MotoEuro 2012 | Grupa B

Zakończyliśmy rywalizację w Grupie A. Polska ekipa wypadła naprawdę nieźle i zagwarantowała sobie awans do kolejnej rundy. Czas sprawdzić kto jest najlepszy w grupie B

Polska (z reprezentującym ją Honkerem) zgarnęła 44 proc. wszystkich głosów. To tylko o 3 proc. głosów mniej od zwyciężczyni Grupy A - Skody Octavii, występującej oczywiście w barwach Czech. Na trzecim miejscu rywalizację zakończyli Rosjanie z wszędobylską Ladą 4x4 (7 proc.), a na samym końcu (2 proc.) uplasowała się Grecja z uniwersalnym, choć nieco siermiężnym, Namco Pony. Cóż, cały czas wierzymy, że nasze piłkarskie Orły rozwiną skrzydła i pozostałych meczach zmiażdżą rywali i podobnie jak w naszej zabawie, równie pewnie wyjdą z grupy.

>>> Zobacz wyniki Grupy A <<<

Dziś jednak na chwilę zapominamy o polskiej reprezentacji i skupiamy na się na zespołach z Grupy B. Jak już pewnie doskonale wiecie, mamy tu Holandię, Danię, Niemcy oraz Portugalię. Z czym przyjechali na MotoEuro 2012?

Holandia

Mówisz Holandia, myślisz...? Spyker, oczywiście. Auta wyrafinowane, ekstrawaganckie, zaskakujące stylem i powalające detalami. Prawie tak jak drużyna "Oranje", prawda? No właśnie nie do końca. A przynajmniej nie jeśli mówimy o ich pierwszym meczu na Euro 2012. Chociaż techników w drużynie pomarańczowych jest pod dostatkiem, można było odnieść wrażenie, że piłkarzom brakuje nieco świeżości i szybkości.

Na to ostatnie z pewnością nie mogą narzekać właściciele Spykera C8 Aileron. Na tylne koła trafia 400 koni mechanicznych, generowane przez V8-kę pożyczoną przez Holendrów od Audi. Sprint do setki? 4,5 sekundy. Prędkość maksymalna? 300 km/h. A do tego przepych i styl, którego nie powstydziliby się projektanci Bugatti czy Pagani.

Dania

Skoro już mowa o Holandii... Mieli pecha, bo we wspomnianym inauguracyjnym meczu grali z Duńczykami. Ci ostatni pokazali, że potomkowie wikingów nie pozwolą sobie w kaszę dmuchać. Twardzi, szybcy, bezkompromisowi, potrafiący boleśnie kąsać. Tak jak ich motoryzacyjna chluba - Zenvo ST1.

Wszechobecne ostre krawędzie, wielkie wloty powietrza i ścięte linie reflektorów oraz lamp tylnych dają do zrozumienia, że ST1 nigdy nie chciał być "grzecznym chłopcem". Ale Zenvo ma nie tylko "wyglądać". Nie jest wystylizowanym gogusiem, który najbardziej lubi rozdawać autografy, ale prawdziwym twardziel, wojownik. Napędza go 7-litrowe V8, doładowane zarówno turbiną jak i kompresorem. Osiągnięto w ten sposób moc 1104KM oraz imponującą wartość maksymalnego momentu obrotowego równą 1430Nm.

Niemcy

Tak zgranej, poukładanej i utalentowanej drużyny zazdrości Niemcom cała Europa. Joachim Loew skrupulatnie budował zespół, w którym wszystkie ogniwa pracują z niesamowitą precyzją. Trzeba jednak przyznać, że trener raczej nie miał trudnego zadania ze skompletowaniem zespołu. Niemcy to liczny naród, do tego wychowany w kulturze futbolowej i z łatwością można znaleźć tu utalentowanych piłkarzy. To trochę jak z niemiecką motoryzacją - dla każdego coś miłego. Nieważne czy szukamy terenówki, miejskiego malucha czy rodzinnego vana - w każdym przypadku klient może przebierać do woli.

Znamy skład ekipy piłkarskiej, a jakie auto powinno reprezentować Niemcy w naszym turnieju? Według nas, najlepszym typem jest Porsche 911. Dlaczego? Po pierwsze, nie można mu odmówić doświadczenia. Wszak pierwsza generacja modelu zadebiutowała w 1963 roku. Po drugie, styl - sylwetka 911-ki to wciąż stylistyczny synonim sportowego auta. Porsche to również charakter, nie zawsze do końca poskromiony. Wbrew pozorom to zaleta, bo to właśnie indywidualności dają prawdziwą siłę drużynie. Nie można też zapomnieć o uniwersalności. Wszechstronni zawodnicy to prawdziwy skarb każdej piłkarskiej jedenastki.

Portugalia

Pewnie wydaje Wam się, że z takimi rywalami Portugalia jest bez szans? Cóż, łatwo z pewnością nie będzie, ale chyba nikt nie spodziewa się, że Portugalczycy poddadzą się bez walki? Tak się składa, że oni również mają swój sportowy samochód. W 2007 roku, podczas jednej z rund WTCC zaprezentowano auto o nazwie Vinci GT, będące sprytną mieszanką włoskiego stylu i siły amerykańskich, mechanicznych muskułów. Portugalski mięśniak napędzany jest 6-litrowym V8 Chevroleta o mocy 480 koni mechanicznych. Cały potencjał trafia na koła tylnej osi z pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów i pozwala osiągnąć pierwszą setkę w czasie 4,8 sekundy.

ZOBACZ TAKŻE:

Maserati Quattroporte za nieco ponad 100 tys. zł

Najszybsza taksówka w Polsce

Dlaczego prezes Hyundaia chce, żeby Euro 2012 wygrali Niemcy?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.