Volkswagen Caddy FL | Pierwsza jazda | Więcej wygody

Produkowany pod Poznaniem Volkswagen Caddy przeszedł modernizację, by wciąż konkurować z podniesioną głową. Czy to się udało?

Fiat Doblo | Pierwsza jazda | Wciąż najlepszy?

Volkswagen Caddy w obecnej postaci jest z nami już od 2004 roku. Po trzech latach do standardowego furgonu dołączył dłuższy Caddy Maxi. Dopiero w 2010 roku zdecydowano się na pierwszy facelifting, upodabniający twarz furgonu do Golfa VI. Teraz przyszła pora na drugą, tym razem dogłębną modyfikację.

Volkswagen Caddy - Ogłoszenia

Po raz kolejny zajęto się przednim pasem. Tym razem wzorem do naśladowania był Golf VII i obecne Polo. Widać to zarówno w kształcie reflektorów, jak i w zmienionym grillu o większej powierzchni. Zmieniono też kształt tylnych lamp oraz tylnej klapy. Jej szyba zajmuje teraz jej pełną szerokość. Warto przyjrzeć się spasowaniu "piątych drzwi". Szpary są niewielkie, gdzie nie spojrzeć równe, a przetłoczenia wokół tylnych lamp niezwykle precyzyjne. Świadczy to o doskonałej jakości wykonania i montażu w podpoznańskiej fabryce. Na rynku trudno znaleźć drugie tak dobrze zbudowane auto dostawcze tej klasy.

Solidne jest też zawieszenie, a do tego dopracowane. Z tyłu pozostawiono znoszące duże obciążenia resory piórowe, ale dzięki poprawionej charakterystyce amortyzatorów własności jezdne miały ulec poprawie. I rzeczywiście, nawet przy dwóch osobach na pokładzie, czyli niewielkim obciążeniu dla tego siłacza, kultura pokonywania nierówności znacznie się poprawiła. Do tego stopnia, że teraz aż trudno uwierzyć, że pod spodem nadal znajduje się to prymitywne, choć mocne rozwiązanie.

Z tyłu pozostawiono znoszące duże obciążenia resory piórowe, ale dzięki poprawionej charakterystyce amortyzatorów własności jezdne uległy znacznej poprawie

Przy okazji kosmetyki Volkswagen zaprezentował nową gamę jednostek napędowych. Mieliśmy okazję odbyć jazdę testową dwiema z nich. Pierwsza, to zdawałoby się, jednostka, która pod maskę trafiła wyłącznie przez wzgląd na ekologię, ale trzycylindrowy silnik 1.0 TSI, dysponujący mocą 102 KM, zaskoczył nas na plus. Kultura pracy okazała się bardzo wysoka, jak na trzy cylindry, a dobre wygłuszenie komory silnika skutecznie separuje kierowcę od charakterystycznego odgłosu. Dynamika nie jest powalająca i jeśli nie planujemy za każdym razem obciążać Caddy'ego do granic możliwości, to z pewnością okaże się on wystarczający. Niestety w Polsce trzeba będzie na niego poczekać, początkowo podstawową jednostką będzie 1.2 TSI o mocy tylko 82 KM.

Ford Tourneo Connect - Test | Pierwsza jazda | Praktyczny i delikatny

Druga jednostka z jaką mieliśmy styczność to 2.0 TDI o identycznej mocy 102 KM, która typowana jest na najpopularniejszą opcję wybieraną przez klientów. Jej małe wysilenie obiecuje dłuższą eksploatację, jednak mimo dwukrotnie większej pojemności w stosunku do benzyniaka, okazała się przeciętna. Elastyczność przy niewielkim obciążeniu nie zachwyca, ale spokojnym kierowcom z pewnością wystarczy. Oznaczenie BlueMotion oznacza, że auto wyposażono w system Start/Stop i system rekuperacji. Mimo to w warunkach mieszanych średnie zużycie paliwa przekracza deklarowane przez Volkswagena (4,9 l/100 km) o jakieś dwa litry.

Bardzo cieszą zmiany jakie dokonały się we wnętrzu. Jeśli Caddy ma służyć jako rodzinne kombi lub być wykorzystywane w dalekich trasach, to kierowcy powinni być z niego szczególnie zadowoleni. Materiały użyte do wykończenia wyglądają przyzwoicie, jakość montażu jest bez zarzutu, ale najbardziej na plus można zapisać osobowy charakter. Za kierownicą nowego modelu, niezależnie od wersji, nie czujemy się jak kierowcy auta użytkowego. Pomaga w tym opcjonalny ekran dotykowy z nawigacją, czy wielofunkcyjna kierownica.

Podstawowa wersja Trendline posiada skromne wyposażenie, obejmujące m.in. elektrycznie sterowane szyby i radioodtwarzacz z wejściami AUX, USB i czytnikiem kart SD, ale także kurtyny boczne oraz system Front Assist, wspomagający kierowcę do prędkości 30 km/h. Średnia wersja Comfortline pokazuje, że współczesny kombivan nie musi świecić gołym plastikiem. W wyposażeniu standardowym jest m.in. dotykowy wyświetlacz, klimatyzacja, tempomat.

Za kierownicą nowego modelu, niezależnie od wersji, nie czujemy się jak kierowcy auta użytkowego

Mając dużą rodzinę wcale nie trzeba decydować się na wersję Maxi, zwłaszcza że mierzy niemal 4,9 m, co znacząco utrudnia poruszanie się po mieście. Krótka wersja także może być wyposażona w trzeci rząd siedzeń, co znacząco podnosi walory Caddy'ego. Każde osobowy wariant dysponuje parą odsuwanych drzwi, dających dostęp do drugiego oraz ewentualnie trzeciego rzędu siedzeń.

Volkswagen Caddy FL | Ceny w Polsce | Bezpieczniejszy

Volkswagen stara się, by oferta jego modeli była możliwie jak najbardziej uniwersalna i dostosowana do potrzeb jak najszerszej publiczności. Stąd w ofercie nie zabraknie modelu zasilanego CNG (1.4 TGI), ani tym bardziej wyposażonego w napęd obu osi 4Motion. Zamówienia na nowe Caddy można składać już dziś, auta w salonach pojawią się w lipcu.

Summa Summarum

Caddy znów jest na czasie. Podstawowe wersje dzielnie zniosą trudy ciężkiej pracy, a szukając rodzinnego kombi można zamówić w opcji takie elementy wyposażenia, jak: ogrzewanie przedniej szyby, kamerę cofania, aktywny tempomat z regulacją odstępu od pojazdu poprzedzającego, światła drogowe Light Assist, czy układ rozpoznający zmęczenie kierowcy. Poprawione zawieszenie doskonale spisuje się nawet bez obciążenia, a bogaty wybór wersji przyprawi o zawrót głowy. Mimo 11 lat na karku, dzięki sukcesywnym zmianom konstrukcyjnym i stylistycznym, Caddy to wciąż zawodnik, z którym trzeba się liczyć.

Gaz

Poprawione zawieszenie o dużym komforcie, wysoka jakość wykonania, "osobowe" wnętrze, wysoka kultura pracy silnika 1.0 TSI (dostępny w późniejszym terminie)

Hamulec

Przeciętna dynamika 102-konnego Diesla, zużycie paliwa wyższe od deklarowanego, skromne wyposażenie podstawowej wersji osobowej

Volkswagen Caddy (homologacja osobowa) | Kompendium

* dane producenta

ZOBACZ TAKŻE:

Ford Tourneo Connect 1.6 TDCi Titanium | Test długodystansowy

źródło: Okazje.info

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.