Jeep Grand Cherokee SRT8 | Test | Priapizm

Zapomnij o zdrowym rozsądku, pytaniu o sens i nie zawracaj sobie głowy niczym racjonalnym. Po prostu wsiądź do niego i daj się ponieść mocy, energii, zadowoleniu i szaleństwu. Oto SRT8 w swoim najnowszym wydaniu

Jeep Renegade | Pierwsza jazda | Zaskoczenie

To specyficzna nisza, ale wśród SUV-ów lubię ją najbardziej. Nie mają większego sensu i racji bytu w dzisiejszych eko czasach. Są jak kot sfinks. Dziwny, ale chcesz go pogłaskać, żeby sprawdzić, jakie to uczucie. Super mocnego SUV-a też nie chciałbym w garażu, ale z przyjemnością sprawdzę, jak jeździ. BMW X5M, Mercedes GLE 63 AMG, Range Rover SVR, Porsche Cayenne Turbo czy wreszcie bohater dzisiejszego testu Jeep Grand Cherokee SRT8 - wszystkie wyposażone są w ogromne benzynowe silniki V8, zapewniają osiągi godne aut sportowych. Po co? Nie wiem, ale widać, że zapotrzebowanie na tego typu auta jest.

Jeep SRT wygląda agresywnie. Jest wielki, szeroki, masywny, z mnóstwem ciekawych detali. Charakterystyczny dla marki grill, ciemne wkłady reflektorów, otwory wentylacyjne w masce, ogromne koła, które wyglądają, jakby były o dwa rozmiary za małe, słusznych rozmiarów końcówki układu wydechowego, czerwone zaciski Brembo. Nie trzeba mieć bardzo wprawnego oka i dużej wiedzy motoryzacyjnej, żeby dostrzec, że chodzi w tym aucie o wyjątkową wersję, chociaż jak dla mnie wzór felg mógłby być inny, agresywniejszy, ciekawszy.

Ważniejsze jednak od wyglądu jest to, co znajdziemy pod maską. Ogromny silnik, który przeczy aktualnym ekologicznym trendom. Stworzono go według maksymy "no replacement for displacement". Klasyczne, wolnossące V8 o pojemności 6,4 l, które generuje 467 KM oraz 624 Nm. Nie pytajcie o spalanie. To nieprzyzwoite. Samochód posiadający logo Street Racing Technology na klapie nie służy do ecodrivingu. To naprawdę najmniej istotny na tym etapie parametr. O wiele ważniejsze jest przyspieszenie do 100 km/h. Jeśli lubicie wyścigi spod świateł, będziecie zadowoleni. Jeśli był wam taki sport obojętny bądź nieznany, to go polubicie. Według danych fabrycznych pierwsza setka osiągana jest po pięciu sekundach. Ale Jeepy bywają znacznie szybsze. Nasz egzemplarz osiągał pierwsze 100 km/h bez najmniejszego problemu w 4,5 sekundy, a najlepszym udawało się wycisnąć czas 4,2 sekundy! Dzieje się to po prostu tak, bez najmniejszego wysiłku. Wciskasz pedał w podłogę i zostawiasz wszystkich w tyle. No chyba, że obok stoi jeden z SUV-ów wielkiej, niemieckiej trójki. Wtedy możesz mieć problem z wygraną. Przyspieszenie od 0-200km/h trwa 21,4 sekundy, pierwsze 400 metrów zajmuje 13,2 sekundy, prędkość maksymalna wynosi 257km/h. Sekundnik w STR ma przyspieszony cykl pracy.

Za kierownicą ma się jednak wrażenie, że samochód jest wolniejszy, niż sugerują dane techniczne. Biegi są długie, a silnik w "dostojny" sposób nabiera obrotów. Jednak rzut oka na prędkościomierz, i uświadamiacie sobie, jaką prędkością jedziecie. Automat zmienia biegi płynnie, a po mocniejszym wciśnięciu gazu potrafi robić to również szybko. Moc dostępna jest zawsze, na każdym biegu i przy każdej prędkości. Jedno niestety trzeba przyznać - jest to jedno z gorzej brzmiących 467 KM, jakie znam. W poprzedniej generacji dźwięk SRT8 sprawiał, że sąsiedzi was nienawidzili. Ten jest zdecydowanie bardziej subtelny.

Pierwszy Jeep SRT8 był szybki, ale też i barbarzyńsko wykonany. Pod rządami Fiata stał się bardziej cywilizowany. Lepsze materiały, trochę elektronicznych gadżetów oraz poprawne spasowanie elementów sprawiają, że wnętrze nie wydaje się wykończone plastikowymi odpadkami. Elektroniczno-analogowe zegary wyglądają nowocześnie i są bardzo czytelne. Fotele twarde, wygodne, pewnie podtrzymują ciało, a spłaszczona w dolnej części kierownica ma abstrakcyjnie gruby wieniec. Dodatkowo na konsoli centralnej znalazło się pokrętło, które pozwala dostosować charakterystykę samochodu do warunków panujących na drodze oraz aktualnego nastroju kierowcy. W najbardziej bezkompromisowym "Track" Jeep chętnie zarzuca tyłem, co może dziwić przy zastosowaniu stałego napędu na cztery koła. Co ciekawe, wersja SRT absolutnie wszystko oferuje w wyposażeniu standardowym. Jedyne dostępne opcje, jakie znalazłem w konfiguratorze, to odtwarzacz DVD, konsola z ekranem i zestaw słuchawek dla tylnych siedzeń.

Nie można od Jeepa oczekiwać precyzji prowadzenia BMW, wykończenia zbliżonego do Audi czy zaginającego prawa fizyki podwozia Porsche. Na prostej drodze SRT dotrzyma kroku każdemu z konkurentów, lecz na zakrętach zostanie w tyle. Nie znaczy to, że układ kierowniczy jest rozdygotany, a zawieszenie zrobione z waty. Jeepem można jeździć naprawdę szybko. Granica przesunięta jest dużo dalej, niż może się wydawać. Hamulcem jest ludzka psychika, a nie możliwości samochodu. Większość zakrętów możecie pokonać z prędkością, od której robi się niedobrze. Jeep prowadzi się neutralnie i stabilnie.

Ceny SRT zaczynają się od 359 900 zł, za BMW X5M (575 KM, 4,2 s do 100 km/h) trzeba zapłacić 544 600 zł, Mercedes GLE AMG (557 KM, 4,3 s) kosztuje 547 000 zł, Porsche Cayenne Turbo S (570 KM, 4,2 s) to wydatek 641 808 zł, natomiast Range Rover SVR (551 KM, 5,3 s) uszczupli wasze konto o 835 180 zł. Kupując Jeepa SRT, otrzymujecie adrenalinę na kołach. Coś co za każdym razem, gdy wyjedziecie na miasto, sprawi, że krew w żyłach popłynie szybciej, a na twarzy pojawi się szeroki uśmiech.

Suma summarum

Na tle konkurencji Jeep SRT wygląda jak dobrze zbudowany facet z kwadratową szczęką, który śmierdzi papierosami i wódką, a jeśli coś mu się nie spodoba, dostaniesz od niego pięścią w twarz. Z drugiej strony to prosty, trochę wulgarny, ale jednocześnie sympatyczny koleś, z którym zawsze możecie wyskoczyć na piwo.

Jest znakomity. To jeden z najlepszych sportowych SUV-ów, jaki kiedykolwiek powstał w USA. Jego największą wadą jest to, że zmusza cię ciągle do szybkiej jazdy, niezależnie od twojego humoru. Jeśli pojedziesz nim wolno, traci sens. To mniej więcej tak, jakbyś cierpiał na priapizm. Na dłuższą metę nic miłego.

Jeep Grand Cherokee SRT8 | Kompendium

*dane producenta

ZOBACZ TAKŻE:

Jeep Cherokee | Pierwsza jazda | Dla wszystkich

INNE LINKI

Fiat 500X | Prezentacja modelu

Fiat Tipo | Polskie ceny | Nowy kompakt za 42 tys. zł

Jeep Grand Cherokee SRT8 | Test | American Muscle

Jeep Wrangler Rubicon

Więcej o: