Kolejny długi weekend, kolejne tragedie na drogach. Zginęło 31 osób

Kiedy policja podsumowuje kolejny długi weekend, to możemy spodziewać się przerażających statystyk. Niestety, nie inaczej było i tym razem. Na polskich drogach - jednych z najniebezpieczniejszych w Europie - zginęło aż 31 osób.

Komenda Główna Policja opublikowała statystki długiego weekendu. I - jak to, niestety, zwykle bywa - dane są przerażające. Na polskich drogach doszło do 468 wypadków. Zostało w nich rannych aż 610 osób, a 31 osób poniosło śmierć. Optymizmem nie napawa też liczba złapanych przez policjantów pijanych kierowców - policja mówi o ponad 1,5 tysiąca takich przypadków.

Jeżeli porównamy tegoroczne statystki do tych z roku 2016, to okaże się, że dość wyraźnie wzrosła liczba pijanych kierowców. W 2016 r. złapano ich niecałe 1,3 tysiąca. Większa jest także liczba wypadków i ludzi w nich poszkodowanych. Rok temu było to odpowiednio 373 i 500. Na szczęście, w tym roku poprawiliśmy się w liczbie ofiar śmiertelnych - w 2017 r. było ich o 6 mniej.

Policjanci wymieniają nadmierną prędkość, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie i jazdę pod wpływem alkoholu jako główne przyczyny wypadków na polskich drogach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.