Mazda CX-3 po liftingu. Co się zmieniło?

Japoński crossover przeszedł delikatny lifting. Producent wprowadził kilka zmian w obrębie bezpieczeństwa technologii i układu napędowego.

Mazda CX-3 nie zdążyła się zestarzeć, ale producent przygotował pakiet zmian, które unowocześnią samochód. Na początek zainstalowano automatyczny hamulec awaryjny, który potrafi wyhamować samochód przy prędkościach poniżej 30 km/h, gdy tylko wykryje zagrożenie kolizją.

Bazowy crossover ma być wyposażony w system G-Vectoring Control System, dostępny w innych modelach Mazdy. Dzięki niemu kierowca ma większą pewność i kontrolę za kierownicą. Rozwiązanie odpowiada za dostarczanie momentu obrotowego na koła w analizując dane z różnych czujników.

Inżynierowie Mazdy poprawili kilka elementów w zawieszeniu i zestroili je na nowo, żeby zapewnić jeszcze lepsze wrażenia z jazdy. Do tego poprawiono reakcję silnika na gaz i pracę skrzyni biegów.  Nie obyło się także bez zmian w kabinie, gdzie pojawiły się nowe maty wygłuszające. Dzięki temu poprawi się izolacja akustyczna kabiny.

Podstawowa wersja Mazdy CX-3 kosztuje ma kosztować 20110 dolarów na rynku amerykańskim. Samochód będzie wyposażony w silnik benzynowy 2.0 o mocy 146 KM (198 Nm). Napęd trafia w standardzie na przednią oś, ale za dopłatą można zamówić napęd na cztery koła przy pomocy 6-biegowej, automatycznej skrzyni.

Pierwsze egzemplarze odświeżonej Mazdy CX-3 trafią do klientów już we wrześniu.

Czy podoba Ci się stylistyka nowych samochodów Mazdy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.