Zamieszanie z obwodnicą Olsztyna. "Po cichu ją przycinają"

Mieszkańcy stolicy regionu zwrócili uwagę, że węzeł, który połączy przyszłą drogę S-51 z obwodnicą Olsztyna, będzie znacznie uboższy od tego na wizualizacji, który drogowcy prezentowali cztery lata temu.

Większość mieszkańców stolicy regionu bez wątpienia ucieszyła wiadomość o umieszczeniu przez rząd południowej obwodnicy Olsztyna na liście inwestycji drogowych, których budowa ma ruszyć w przyszłym roku.

Wiadomo o obwodnicy, że:

* będzie liczyć niecałe 25 kilometrów, * połączy drogę krajową nr 16 na zachodzie od miasta, drogę nr 51 na południu i "szesnastkę" na wschód od granic Olsztyna, * zacznie się w rejonie Kudyp, ominie miasto na południe od Jarot i skończy między Olsztynem a Wójtowem, * na trasie powstanie sześć dużych węzłów drogowych: w pobliżu Kudyp, niedaleko Jarot, za jeziorem Skanda, pod Tomaszkowem, na wschodzie Olsztyna i w okolicach Wójtowa, i wreszcie * najdłuższy obiekt mostowy (304 metry) powstanie nad tzw. Bagnem Klebarskim.

Mieszkańcy zaczynają jednak coraz wnikliwiej analizować to przedsięwzięcie. I, jak się okazało, wyłapali różnice między tym, co drogowcy pokazali na wizualizacji w 2009 roku (zaraz po ukończeniu koncepcji obwodnicy), a tym, co zostało zawarte w zaakceptowanym projekcie budowlanym.

Obecnie najwięcej kontrowersji budzi...

..."węzeł Olsztyn Południe", który połączy przyszłą drogę S-51 z Olsztyna do Olsztynka z południową obwodnicą miasta. W ostatnich dniach do "Gazety Wyborczej Olsztyn" nadeszło kilka listów od czytelników. Jeden z nich napisał: - Zamiast bezkolizyjnego skrzyżowania tych najważniejszych dróg w regionie, powstaną niebezpieczne ronda przegradzające te drogi - napisał mieszkaniec Dorotowa.

- Olsztyn cieszy się, że dostanie obwodnicę, nikt jednak nie zauważa, że po cichu obwodnica ta jest coraz uboższa - dodał inny czytelnik.

Sprawdziliśmy te doniesienia. Na początku od razu trzeba stwierdzić, że "węzeł Tomaszkowo" utrwalony na wizualizacji sprzed czterech lat rzeczywiście nie przypomina tego, który znalazł się ostatecznie w projekcie budowlanym pod nazwą "Węzeł Olsztyn Południe". Na ilustracji z 2009 roku widzimy bowiem potężne rozwidlenie dróg o klasycznej formie koniczynki, gdzie wszystkie relacje są bezkolizyjne.

Jak będzie naprawdę?

A jakie rozwiązanie GDDKiA zastosuje w tym miejscu w rzeczywistości? Jak utrzymują drogowcy, nadal będzie to węzeł bezkolizyjny, ponieważ dwa główne tzw. potoki ruchu nie będą się przecinać. Obwodnica będzie przebiegać pod drogą nr 51.

Dojeżdżając krajową "51" z Olsztyna do obwodnicy, natkniemy się jednak faktycznie na rondo, a kolejne spotkamy już na samej obwodnicy, na zachód od drogi nr 51. - Będą to ronda turbinowe, czyli również bezkolizyjne, które znajdą się na relacjach podrzędnych - tłumaczy Mirosław Nicewicz, dyrektor olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

A dlaczego nie powstanie taki węzeł, jak zaprezentowany na wizualizacji? - To był tylko materiał poglądowy przygotowany jeszcze na etapie koncepcji - odpowiada dyrektor Nicewicz. - Dopiero teraz zostały wykonane główne pomiary ruchu, w oparciu o które musieliśmy opracować racjonalne rozwiązanie tego węzła, uwzględniające przewidywane natężenie ruchu w tym miejscu na następne 20 lat. Takie też znalazło się w projekcie budowlanym, który ostatecznie został zatwierdzony Zgodą na Realizację Inwestycji Drogowej, czyli decyzją wydaną przez wojewodę.

I dodaje: - Nie może być więc tu mowy o szukaniu jakichkolwiek oszczędności na węźle obwodnicy, bo żadne zmiany w tym zakresie nie były robione.

Nicewicz zapewnia także, że zabezpieczono rezerwę terenu pod ewentualną rozbudowę tego węzła, gdyby w przyszłości pomiary natężenia ruchu wykazały taką potrzebę.

Na koniec przyznaje zaś: - Być może rzeczywiście jest to z naszej strony błąd, że w trakcie konsultacji nie powiedzieliśmy wówczas mieszkańcom wyraźnie, że to, co widzą na wizualizacji, później na etapie przygotowywania projektu budowlanego może się jeszcze trochę zmienić. Podobnie jest z mostami nad Łyną i Bagnem Klebarskim, które ostatecznie również będą wyglądały inaczej niż na przedstawionej wizualizacji.

Więcej o: