Autostrada A1 do granicy z Czechami

Mamy kolejną dobrą wiadomość dla kierowców. 23 maja do użytku oddano brakujący odcinek Świerklany - Mszana, śląskiego fragmentu autostrady A1 pomiędzy Pyrzowicami a Gorzyczkami, gdzie trasa łączy się z czeską autostradą D1 w kierunku Ostrawy

Drożej na autostradzie A2

Odcinek o długości 7,2 km został udostępniony kierowcom z wieloletnim opóźnieniem, spowodowanym problemami z budową mostu w Mszanie, który stał się powodem długotrwałego sporu pomiędzy Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad a Alpine Bau. Austriackie konsorcjum rozpoczęło budowę w 2007 roku. W 2009 zerwano z nim kontrakt z powodu zbyt wolnego tempa prac, wykonawca twierdził, że projekt mostu ma wady. Co ciekawe kolejny przetarg wygrała ta sama firma i kontynuowała budowę. W 2012 roku nadzór budowlany wstrzymał prace stwierdzając, że most zagraża bezpieczeństwu. Następnie Alpne Bau zrezygnował z budowy. W rezultacie dokończyło je polskie przedsiębiorstwo Intercor.

Po 7 latach ten krótki fragment "A1-ki" jest w końcu przejezdny i kierowcy nie są już zmuszeni korzystać z objazdów przez okoliczne miejscowości, by z powrotem wrócić na autostradę. Odcinki do granicy i Pyrzowic oddano w 2012 roku.

"To kolejna ważna inwestycja w polską sieć transportową. Tym większa radość, że pomimo pewnych trudności podczas budowy tego odcinka, kierowcy mogą już z niego korzystać" - powiedziała wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska. "Warto podkreślić, że budowę mostu w Mszanie dokończyli polscy przedsiębiorcy. Dzięki ich wzorowej współpracy mamy od dziś dogodne, autostradowe połączenie z Czechami".

W kwietniu do użytku oddano inny brakujący fragment autostrady A1 pomiędzy Włocławkiem a Kowalem, tworząc autostradowe połączenie pomiędzy Łodzią a Gdańskiem. Pod koniec tego roku mają zostać podpisane umowy na budowę kolejnych odcinków A1 od długości 57 km, na które obecnie trwają postępowania przetargowe.

Aktualny stan budowy autostrady A1

ZOBACZ TAKŻE:

Jak jeździć autostradą, by szybko i bezpiecznie dojechać do celu

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.