Lamborghini Aventador S | "Zupełnie nowy"

"Zupełnie nowy" - tak Lamborghini opisuje zaprezentowanego właśnie Aventadora S. Nie dajmy się jednak zwieść, mamy do czynienia z liftingiem. Jednak nie oznacza to, że zmiany są kosmetyczne. Litera S mocno odmienia flagowy model z Sant'Agata Bolognese

Inżynierowie Lamborghini postanowili podrasować wolnossącą V-dwunastkę o pojemności 6,5 litra. Do tej pory Aventador miał równe 700 KM mocy i 690 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Litera S dorzuca do tego dodatkowe 40 KM. Czerwone pole na obrotomierzu zaczyna się teraz przy 8500 obr./min, dotąd było to 8350 obr./min.

Silnik V12 współpracuje z zupełnie nowym siedmiostopniowym automatem. Moc trafia oczywiście na wszystkie cztery koła. Nowy jest również układ wydechowy - jeszcze głośniejszy i lżejszy o 20%. Mimo to, waga całego samochodu pozostała na tym samym poziomie - 1575 kg. Jak przystało na flagowe Lambo, osiągi robię wrażenie:

-0-100 km/h to kwestia niecałych 3 sekund. Dokładnie 2,9 sekundy. Czyli tyle, co do tej pory.

- Prędkość maksymalna to okrągłe 350 km/h.

Nowa, znacznie ostrzejsza stylistyka powstała pod dyktando aerodynamiki. Lamborghini chwali się, że nowe elementy sprawiają, że Aventador S generuje o 130% więcej docisku niż poprzednik. Również tylny spojler, który może być ustawiony w jednej z trzech pozycji, jest znacznie wydajniejszy. Podobno, w zależności od ustawienia, poprawa wynosi od 50 do nawet 400%.

Lamborghini Aventador SLamborghini Aventador S fot. Lamborghini

Jako pierwsze Lamborghini Aventador S jest seryjnie wyposażony w system czterech kół skrętnych. Wraz z liftingiem poprawiono działanie zawieszenia Lamborghini Magnetorheological Suspension. Standardem w Aventadorze będą ceramiczne hamulce i opony Pirelli P Zero dostosowane przez Włochów do tego modelu.

Zmieniono również ustawienia trybów jazdy. Mają dawać jeszcze więcej frajdy. Przykładowo, w trybie Sport aż 90% mocy będzie przekazywane na koła tylnej osi. Do dotychczasowych trybów (Strada, Sport, Corsa) dołączy nowy - Ego. Kierowca będzie mógł w nim samodzielnie dopasować superauto do swoich własnych preferencji.

W odświeżonym wnętrzu standardem będzie obsługa Apple CarPlay i wirtualny kokpit w miejscu klasycznych zegarów. Z kolei telemetria trafi na listę opcji. System pozwoli monitorować czasy okrążeń i wszystkie najważniejsze parametry Aventadora. Prawie jak w rasowej wyścigówce. Kabina może być bardzo mocno spersonalizowana dzięki programowi Ad Personam.

Lamborghini Aventador SLamborghini Aventador S fot. Lamborghini

Lamborghini ujawniło również sugerowane ceny nowego Aventadora. Na rynku europejskim to 281 555 euro, co w złotówkach daje 1,2 miliona. Do tego trzeba doliczyć jeszcze podatek.

Naszym zdaniem Aventador S wygląda po prostu znakomicie. A czy Tobie podoba się nowe Lambo?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.