Suzuki Ignis 1.5 VVT

Ignis sprawdzi się w mieście, a w wersji z napędem 4x4 - także na wiejskich drogach. Dzięki przeniesieniu produkcji z Japonii na Węgry atutem auta ma być atrakcyjna cena.

Ognisty (z) Węgier

Zwarte nadwozie o niewielkich wymiarach zdradza, że Suzuki Ignis to auto miejskie. We wnętrzu samochodu znajdziesz dużo funkcjonalnych rozwiązań, które czynią z niego wygodny pojazd odpowiedni także na dłuższe wycieczki. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim wyższy niż w poprzednim modelu poziom wykończenia. Czytelne wskaźniki, zintegrowany system audio i dobre wyciszenie kabiny - to wszystko sprawia, że podróż przebiega komfortowo. Kierowca doceni wysoko umieszczony fotel - dzięki takiemu rozwiązaniu poprawiła się widoczność zza kierownicy.

Tym, czego nie zauważysz na pierwszy rzut oka, a co odróżnia Ignisa od typowych przedstawicieli klasy B, jest napęd na obie osie (w ofercie także wersja napędzana tylko na przednie koła).

Jeździłem Ignisem z benzynowym silnikiem 1.5 VVT (100 KM). Dynamiczna jednostka została zaprojektowana specjalnie do nowej wersji modelu (poprzednik był napędzany motorem 1.3). Auto dobrze się prowadzi i pewnie trzyma się toru jazdy. Na rozpędzenie do 100 km/h wersja z napędem na przednie koła potrzebuje 10,4 s, prędkość maksymalna to 165 km/h, a średnie zużycie paliwa - 6,7 l/100 km. Odmiana 4x4 jest trochę wolniejsza

(0-100 km/h osiąga w 11 s) i ma większy apetyt na benzynę - średnio 7,2 l/100 km. Nie ma co oczekiwać, że da sobie radę w trudnym terenie, ale powinna się sprawdzić zarówno zimą na oblodzonych ulicach, jak i o dowolnej porze roku na wiejskich drogach.

Pewnym zgrzytem jest niewielki i mało funkcjonalny bagażnik. Mieści zaledwie 245 l, a to nawet jak na auto miejskie nienadzwyczajny rezultat. Po złożeniu oparcia kanapy uzyskujesz większą przestrzeń ładunkową, jednak podłoga nie jest równa, co utrudnia transport większych bagaży.

Nawet w najtańszej wersji wyposażenia Ignisa znajdą się ABS z EBD i dwie przednie poduszki powietrzne. Za dopłatą można będzie zamówić boczne poduszki dla kierowcy i pasażera, elektrycznie sterowane szyby i lusterka oraz klimatyzację.

Oprócz znanego z poprzedniej wersji auta silnika 1.3 oraz opisywanej jednostki 1.5 (do sprzedaży trafi jesienią 2004 r.) w ofercie pojawi się także pochodzący z Bielska diesel z bezpośrednim wtryskiem paliwa 1.3 DDiS o mocy 70 KM. Wersję z silnikiem 1.5 można będzie zamówić z czterostopniową automatyczną skrzynią biegów.

Nowy Suzuki do polskich salonów wjedzie już w styczniu. Cena nie jest jeszcze znana, ale prawdopodobnie będzie atrakcyjna - aby uniknąć wysokiego cła, produkcję przeniesiono z Japonii na Węgry.

opinia auto+

Nowy Ignis jest nie tylko autem miejskim, ale także wygodnym pojazdem rekreacyjnym

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.