Nielegalne popisy drifterów-amatorów to w Arabii Saudyjskiej chleb powszedni. Adrenaliny szukają nie tylko biorący udział w popisach kierowcy, ale i tłumy gapiów, które zbierają się wzdłuż ulic, którymi jeżdżą drifterzy. Niezabezpieczone miejsca spotkań są śmiertelną pułapką dla publiczności, na co najlepszym dowodem jest nieodległa tragedia.
Nielegalne spotkania drifterów to gigantyczny problem władz Arabii Saudyjskiej. Kara w opisywanym procesie ma być pokazowym straszakiem, który zmniejszy liczbę niebezpiecznych spotkań.
W 2005 roku inny mieszkaniec Arabii Saudyjskiej podczas podobnej "zabawy" zabił trzy osoby. Wówczas sąd również skazał go na karę śmierci, ale ostatecznie zredukował karę do biczowania (3 tys. uderzeń) i 20 lat więzienia.
Źródło: Reuters
ZOBACZ TAKŻE:
Stać Cię na samochód używany. Sam zobacz
Jak się kończy zabawa zapalniczką na stacji benzynowej? | Wideo