Firmowa specjalność

Oceniliśmy fabryczne systemy audio w 10 najlepiej sprzedawanych w Polsce modelach samochodów. Sprawdziliśmy jakość dźwięku i funkcjonalność, policzyliśmy, czy zakup proponowanego przez dealera sprzętu się opłaca.

Czy kupując nowe auto w salonie, warto od razu wyposażyć je w fabryczne radio i nagłośnienie? Niekoniecznie. Nie wszystkie systemy audio oferowane przez producentów samochodów są godne polecenia. Większość z nich kosztuje dużo, a im tańsze auto, tym jakość systemu nagłośniającego jest wyraźnie niższa. Lepiej wówczas udać się do profesjonalnego warsztatu, w którym fachowcy dobiorą lepszy (i często tańszy) sprzęt. Ze względu na coraz większą popularność płyt kompaktowych i spadek cen ich markowych odtwarzaczy rekomendujemy przede wszystkim takie urządzenia.

Fiat Seicento

Żaden z oferowanych do Seicento fabrycznych odtwarzaczy nie jest godny uwagi.

Najmniejsze samochody najtrudniej nagłośnić - Fiat Seicento nie jest wyjątkiem. W niewielkiej kabinie trudno znaleźć dobre miejsce na głośniki. W fabrycznych niszach w desce rozdzielczej Seicento mieszczą się jedynie skromne głośniki o średnicy 10 cm, które nie są w stanie zapewnić właściwego odsłuchu tonów niskich. Za większe, o średnicy 16 cm, montowane w tylnej półce, trzeba dopłacić aż 600 zł - w dodatku sprzęt jest widoczny przez szybę, co może zachęcić złodzieja. Fiat żąda dopłaty nawet za instalację do montażu radia. Kilka nie najwyższej jakości kabli kosztuje 150 zł. Bez nich nie ma mowy o podłączeniu jakiegokolwiek sprzętu. Drogie są także radioodtwarzacze. W Seicento można zainstalować jeden z dwóch firmowych modeli - radioodtwarzacz kasetowy (1300 zł) lub wersję na płyty CD (1600 zł). Żaden z nich nie jest wart uwagi. Polecamy raczej markowy system audio wybrany przez instalatora. Przyzwoitej jakości radioodtwarzacz CD będzie kosztował ok. 700 zł, a zestaw czterech głośników (oddzielne wysokotonowe i basowe) - od 300 zł. Basowe najlepiej zainstalować w specjalnych panelach (przygotowywanych na zamówienie) w drzwiach, a wysokotonowe - na wierzchu tablicy rozdzielczej. Panele tylko w niewielkim stopniu zmniejszają boczne kieszenie na drobiazgi, więc tym bardziej są godne polecenia.

Skoda Fabia

Audio proponowane przez Škodę do Fabii jest zbyt drogie. W najprostszej wersji modelu Fabia (Basic) Škoda za instalację radiową (cztery bardzo skromne głośniki szerokopasmowe i antena) żąda 500 zł dopłaty. W pozostałych odmianach ten zestaw jest w standardzie - oprócz najbogatszej wersji Elegance z ośmioma głośnikami. Za osiem głośników do wersji Classic i Comfort trzeba dopłacić 250 zł. Niestety, wybór sprzętu jest niewielki. W skromnej wersji Basic można zainstalować tylko prosty radioodtwarzacz kasetowy MS 202 za 698 zł, którego nie polecamy. Za tę kwotę lepiej kupić markowy tuner CD. Pozostałe lepiej wyposażone modele (MS 402 za 890 zł, MS 502 - 1400 zł i Symphony z CD - 1750 zł) są oferowane wyłącznie do droższych wersji Fabii: Classic, Comfort i Elegance. Podobne ceny mają znacznie lepsze markowe odtwarzacze płyt kompaktowych (nawet z wbudowanym dekoderem MP3 i cyfrowym procesorem dźwięku). Jeśli jednak bardzo zależy ci na tym, aby radio harmonizowało z wyglądem deski rozdzielczej, wybierz odtwarzacz MS 402 (890 zł).

Fiat Punto

Naszym faworytem jest wersja Sound wyposażona w radioodtwarzacz CD, zestaw przyzwoitych głośników i niewielki subwoofer (dodatkowy głośnik basowy w bagażniku). Sprzęt gwarantuje niezłe brzmienie i jest świetnie zabezpieczony przed kradzieżą. Dopłatę (450 zł) za sterowanie radiem z kolumny kierownicy można sobie darować. W pozostałych wersjach wyposażenia Punto za radioodtwarzacz CD musisz zapłacić 1500 zł - raczej nie warto, bo za tę kwotę można kupić bardzo dobre markowe radio CD z odtwarzaczem plików MP3. Fiat proponuje oddzielny zestaw radio CD MP3 z subwooferem za 2000 zł. Nie jest to wygórowana cena, jednak markowy sprzęt będzie na pewno lepszy. Oferowanego przez Fiata radioodtwarzacza kasetowego za 1000 zł nie polecamy.

Toyota Yaris

Polecamy wersję wyposażenia Terra Plus - ma w standardzie radioodtwarzacz CD. Toyota nie wymaga dopłaty za najprostszy sprzęt audio. Nawet w najtańszej odmianie Base otrzymujesz seryjnie montowany radioodtwarzacz z parą tanich, słabych szerokopasmowych głośników. Godna polecenia jest co najmniej wersja Terra Plus (zwłaszcza gdy wybierasz odmianę z mocniejszym silnikiem), gdyż w standardzie są cztery głośniki i radioodtwarzacz płyt kompaktowych. Niestety, jakość dźwięku pozostawia sporo do życzenia. Brakuje tonów niskich, a wysokie są ostre i męczące. Wystarczy jednak zainwestować w lepsze głośniki i właściwe przygotowanie miejsc montażowych (wygłuszenie specjalnymi matami bitumicznymi i poprawienie mocowania wszystkich gło śników w aucie), by z fabrycznym radioodtwarzaczem płyt kompaktowych stworzyć całkiem niezłe nagłośnienie. Co ważne, radioodtwarzaczy Toyoty nie opłaca się kraść (wyświetlacz i panel kontrolny są oddzielone od odtwarzacza), więc kierowcy mają święty spokój. Sporym atutem jest także wyśmienita ergonomia. Duże wyświetlacze są czytelne, niewielkie pokrętło bardzo wygodne w obsłudze - podobnie jak specjalnie powiększone przyciski. Trzeba się jednak przyzwyczaić do tego, że płytę CD wkłada się do sprzętu przez szczelinę w dolnej części tablicy rozdzielczej.

Toyota Corolla

Dobry wybór to Corolla Linea Terra z seryjnie montowanym odtwarzaczem CD. Każda wersja Corolli ma seryjnie montowany radioodtwarzacz. W zależności od poziomu wyposażenia jest to model kasetowy (Base) lub odtwarzający płyty CD (Linea Terra, Linea Sol i T-Sport). Lepsze brzmienie zapewnia oczywiście sprzęt CD. Niestety, w wersji Base nie można nawet za dopłatą zainstalować lepszego radia. Można natomiast zamówić zmieniarkę za 1700 zł montowaną w bagażniku. Korzystniej jednak dołożyć jeszcze kilkaset złotych i kupić lepiej wyposażoną Corollę Linea Terra, w której standardowo instalowany jest tuner CD. W dwóch podstawowych odmianach wyposażenia (Base i Linea Terra) seryjnie montowane są cztery głośniki. Toyota oferuje parę dodatkowych głośników wysokotonowych, które umieszcza się na wierzchu tablicy rozdzielczej lub przy przednich słupkach. W tweetery warto zainwestować, gdyż znacząco poprawiają jakość dźwięku, a dopłata jest stosunkowo niewielka (200 zł). W dwóch droższych odmianach Corolli Linea Sol oraz T-Sport w standardzie jest już komplet sześciu głośników. Można jeszcze pokusić się o zamontowanie niewielkiego aktywnego subwoofera pod fotelem pasażera - kwota 1000 zł nie wydaje się wygórowana.

Opel Corsa

Dopłata do radia z CD opłaca się tylko w droższej wersji Elegance. W pozostałych lepiej zapomnieć o fabrycznym audio Opla. Począwszy od wersji Comfort standardowo montowany jest niskiej jakości radioodtwarzacz kasetowy CAR 2003 ze słabym wzmacniaczem 4x7W. Najbardziej godny uwagi model to odtwarzacz płyt CD CDR/CAR 2005 - łatwy w obsłudze i nieatrakcyjny dla złodziei. Sprzęt wymaga jednak dopłaty, której wysokość jest uzależniona od standardu wyposażenia samochodu (Corsa Start - 1750 zł, Comfort - 950 zł, Elegance - 350 zł). W wersji Start dopłata jest spora, lepiej wybrać markowy sprzęt u specjalistów niż fabryczne radio CAR 2005 u dealera. Jakość fabrycznego nagłośnienia Opla jest jednak przyzwoita, więc jeśli zamierzasz kupić którąś z droższych wersji małego Opla, inwestycja staje się opłacalna. Alternatywą może być model CAR 2006 (cena 1926 zł) zintegrowany ze zmieniarką płyt CD. To interesujące urządzenie, które wymaga jednak delikatnego traktowania.

Peugeot 206

Mocną stroną małego Peugeota jest niezły radioodtwarzacz CD . Słabą - kiepskie szerokopasmowe głośniki. Peugeot nie daje klientom dużego wyboru. W ofercie znajdują się tylko radiomagnetofon (975 zł) i odtwarzacz płyt kompaktowych CD RCD3 (1820 zł). Oba mogą być sterowane za pomocą poręcznej dźwigienki umieszczonej w kolumnie kierownicy obok przełącznika wycieraczek. Z dźwigienki nie trzeba jednak korzystać na co dzień, gdyż panel francuskiego radia jest przejrzyście zaprojektowany, a przyciski czytelnie oznaczone. Ponadto atutem radioodtwarzaczy jest dobre zabezpieczenie przed kradzieżą (kolorowy wyświetlacz oddzielony od sprzętu). Niestety, najsłabsza strona to zbyt wygórowana cena. Lepiej zatem sprawdzić ofertę renomowanych producentów, niż przepłacać za fabryczne radio i skromne głośniki. Kto zdecyduje się na wymianę głośników na lepsze, proponowane przez specjalistów, będzie musiał trochę zainwestować. Drzwi francuskiego malucha nie są dobrze przygotowane do montażu sprzętu, więc przyda się dodatkowe wygłuszenie i lepsze mocowanie głośników.

Ford Focus

Polecamy dobrej jakości radioodtwarzacz CD ICE 6000, choć trzeba za niego sporo zapłacić. Sprzęt oferowany przez Forda jest już nieco przestarzały, ale wciąż godny uwagi. Seryjnie montowane są cztery głośniki (o charakterystycznym owalnym kształcie) we wszystkich drzwiach. Dzięki większym rozmiarom zapewniają lepszy poziom basów niż porównywalne okrągłe o średnicy 16 cm. Niestety, standardowo Ford montuje tańsze głośniki dwustożkowe wyróżniające się skromniejszymi tonami wysokimi. Za radioodtwarzacz trzeba natomiast dopłacić. Godne uwagi są tylko modele odtwarzające płyty kompaktowe - ICE 6000 i ICE 6006. Podobnie jak odtwarzacze kasetowe wyróżniają się powiększoną płytą czołową, dzięki czemu są bardzo proste w obsłudze (większe przyciski) i nieatrakcyjne dla złodziei. Główna wada to wysoka cena (jedynie kosztowna wersja Forda Focusa - ST 170 - jest seryjnie wyposażona w model CD ICE 6000 ze zdalnym sterowaniem). Za podstawowy model odtwarzacza płyt kompaktowych trzeba zapłacić 1900 zł. Świetne radio z wbudowaną zmieniarką CD ICE 6006 to już zdecydowanie zbyt duży wydatek - 3300 zł. Szkoda, bo Ford oferuje naprawdę niezłe nagłośnienie.

Opel Astra

Fabryczne audio Opla opłaca się montować tylko w droższych wersjach Astry.

Polecamy radio z CD CDR/CAR 500 (moc 4x20W). W zależności od wersji wyposażenia za sprzęt dopłacisz 400 zł (Astra Comfort i Elegance) lub 450 zł (Astra Club). Do odmiany Astra Start radioodtwarzacz CD jest zbyt drogi (ok. 1700 zł) i jego zakup po prostu się nie opłaca. CDR/CAR 500 to starszy model, co można poznać po wymiarach. Nowa generacja systemów audio firmowanych przez Opla jest dwa razy większa (tzw. 2 DIN). Radioodtwarzacz w Astrze jest dobrze chroniony przed kradzieżą, gdyż wyświetlacz specjalnie oddzielono. Takie rozwiązanie ma także wadę. Nie każde markowe radio zainstalowane w miejsce fabrycznego może współpracować z oddzielnym oplowskim wyświetlaczem. Lepiej zachować fabryczny CDR/CAR 500 i w przyszłości tylko zastąpić głośniki Opla urządzeniami wyższej klasy.

Renault Megane

Firmowe audio do Megane Pack się nie opłaca. W droższych odmianach wybierz system Mono CD (bez dopłaty).

Renault proponuje trzy systemy audio do wyboru. Najlepiej zdecydować się na Mono CD z radioodtwarzaczem płyt kompaktowych. Nie warto kupować zmieniarki CD, gdyż jest stanowczo za droga (w zależności od wersji wyposażenia auta od 2000 do 5000 zł w zestawie z radiem). W droższych odmianach Comfort oraz Luxe sprzęt audio montowany jest seryjnie, ale w Megane Pack za system Mono CD trzeba zapłacić 2000 zł, mimo że jakość dźwięku jest tylko przeciętna. Jedyny atut sprzętu to dobre zabezpieczenie przed kradzieżą. Nie da się jednak ukryć, że za 2000 zł kupisz lepszy jakościowo markowy system audio oferowany przez profesjonalnych instalatorów.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.