XXX Performance - Dozwolone od lat 18

Ciekawe co chłopaki mieli na myśli nazywając swoją firmę XXX... Mniejsza o to, popatrzcie na ich najnowszy, dziwaczny projekt Audi R8

Audi R8 | Test w Bieszczadach

Firma tuningowa o dziwnie brzmiącej nazwie ma swoją siedzibę w niemieckim Bochum położonym w Zagłębiu Ruhry. To przemysłowy okręg Niemiec i raczej trudno tu o kontrasty, dziwactwa czy krzykliwość. Patrząc na R8 przyznam, że trzeba mieć sporo wyobraźni żeby wymyślić taką przeróbkę Audi. Już sam kolor sprawia, że nie da się tego auta nie zauważyć. Nie odważę się nazwać tego koloru, bo znowu mi się dostanie, że ich nie rozróżniam. Gdybym miał już jednak podjąć się tego zadania to nazwałbym go kolorem kamizelki odblaskowej. Do kontrastu niektóre elementy karoserii pokryte zostały karbonową folią. 20 calowe felgi Oxigin 14-Oxrock (235/30 i 295/25) prezentują się nie mniej wyjątkowo, a to głównie dzięki swoim malowaniu. CO do zawieszenia to jest to zestaw firmy H&R oraz pneumatyczny układ G-Ride AirRide. Ogólnie - bardziej efekciarsko przerobić R8 się nie da. Wnętrze utrzymano w spokojniejszej atmosferze. Wzbogacone zostało o lepsze jakościowo skórzane obicia foteli, alcantarę czy karbon. Audi R8 made in XXX Performace wyposażono w silnik V10 o pojemności 5,2 litra. Oczywiście zmieniono go tak, żeby uzyskiwał jak największą moc. Zwiększono ją z seryjnych 525 KM do 650 KM. Do tego zamontowano układ wydechowy o zmiennie regulowanej sile dźwięku.

 

Nie należy do najtańszych - używane Audi R8

Volkswagen Golf R - test | Za kierownicą

Lamborghini Murciélago - test | Za kierownicą

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.