OPEL MERIVA

Meriva wygląda trochę jak wyrośnięta Corsa, ale nie jest minivanem zbudowanym na platformie najmniejszego Opla - do jej konstrukcji użyto aż 80% nowych części. Jeszcze z jednego powodu warto bliżej przyjrzeć się Merivie - być może będzie produkowana w Polsce.

Frank Leopold, jeden z projektantów nowego Opla, podkreśla, że pojemne wnętrze przy małych wymiarach całkowitych jest wynikiem starannego zaplanowania koncepcji pojazdu. Wyjątkowo dużo czasu poświęcono projektowaniu przegrody pomiędzy kabiną pasażerską a silnikiem. To właśnie jej kształt decyduje o pojemności wnętrza i zdolności konstrukcji do rozpraszania siły zderzenia.

WIĘCEJ PRZESTRZENI

Pojemne wnętrze uzyskano także dzięki wydłużeniu do 2630 mm rozstawu osi (Meriva jest tylko o 64 mm krótsza od Zafiry). Pasażerowie przednich foteli siedzą o 40 mm wyżej niż w Astrze i mają sporo miejsca nad głowami. Tylną trzymiejscową kanapę umieszczono o 10 mm wyżej niż przednie miejsca i dzięki pomysłowej konstrukcji zapewnia ona wiele możliwości aranżacji wnętrza. Środkowe oparcie da się złożyć, uzyskując podłokietnik ze schowkiem na napoje, lub całkowicie schować łącznie z siedziskiem. Wówczas oba boczne miejsca zamieniają się w indywidualne fotele, które można przesuwać do przodu i do tyłu oraz na boki. Mają one również regulowany kąt pochylenia oparcia.

Deska rozdzielcza przypomina stylistyką te z Omegi lub Vectry. Ma podobny styl, a w droższych wersjach Merivy także podobne wyposażenie. Dzięki zaadaptowaniu tylnej osi z Astry kombi uzyskano płaską podłogę bagażnika o pojemności od 374 do 533 l (przy niemal pionowo ustawionych oparciach tylnych foteli) oraz sporą ładowność (ponad 500 kg).

MNIEJ PALIWA

Przednią oś i cały układ napędowy zaadaptowano z Corsy, poszerzając jednak rozstaw kół.

Pod maską znajdziemy znany z Corsy benzynowy silnik o pojemności 1,6 l osiągający 87 lub 100 KM (64 lub 74 kW) oraz jednostkę 1,8 l mającą 125 KM (92 kW). W silnikach 1,6 zastosowano dwukanałowe układy dolotowe (nazwane z angielska Twin Port), zwiększające zawirowanie mieszanki przy małych prędkościach obrotowych, gdy jeden z kanałów jest zamknięty. Według inżynierów Opla to proste rozwiązanie zapewnia nawet sześcioprocentową oszczędność zużycia paliwa, podobną do uzyskiwanej w znacznie droższych silnikach z bezpośrednim wtryskiem benzyny.

Do wyboru są także dwa diesle: starszy 1,7 l o mocy 75 KM (55 kW) i nowy 1,7 z systemem common rail, rozwijający 100 KM (74 kW). Diesle są konstrukcji Isuzu i powstają w Tychach. Stukonna jednostka ma układ wtryskowy nowej generacji produkcji Denso. Ciśnienie wtrysku dochodzi do 1800 barów, co zapewnia lepsze spalanie paliwa.

NADZIEJA DLA GLIWIC

Już w styczniu rozpocznie się produkcja Merivy w hiszpańskiej Saragossie, a w pierwszym kwartale 2003 roku auto trafi do sprzedaży w Europie i Polsce. Nie wiadomo, ile będzie kosztowało. Przedstawiciele Opla nie chcą też zdradzić, czy istnieje szansa na produkcję Merivy w Gliwicach. Wiadomo jednak, że po zakończeniu produkcji Astry Classic moce produkcyjne tej fabryki pozwalają na równoczesne wytwarzanie Merivy i Agili. Oby tak się stało, bo skorzysta na tym nie tylko nasz przemysł motoryzacyjny, ale także polscy kierowcy, którzy będą mogli jeździć nowoczesnym i praktycznym Oplem made in Poland.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.