Wybierz ulubioną bliźniaczkę - Punto vs MiTo | Sondaż

Oto dylemat przed nami nie lada, którą z bliźniaczek wybrać wypada? Na pierwszy ogień gorące Włoszki, Fiat Punto i Alfa Romeo MiTo

Bliźniaki w motoryzacji to żadna nowość. Do perfekcji tworzenie "nowych" modeli w ten sposób opracowali Amerykanie, którzy potrafili oferować jedną konstrukcję w 3, 4, czasem nawet 5 odsłonach. Wygląd mógł być zupełnie inny, lub różnice ograniczały się do nowego zestawu listewek ozdobnych. W ciężkich czasach także w Europie zaczęto dzielić się technologią, najczęściej w ramach jednego koncernu, ale czasem nawiązując współpracę z "wrogiem".

>>> Alfa Romeo MiTo - ogłoszenia <<<

Ta sama platforma, ta sama technologia, często dokładnie te same silniki, różnią się wyglądem, wyposażeniem i ceną. Czasem tylko metka z ceną ma znaczenie, innym razem przy wyborze bierzemy inne cechy auta, jak choćby wielkość bagażnika. A jak jest w przypadku włoskich mieszczuchów?

Uroda Alfy Romeo jest bezdyskusyjna. Choćby dlatego, ze o gustach się nie dyskutuje. Ale żeby stać się jej właścicielem trzeba wyłożyć większą sumkę niż w przypadku Fiata Punto. Ile? W przypadku silnika TwinAir 0.9 (85 KM) Fiat wycenia sobie swoje Punto (tylko 5d) na 45 490 zł (w promocji), a Alfa Romeo 56 900 zł (także w promocji). Jak widać dopłata wynosi ponad 11 tys. zł. W przypadku mocnego silnika 1.4 MultiAir Turbo (135 KM) Punto (3d) można mieć za 53 990 zł, a MiTo za 65 500 zł. Warto jednak zaznaczyć, że jeśli będziemy chcieli doposażyć te auta w kilka opcji, to różnica szybko zmaleje. Wyposażenie opcjonalne jest tańsze w Alfie i to sporo (tapicerka skórzana (o 500 zł), tempomat (o 300 zł), klima dwustrefowa (o 500 zł), czujniki parkowania (o 250 zł) itd.).

>>> Fiat Punto - ogłoszenia <<<

Zatem czy warto dopłacać do droższej Alfy Romeo? Naszym zdaniem jest to opłacalne gdy poszukujemy przede wszystkim ładnego autka (o ile Alfa nam się podoba), albo gdy zamierzamy nabyć wersję "full wypas". Niedogodność tego modelu to trzydrzwiowe nadwozie, które w naszym kraju nie cieszy się zbytnią popularnością, nawet u ludzi nie posiadających własnej rodziny. Takie auta szybciej tracą na wartości i trudniej je sprzedać.

ZAPRASZAMY DO SONDAŻU PONIŻEJ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.