Komentarze (58)
Renault Captur | Pierwsza jazda | Krok przed wszystkimi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: ktos

    Oceniono 1 raz -1

    Chrońmy środowisko a przy tym nasze zdrowie! Auta elektryczne to przyszłość!

  • Gość: Khorsj

    Oceniono 2 razy -2

    Rozwiązać te wszystkie organizacje sportowe, jedna mafia

  • Gość: Karina

    Oceniono 2 razy -2

    I to jest propaganda level hard. A europa to wszystko łyka jak młode pelikany

  • Gość: Gural

    Oceniono 2 razy -2

    Jakby tusek i reszta POparańców nie popierali tego projektu to dziś nie było by tego problemu

  • Gość: rozeta

    Oceniono 2 razy -2

    jezdziłem kapturem z przebiegem ponad 4tys ,.wszystko w nim trzeszczało,słabo trzyma się drogi
    ma się wrażenie jakgy był podszyty wiatrem.słabo spasowane blachy,różnej szerokości szpary,za te pieniądze można kupi lepszy

  • Gość: ktosiowaty

    Oceniono 16 razy -2

    Nie mając wybory w czasie ostatnich wakacji skorzystałem z ASO Renaulta. W czasie oczekiwania na naprawę swojego auta zostałem skuszony jazdą testową Capturem. Wrażenia ? Jak dla mnie tragedia. Super eko 3cylidrowy silniczek z turbinką to totalna pomyłka. Zawieszenie - po przejechaniu "aż" 10km kręgosłup miał dość. Z wielką ulgą odebrałem z naprawy swoją 20letnią Lagunę. Cisza wew. Laguny była dosłownie słyszalna w porównaniu z Capturem.

  • Gość: CA

    Oceniono 18 razy -2

    nadaje się ale jedynie jako auto służbowe

  • Gość: katzper

    Oceniono 6 razy -4

    ... a po siódme, to taki zachwyt, taka rewelacja i owacja-innowacja, że już lece i kupie. Jak długo autor sobie pojeździł firmowym modelem za friko?

  • Gość: szkoda

    Oceniono 36 razy -4

    i wszedzie ten wiesniacki chrom... na drzwiach, na desce i na pozostalych elementach karoserii, swiecidelka dla dzikusow, no po prostu disco polo i wies sie bawi

  • Gość: jan

    Oceniono 5 razy -5

    subaru

  • Gość: tomasz

    Oceniono 6 razy -6

    szkoda ze kochaja go zlodzieje ...

  • gravity1287

    Oceniono 26 razy -6

    "Trudno się do czegoś przyczepić" ??? Z zewnątrz nawet nawet, ale:
    1. BRZYDKIE WNĘTRZE, czyli: lakier fortepianowy na środkowej konsoli, sama konsola która odstaje od deski, jakby była doklejona w ostatniej chwili, paskudne zegary z wydzielonym w ich środku cyfrowym licznikiem z toną plastiku wokół, brzydko przechodząca linia łączenia jasnego dołu kokpitu z ciemną deską rozdzielczą, schowek pasażera wysuwany jak szyflada z ikei..
    2. Silnik wykastrowany do 3 cylindrów o mocy 90KM i prędkości nadświetlnej 100km/h w "zaledwie" 13,05 sekund (-ogodzin) przy jednoczesnym spalaniu 6 l/100km. Za dużo pali jak na tak imponujące osiągi i silnik z epoki downsizingu.
    3. Cena "gołego" Captura w porównaniu do crossoverów i wyposażenia jakie się dostaje jest za duża.
    4. Grube słupki A ograniczające widoczność
    5. Brak polskich znaków w menu na desce rozdzielczej
    6. Brak wyboru mocniejszych świateł do jazdy
    Całe szczęście idę spać, bo jeszcze sporo by tego się znalazło.

  • Gość: Alfred

    Oceniono 24 razy -6

    Czego zdecydowanie nie można o nim powiedzieć, to tego że jest ładny.

  • Gość: Le voiture comme du vouture

    Oceniono 19 razy -7

    Miałem dwa francuzy. Ich cechą wspólną były tandetne plastyki. Wyjęcie jakiegokolwiek elementu z zatrzasków równało się ich oberwaniu. Po dwóch, trzech latach od początku eksploatacji miało się wrażenie, że jeździ sie juź dość starym autem (tak jak to było z rodzimymi autami w czasie prl). Co do stylistyki. Francuzi mają tę cechę, że poptrafią wszystko przegadać, więc decydując o szczegółach karoserii przegadali tak, że pewne elementy spieprzyli. Generalnie nie jest to brzydkie auto ale silenie się na oryginalność skutkowało m.in. karykaturalnie powiększonym logo, paskudnymi obwódkami przeciwmgielnych (trochę to teraz poprawili) czy teź "doklejonym" kokpitem centralnym. I ten zapach plastyku w kabinie. Okropny! Decydując się na samochód dla córki chodziłem koło tego captura, ale z powyższych względów wybrałem Juke'a. Auto dla wielu stylistycznie jeszcze bardziej kontrowersyjne, ale pod względem jakości nie do pobicia przez renault (chociaż koncerny są ze sobą powiązane). Juke obecnie to już "leciwa" konstrukcja, ale ja bardzo lubię się nim przejechać (chociaż to auto dla pań i czuję się w związku z tym trochę dziwnie). Nic tam nie trzeszczy, wszystko chodzi jak w zegarku, a ustawienie "sport" pozwala na zafundowanie sobie przyjemnego "kopa".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX