Najtańsze diesle i osiem cylindrów

Silniki wysokoprężne prężą muskuły jak nigdy wcześniej. I są przystępne cenowo jak nigdy dotąd. Niezmiennie za to ośmiocylindrowe serca wymagają sześciocyfrowych sum

Kiedy jedenastka Grecji wybierała się na mistrzostwa do Portugalii, nawet najwięksi marzyciele nie przypuszczali, że zajdzie ona na sam szczyt futbolowego parnasu. Czy w czasach, kiedy mózg elektronowy ENIAC zajmował kilka pięter, ktoś mógł się spodziewać, że pół wieku później komputer zmieści się w teczce?

Zapewne też nikt nie wróżył zawrotnej kariery dieslom. Przez dziesiątki lat ich jedyną niepodważalną zaletą był umiarkowany apetyt na paliwo. Jeśli jednak ktoś myślał o cichej pracy silnika czy sprawnym przyspieszaniu, diesle były jednym z gorszych pomysłów, jakie mogły przyjść do głowy.

Nowoczesne techniki wtrysku pozwoliły jednak wykrzesać z silników wysokoprężnych większą moc i wyższy moment obrotowy przy zachowaniu umiarkowanego apetytu na paliwo. Dziś żaden renomowany producent nie wyobraża sobie gamy silnikowej swoich modeli bez wynalazku Rudolpha Diesla sprzed 112 lat. W Europie Zachodniej prawie co drugi nowo kupiony samochód jest napędzany właśnie takim motorem.

Nie wszystko jednak kończy się inaczej, niż wszyscy myśleli. Kiedy w 1932 r. Ford dzięki innowacyjnym technologiom mógł sprzedawać wozy z widlastymi ósemkami po wyjątkowo przystępnych cenach, to wydawało się, że przyszłość motoryzacji będzie należała do V8. Proroctwo wypełniło się jednak tylko w ojczyźnie Forda. Można było sobie wyobrazić Stonesów bez Jaggera, pralkę bez bębna, stóg bez siana, ale nie krążownika szos bez V8. W innych krajach ośmiocylindrowy silnik pozostał synonimem luksusu. I nic nie wskazuje, że coś miałoby się zmienić. Zresztą, kto wie? Czy 20 lat temu przypuszczaliście, że diesle...

10 najtańszych diesli

Jeśli szukasz taniego diesla z 500-litrowym bagażnikiem, odpowiedź znajdziesz w salonie Renault. Thalia triumfowała także w naszym zestawieniu najtańszych samochodów z 500-litrowym kufrem. Dwa wozy z finałowej dziesiątki serce zostawiły w Polsce - silniki obu Opli produkowane są w Bielsku Białej przez spółkę General Motors i Fiata. Na 11. niepunktowanym miejscu dojechał Fiat Punto, także z polskim dieslem. Nieobecność Fiata jest jednak tylko chwilowa - wkrótce na rynku pojawi się napędzana bielskim silnikiem tyska Panda. I kto wie, czy nie zadebiutuje od razu na pierwszym miejscu.

Jeden rzut na ostatnią rubrykę uświadamia, że różnice pomiędzy kolejnymi finalistami są niewielkie - jak ich apetyt na paliwo. Dzięki temu w większym stopniu wpływ na decyzję ma subiektywny gust, w mniejszym - obiektywna cena.

Dziesiątkę zamyka Clio. Z takim samym silnikiem jak zwycięską Thalia. Ale bagażnik już nie ten...

najtańsze 8 cylindrów

Niestety, smak jazdy z ośmiocylindrowym silnikiem może i jest drogi sercu, ale przede wszystkim drogi w ogóle. W naszym Top Ten znalazły się wszystkie prestiżowe marki dostępne w Polsce. Oprócz BMW (545i zameldował się dopiero na 14. pozycji) i Lexusem (SC 430 zajął 16. miejsce). No i oczywiście Maybachem, ale on nie dał mi nawet szans - firma nie produkuje silników, które nie miałyby 12 cylindrów. Zresztą mieszkający z nim pod jednym dachem DaimlerChrysler Mercedes umieścił więcej samochodów w Top Ten niż jakakolwiek inna marka.

Braliśmy pod uwagę tylko najtańsze wersje. Zestawienie nie uwzględnia upustów, obniżek i rabatów. Ceny za sierpniowym "Auto+"

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.