Supersportowy powrót Minervy

Minerva to mitologii rzymskiej bogini m.in. sztuki i rzemiosła. To również belgijska firma, która narodziła się w 1902 roku, przez niemal cztery dekady produkowała luksusowe auta, a w 1956 roku... przeszła do historii. Teraz chce się odrodzić i planuje bardzo mocne wejście

Porsche 918 Spyder

Belgowie planują zbudować supersportowe auto z prawdziwego zdarzenia. Wykonany z włókna węglowego mokonok ma być obudowany karbonowo-kevlarowym nadwoziem, a do napędu posłużyć ma potężne, podwójnie turbodoładowane V12, wspomagane przez dwa silniki elektryczne.

Podczas gdy potencjał jednostki benzynowej przekazywany byłby w całości na koła tylne, silniki elektryczne odpowiedzialne byłyby za wprawianie w ruch kół osi przedniej. Auto ma być również wyposażone w system odzyskiwania energii z hamowania oraz układ pozwalający wybrać jeden z czterech predefiniowanych trybów jazdy: ekonomiczny, normalny, sportowy, wyścigowy i... bezpieczny. Twórcy supersportowej hybrydy chcą, żeby rozpędzała się do ponad 400 km/h.

Jakie modele Ferrari można kupić w Polsce i ile kosztują? Sprawdzisz tu

Współczesny model Minervy został roboczo ochrzczony nazwiskiem J.M. Brabazona - brytyjskiego pioniera lotnictwa, baloniarza i kierowcy wyścigowego.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.