Następca McLarena P1 nadjedzie za dziesięć lat

Oficjalna premiera McLarena P1 odbyła się raptem dwa miesiące temu na Salonie Samochodowym w Genewie. Brytyjczycy nie zwlekali jednak z zapowiedzią jego następcy

Szef sprzedaży i marketingu McLarena, Greg Levine potwierdził, że w przyszłości można spodziewać się następcy modelu P1. Przyjdzie nam na niego poczekać przynajmniej dziesięć lat. Dlaczego? Wytłumaczył to Levine w rozmowie z "AutoCar".

Jedynym sposobem na zainteresowanie klientów takimi samochodami jak P1 jest dokładanie wszelkich starań, by był produktem ekskluzywnym. Pomaga w tym m.in. limitowana produkcja. Po jej zakończeniu trzeba wycofać się z rynku na kilka lat. Premiery takie jak McLaren P1 mają rację bytu tylko wtedy, gdy odbywają się mniej więcej co dziesięć lat - stwierdził Levine.

McLaren wyprodukuje 375 egzemplarzy modelu P1. Około 75 proc. z nich znalazło już nabywców.

>>> Ile trzeba zapłacić za nowe Ferrari w Polsce? Ceny wszystkich modeli w zł <<<

Uspokajamy wszystkich tych, których wieść o wizji czekania na kolejnego McLarena przez dekadę, doprowadziła do płaczu. Brytyjczycy zapowiedzieli, że pracują już nad autem, które będzie pozycjonowane poniżej modelu MP4-12C. Niestety, szczegóły dotyczące wspomnianych aut nie są jeszcze znane.

Źródło: AutoCar

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.