Wideo | Audi RS7 samo osiąga 240 km/h

Audi zabrało model RS7 na Hockenheim, jednak tym razem kierowca nie był potrzebny do pokonania wymagającego toru wyścigowego

Salon Los Angeles 2014 | Nowa stylistyka Audi

Audi rozpoczęło próby z samochodami autonomicznymi w 2009 roku. Teraz, po pięciu latach przyszła pora na pokaz możliwości systemu. Do tego celu użyto wyjątkowo mocne RS7, napędzane silnikiem o mocy 560 KM.

Aby auto mogło "widzieć" otoczenie zainstalowano w nim precyzyjną aparaturę, w tym nadajniki GPS określające pozycję auta z dokładnością co do jednego centymetra, cztery kamery 3D przekazujące w czasie rzeczywistym informację o otaczającej przestrzeni do komputera pokładowego.

Dzisiejszy wyczyn Audi RS 7 piloted driving concept udowadnia kompetencje naszego zespołu zajmującego się pracami rozwojowymi z dziedziny autonomicznej jazdy. Dla dalszych prac rozwojowych szczególnie cenne są wyniki dotyczące precyzji i mocy, które możemy przenieść do produkcji seryjnej - mówi prof. dr Ulrich Hackenberg, członek Zarządu Audi AG ds. rozwoju technicznego

Tak przygotowany samochód pokonał tor Hockenheim po wcześniej zaprogramowanym torze. Przyspieszenia boczne na ostro pokonywanych zakrętach dochodziły do 1,1 g, a przy hamowaniu do 1,3 g. Prędkość maksymalna podczas przejazdu wyniosła 240 km/h. A wszystko to bez udziału kierowcy.

Samochody autonomiczne, czyli potrafiące same radzić sobie z ruchem na drodze, to niechybnie zbliżająca się przyszłość. Jeśli wierzyć inżynierom już w 2020 roku będą one dostępne w salonach sprzedaży. Pokaz Audi daje nadzieję, że niemieckie "autonomy" będą potrafiły poruszać się po niemieckich autostradach bez zbędnych ograniczeń.

Zobacz wideo

ZOBACZ TAKŻE:

Audi RS7 | Szybkie zmiany

Więcej o: