Donkervoort D8 GTO

Szukacie prezentu dla miłośnika oryginalnych sportowych maszyn? Mamy coś dla Was - najnowsze dzieło Donkervoorta

Pod koniec zeszłego roku, Holendrzy dręczyli swoich fanów świąteczną kartką, na której widać było niewyraźne zarysy nowej, sportowej maszyny. Niemal dokładnie rok po nieco złośliwej zagrywce, producent pokazał wreszcie światu gorącą zabawkę dla dużych chłopców.

Nowy Donkervoort mierzy 374 cm długości, 195 cm szerokości i 114 cm wysokości. Pod maską drzemie 2,5-litrowe TFSI - pięciocylindrowy silnik znany z małych sportowych modeli Audi: TT-RS i RS3. Z pomocą inżynierów z Ingolstadt, twórcom GTO udało się odchudzić motor o 35 kilogramów. Standardowo, turbodoładowane serce GTO rozwija moc 345 KM (przy 5400 obr./min) i 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego (przy 5300 obr./min), ale przy pomocy małego przełącznika na desce rozdzielczej można wykrzesać z niego dodatkowe 60 KM. Cały potencjał trafia oczywiście na koła tylnej osi, a pośredniczy w tym pięciostopniowa, ręczna skrzynia biegów.

340 koni to mało? Większości zwykłych śmiertelników powinno wystarczyć z nawiązką. A to dlatego, że - za sprawą ultralekkiej konstrukcji - holenderska maszyna waży tylko 695 kilogramów. Efekt? Do pierwszej setki auto rozpędza się w czasie 3 sekund, a prędkość maksymalna to 255 km/h. Jak na torową zabawkę przystało, GTO ma w pełni regulowane zawieszenie, a w kabinie znaleźć można tylko niezbędne "wygody".

Pierwsze 25 sztuk GTO (ponad połowa już się sprzedała) będzie wyposażone we wspomniany 5-cylindrowy silnik Audi. Następne egzemplarze mają otrzymać inny motor. Jaki? Firma na razie tego nie zdradza. Jeśli zatem zastanawiacie się, czy lepiej zamówić auto już teraz czy poczekać, macie nie lada orzech do zgryzienia. Tak czy inaczej, musicie przygotować się na wydatek co najmniej 100 tys. euro.

Zapraszamy do galerii Donkervoorta D8 GTO .

 

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Stary nowy Caterham Supersport

Caterham Roadsport 125 Monaco

Lotus - ogłoszenia

Więcej o: