Wydanie weekendowe | Nasze podsumowanie tygodnia

W mijającym tygodniu motoryzacja dostosowała się do leniwego i spokojnego tempa majówki. Nie zabrakło jednak kilku ważnych wydarzeń. Głośny był zwłaszcza Volkswagen - zaprezentował zupełnie nowy silnik 1.5 TSI i hucznie obchodził 40 urodziny Volkswagen Golfa GTI

Branża ochłonęła po Salonie Samochodowym w Pekinie i mijający tydzień nie obfitował w wiele wydarzeń. Bez wątpienia najgłośniej było o Volkswagenie. Niemcy zaczęli od mocnego uderzenia - zaprezentowano zupełnie nowy benzynowy silnik TSI o pojemności 1.5 . Nowy motor zastąpi mniejszą jednostkę 1.4. Później był coroczny zlot miłośników Golfa w Worthersee i huczne obchody 40 urodzin pierwszego Golfa GTI. W Worthersee największe wrażenie robił 400-konny GTI Heartbeat opracowany przez stażystów. Volkswagen sięgnął też po koronę króla przednionapędówek na Nurburgringu - Golf GTI Clubsport S wykręcił świetny czas (07:49,21) i zostawił w tyle Hondę Civic Type R.

Urodziny obchodzi także inne auto Grupy Volkswagen - lubiana w Polsce Skoda Octavia. To już 20 lat Czeszki na rynku! Skoda szykuje się do premiery SUV-a, wiemy już, że nazwa, Kodiaq, inspirowana jest niedźwiedziem z Alaski.

Tydzień bez Tesli Motors tygodniem straconym, tak więc i w tym kalifornijska firma narobiła trochę hałasu. Jednak tym razem za zamieszaniem nie stoi Elon Musk i jego ekipa, a Apple. Okazuje się, że elektroniczny gigant na poważnie myśli o przejęciu Tesli . Wszystko przez słabe wyniki finansowe w pierwszym kwartale 2016 - wizjoner Elon Musk ma zapełnić pustkę po Stevie Jobsie. Tyle plotek. Druga informacja z Kalifornii, to kolejne potwierdzenia, że Tesla Motors naprawdę wierzy, że już w 2020 roku będzie w stanie produkować pół miliona aut rocznie. W 2015 roku było to tylko 50 000, więc sprzedaż musi się zwiększyć aż dziesięciokrotnie. A jak już jesteśmy przy firmach, które rewolucjonizują branżę, to trzeba wspomnieć o Google , które wreszcie znalazło sprzymierzeńca w branży, koncern Fiat Chrysler Automobiles.

Nie doczekaliśmy się w tym tygodniu żadnych premier, więc nasze oczy zwrócone były na zdjęcia szpiegowskie. Dziennikarze przyłapali m.in. BMW X3 M, Bentleya Bentaygę Speed, BMW M5 i pickupa Mercedesa, który będzie bratem bliźniakiem Nissana Navary NP300.

My w redakcji testowaliśmy dwa auta. Jaguar F-Pace wzbudził w nas mieszane uczucia - auto świetnie jeździ, jest przestronne i - z drobnymi dodatkami - prezentuje się naprawdę dobrze, ale ma parę irytujących niedoróbek. Nie mniej, możemy się spodziewać, że będzie się sprzedawał znakomicie, o czym świadczą przedpremierowe zamówienia. Z kolei Ford Ranger jest taki, jaki powinien być - każdy kto potrzebuje roboczego pickupa będzie zadowolony. Zaletą Forda jest też cena.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.