Audi A5 | Pierwsza jazda | Udany remake

Po dziewięciu latach Audi A5 doczekało się zupełnie nowej generacji. Niemieckie coupe jest teraz lżejsze, mocniejsze i bardziej zaawansowane technologicznie. Niemcy podkreślają na każdym kroku, że to zwieńczenie wspaniałej, sportowej historii marki

Już na pierwszy rzut oka nowe Audi A5 Coupe wygląda świeżo i dynamicznie. Z zewnątrz najistotniejsze zmiany to przeprojektowane przednie i tylne reflektory o wyraźnie narysowanych liniach oraz atrapa chłodnicy singleframe, która jest cechą charakterystyczną wszystkich modeli niemieckiego producenta. Nadwozie z proporcjami typowymi dla dużego coupe poprzecinają wyraźne i ostre przetłoczenia. Zmiany stylistyczne nadały mu agresywności i sportowego szlifu. Nie można mówić tu o rewolucji, a o ewolucji w najlepszym tego słowa znaczeniu. A5 jest lżejsze (60kg) i sztywniejsze od poprzednika, a współczynnik oporu powietrza wynosi 0,25 co stawia Audi A5 w światowej czołówce. Względem poprzednika A5 nieco urosło. Jest dłuższe o 47 mm, a rozstaw osi zwiększył się o 13 mm, co pozytywnie wpływa na przestronność kabiny.

Wnętrze to dobrze znane rozwiązania przeniesione bezpośrednio z modelu A4... tylko drzwi trochę mniej. Wszystko stoi na wysokim, charakterystycznym dla Audi poziomie. Materiały są dobrej jakości, a ich spasowanie daje poczucie, że za 5 lat przełączniki będą tam, gdzie umieścił je producent. Należy zaznaczyć, że ich liczbę ograniczono do niezbędnego minimum, a większość funkcji przeniesiono do systemu MMI. Pozycją obowiązkową na liście wyposażenia dodatkowego powoli staje się wirtualny kokpit, czyli 12,3-calowy wyświetlacz zastępujący klasyczne zegary. Oprócz tego Audi wyposażyło swoje coupe w szereg systemów poprawiających bezpieczeństwo oraz umilających podróż m.in. system utrzymania pasa ruchu, adaptacyjny tempomat, asystenta jazdy w korku, reflektory Audi Matrix LED czy nagłośnienie Bang & Olufsen. Nowością jest karta SIM obsługująca standard transmisji danych LTE, którą Audi na stałe zamontowało w systemie multimedialnym. Korzystanie z internetu jest bezpłatne przez pierwsze trzy lata. Dodam jeszcze, że  bagażnik pomieści 465 litrów bagażu, co jest wynikiem normalnym w tej klasie (BMW serii 4 - 445 litrów).

Audi A5Audi A5 fot. Michał Dek

Pod maskę trafią silniki benzynowe o pojemności od 1,4 l do 2.0 l i mocach od 150 KM do 252 KM oraz turbodiesle: 2.0 TDI, 190 KM oraz 3.0 TDI w dwóch wariantach mocy: 218 KM i 286 KM. Obecnie najmocniejszy silnik dostępny jest modelu S5 – 3.0 TFSI, 354 KM, który pozwala osiągnąć pierwszą setkę w 4,7 sekundy. Z czasem do oferty dołączy wersja RS, która wyposażona będzie w silnik 2.9 l, V6 i mocy oscylującej w okolicach 500 KM. Silniki są parowane z 6-biegowymi przekładniami manualnymi, 7-biegowymi typu S-Tronic i 8-biegowymi Tiptronic.

Egzemplarz, który widzicie na zdjęciach, wyposażony jest w silnik 3.0 TDI. Moc - 218 KM, maksymalny moment obrotowy - 400 Nm. Moc przenoszona jest na wszystkie koła poprzez skrzynię S-Tronic. Pozwala to rozpędzić A5 do pierwszej setki w czasie 6,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h. Silnik pracuje cicho i sprawnie radzi sobie z ważącym 1610 kg samochodem. Producent podaje średnie spalanie na poziomie 4,5 l, jednak 6,5-7 l na każde 100 kilometrów jest wynikiem bliższym rzeczywistości. Zawieszenie nastawione jest na komfort i pokonywanie długich tras. Mimo to niemieckie coupe bardzo przyzwoicie radzi sobie z pokonywaniem zakrętów bez względu na tom, czy wyposażone jest w napęd quattro, czy tylko na koła przednie. Jeśli oczekujecie sportowych doznań, powinniście wyposażyć swoje A5 w opcjonalne amortyzatory o zmiennej charakterystyce tłumienia współpracujące z systemem Audi Drive Select. Pozwala on wybierać jeden z czterech trybów pracy (Auto, Comfort, Efficiency oraz Dynamic) i dostosować zachowanie samochodu do aktualnego nastroju kierowcy.

Audi A5Audi A5 fot. Audi

Za najtańsze Audi A5 (1.4 l, 150 KM) trzeba zapłacić 159 900 zł, podstawowy diesel (2.0 l, 190 KM) to wydatek 177 700 zł natomiast S5 (3.0 l, 354 KM) uszczupli wasze konto o 308 600 zł. Konkurencyjne BMW serii 4 wyposażone w silnik benzynowy (2.0 l, 184 KM) kosztuje 161 700 zł natomiast diesel (2.0 l, 150 KM) 163 700 zł .

Summa Summarum

Audi A5 miało jedną wadę – brak charakteru. Obecna generacja została jej pozbawiona. Samochód prezentuje się dostojnie i całym sobą zdradza, że przynależy do segmentu premium. Klienci poszukujący auta niekoniecznie praktycznego, a podkreślającego ich status i ekstrawagancję, z pewnością nie pozostaną obojętni na walory nowego A5.

Czy podoba Ci się nowe Audi A5?
Więcej o:
Komentarze (29)
Audi A5 | Pierwsza jazda | Udany remake
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: rownowaznik

    Oceniono 6 razy -2

    nienawidzę ropniaków

  • Gość: Jaro

    Oceniono 1 raz -1

    Jedynie we wnętrzu widać postęp, a reszta to jakaś porażka

  • kimdongun

    0

    Nie wiem czy Chińczycy ndążą z tymi kiczowatymi tabletami bo Mercedes ma podobne badziewie na desce.

  • Gość: Gość

    0

    Audi A5 2009 było autem przełomowym. Przełomowym, bo jego lekkie a jednocześnie sportowe rysy zaprojektował Mistrz Walter de Silva. A Audi A5 2016 jest ociosane jak czołg Tygrys z czasów II Wojny Światowej. Jest to auto tak samo "rewolucyjne", jak "rewolucyjnym" jest BMW 4 coupe. Kupa.

  • Gość: Piotr

    Oceniono 10 razy 0

    Szykowali 9 lat taki sam jak poprzednie super za zmiany faktycznie stary grat robi wrażenie hahahahahahahahaha

  • Gość: Jarek

    Oceniono 10 razy 0

    Ciekaw jestem kiedy zrezygnują z tego ohydnego wlotu powietrza na dziobie. Co nowsza generacja to wygląda szpetniej, a przy tym niektóre wyglądają jak by były źle spasowane do reszty (np. A6).

  • Gość: Jaro

    Oceniono 1 raz 1

    Ładny jak zawsze, ale na pierwszy rzut oka wygląda jak facelifting, a nie nowa generacja.

  • Gość: ryplo

    Oceniono 1 raz 1

    Polacy pozostana przy pasatach i beemkach, audi sie nie podoba.

  • Gość: Sepp

    Oceniono 3 razy 1

    Poprzednie A5 to było prawdziwe objawienie. Przełom. Gdy się pojawił zdeklasował wszystkich i konkurencji praktycznie nie miał. To na nim konkurencja się orientowała - nie tylko niemiecka. Nic dziwnego, że w prawie niezmienionej formie przetrwał świetnie 9 lat - w tej klasie aut rzecz niełatwa. Trochę podobnie było z TT - pierwsze było rewolucją, następne niczym nadzwyczajnym.
    Więc to tutaj to już niestety żaden przełom nie jest. To jedno z wielu coupe. Ładny, poprawny, bardzo dobrze wykończony, wciąż, ale nikogo już nie deklasuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX