzi) koszt wymian oleju, rozrządu, świec i wszelkich innych atrakcji nierozerwalnie łączących się z silnikiem spalinowym. Ograniczona pojemność? 300-400 km zasięgu to mało? Po takim dystansie i tak powinno się zrobić dłuższą przerwę, w sam raz np. na doładowanie do 80% na stacji szybkiego ładowania. Problem ze stacjami ładowania? Bez obaw, jak się pojawi popyt to infrastruktura wyrośnie jak psi grzyb po deszczu i jeszcze doczekamy promocji typu "zjedz u nas obiad, ładowanie auta gratis"...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX