Kłopoty producentów z nowymi, europejskimi normami emisji

Restrykcyjne normy emisji spalin to ostatnimi czasy bardzo głośny temat... Jednak tym razem nie będzie o koncernie VAG. Problemy z emisją szkodliwych substancji już niedługo będą mieć wszyscy europejscy producenci

VAG | Zmiany na samym szczycie

Problemy z normami emisji szkodliwych substancji w silnikach Diesla to temat, który zdominował w ostatnich tygodniach motoryzację. Dla producentów samochodów najtrudniejsze jest uporanie się z emisją tlenków azotu. Przy okazji skandalu w Volkswagenie dowiedzieliśmy się, że silnik 2.0 TDI mógł przekraczać amerykańskie normy nawet 40 razy... Chwilę później pojawiła się plotka, że BMW X3 xDrive 20d emituje 11 razy więcej tlenków azotu niż pozwalają europejskie normy.

W Unii Europejskiej od 2017 roku w życie zaczną wchodzić przepisy dotyczące silników Diesla, które każą im przestrzegać normy Euro 6. Oznacza to, że już w 2020 roku wszystkie sprzedawane w Unii auta mają emitować tylko 0,08 grama tlenków azotu na kilometr.

ACEA (European Automobile Manufactures Association), organizacja zrzeszająca producentów samochodów, którzy sprzedają na terenie Wspólnoty, rozpoczęła z władzami negocjacje. Okazuje się, że producenci nie będą w stanie sprostać wymaganiom urzędników. Wiemy, że ACEA chce uzyskać pozwolenie na przekraczanie normy emisji tlenków azotu w latach 2017-2020 2,75 razy. W 2020 miałoby to być już tylko 1,7. A więc zamiast 0,08 g/km, samochody z silnikami Diesla mogłyby emitować 0,136 g/km tlenków azotu.

Na razie to nieoficjalne informacje. Miejmy nadzieję, że obydwie strony dojdą do porozumienia, a nazbyt wyśrubowane normy emisji nie zdławią branży motoryzacyjnej.

ZOBACZ TAKŻE:

AFERA W VOLKSWAGENIE | WINNE SILNIKI TDI

Volkswagen JettaVolkswagen Jetta fot. Michał Dek

źródło: Okazje.info

Więcej o: