Nowe fotoradary staną przy polskich drogach. Przetarg obejmie 600 urządzeń

Do GITD wpłynęły dwa wnioski w przetargu na studium wykonawcze do programu rozbudowy polskiej sieci fotoradarów. To pierwszy krok w walce o unijne fundusze na nowe urządzenia i modernizację już działających.

- Na razie nie możemy powiedzieć dokładnie, ile nowych fotoradarów stanie przy polskich drogach. Na nowe urządzenia pomiarowe i modernizację już działających chcemy przeznaczyć ponad 160 mln zł. Ale nie mówimy tylko o fotoradarach stacjonarnych - mówi w rozmowie z Moto.pl przedstawiciel Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. - W tych środkach znajdą się fundusze również na mobilne fotoradary montowane w radiowozach GITD oraz urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości. Temu właśnie służy studium wykonalności - by wyliczyć opłacalność inwestycji i dać odpowiedź na pytanie, na ile nowych fotoradarów będzie nas stać - doprecyzowuje.

W dokumentach przetargowych mowa jest o łącznie 600 urządzeniach (nowych i zmodernizowanych), które mają być objęte programem dofinansowanym z funduszy unijnych. W maju mówiło się, że nowych lokalizacji dla fotoradarów będzie najprawdopodobniej około 200. Nie udało nam się potwierdzić tych informacji. - Powtórzę jeszcze raz: musimy czekać na studium wykonalności - usłyszeliśmy w Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.

Ponad pół miliona złotych na analizę

Dwie firmy zgłosiły chęć przygotowania studium wykonawczego dla nowego projektu GITD. Inspektorat chciał wydać na tę usługę 615 tys. zł brutto. Firma z Warszawy wyceniła swoją pracę na 730 tys. zł, a jej konkurent z Opola na 370 tys. zł. Cena nie jest co prawda jedynym kryterium wyboru, ale jest jego najważniejszym czynnikiem (w warunkach przetargu określono ją na poziomie 50 proc.). Po co GITD studium wykonawcze?

Inspektorat chce, by Unia w jak największym stopniu dofinansowała projekt. Mowa jest o nawet 85 proc. całej kwoty. Tak działo się w poprzednich etapach projektu "Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym", z którego środków były finansowane poprzednie fotoradarowe zakupy. A studium wykonawcze jest niezbędnym elementem wniosku o dofinansowanie.

Nie tylko na drogach krajowych

Od początku 2016 roku straże miejskie i gminne nie mają prawa mierzyć prędkości. To sprawia, że setki fotoradarów obrastają w kurz z magazynach. GITD nie ma pieniędzy, by je odkupić, zresztą nie zawsze miałoby to sens - sprzęt, który wykorzystuje Inspektorat, jest zintegrowany z jednym systemem. Dostosowanie innych urządzeń do jego wymogów to szacunkowy koszt 50 tys. zł za jeden fotoradar. Na to nie stać GITD, a gminom, które nie uzyskują już wpływów z fotoradarów, na tym nie zależy. Efekt jest taki, że na drogach gminnych i powiatowych fotoradary nie stoją, bo Inspektorat swoje urządzenia ma tylko przy drogach krajowych. Nowe urządzenia tę dziurę załatają, bo ich lokalizacje nie będą ograniczały się wyłącznie do krajówek.

Realizacja zamówienia ma zakończyć się w czwartym kwartale 2023 roku, ale pierwsze nowe urządzenia pojawią się na drogach znacznie wcześniej. Kiedy dokładnie i ile ich będzie? Na to pytanie uzyskamy odpowiedź po przygotowaniu studium wykonawczego.