Koniec z zabieraniem prawa jazdy. Trybunał Konstytucyjny interweniuje

Obowiązujące przepisy przewidują zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące, gdy kierowca przekroczy prędkość o 50 km/h w terenie zabudowanym. Trybunał Konstytucyjny uznał ten fakt za niezgodny z ustawą zasadniczą, a senatorowie pracują nad zmianami

Grupa senatorów związanych z Markiem Borowskim zgłosiła interesujący projekt poprawek. Głównym punktem jest wprowadzenie zmian w kwestii karania za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Kierowcy jadący z niedopuszczalną prędkością przez miasto nie będą musieli oddawać dokumentu, jeżeli zrobią to w stanie wyższej konieczności.

Trybunał Konstytucyjny zauważył ten problem już w zeszłym roku. Ustawa przewiduje karanie niezależnie od pobudek, a tymczasem występują sytuacje nadzwyczajne, które powinny stanowić podstawę do odstąpienia od odbierania dokumentu. Chodzi o takie sytuacje, jak rodząca kobieta, transport chorego, sytuacja związana z zagrożeniem życia. W ostatnim z przypadków senatorowie chcą, żeby można było przewozić większą liczbę pasażerów niż wpisano w dowód rejestracyjny. W uzasadnieniu można przeczytać, że może dojść do sytuacji, gdy kierowca pojazdu będzie musiał wybierać pomiędzy życiem dwóch osób.

Jeżeli poprawki zostaną przyjęte, wejdą w życie 14 dni po ich ogłoszeniu.