Rząd zdecydował: obwodnica Olsztyna w końcu powstanie

Pierwszy poinformował o tym na Twitterze Sławomir Nowak, minister transportu. Niektórzy mówią, że na tę decyzję Olsztyn czekał kilka dekad. Inni odliczają czas od dnia, gdy siedem i pół roku temu zaczęło się jej projektowanie

Dwa tygodnie temu informowaliśmy o zakończeniu trwających wiele tygodniu konsultacji międzyresortowych w sprawie programu budowy dróg w Polsce w latach 2011-15. We wtorek rząd postawił kropkę nad "i", zatwierdzając listę 12 obwodnic, które powstaną w najbliższych latach. Jest na niej południowa obwodnica Olsztyna.

Prawie 1,5 mld zł

Wybudowanie tych nowych dróg to wydatek 4,7 mld zł. Pieniądze będą pochodziły z Krajowego Funduszu Drogowego oraz budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-20. Obwodnica Olsztyna jest najdroższa na tej liście. Koszt jej budowy jest szacowany na 1 mld 416 mln zł. Ostateczną cenę poznamy po wyłonieniu w przetargu wykonawcy, który zrealizuje tę inwestycję.

Drogowcy z olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewniają, że mają już wszelkie niezbędne dokumenty, żeby ten przetarg ogłosić. - Trudno nam jednak mówić o konkretnych terminach, ponieważ o decyzji rządu dowiedziałem się z prasy - mówi "Gazecie Wyborczej" Karol Głębocki, rzecznik prasowy GDDKiA w Olsztynie. - Mogę natomiast powiedzieć, że bardzo nas cieszy, że obwodnica Olsztyna została przyjęta do realizacji. Skalę tej inwestycji mogę porównać do wybudowanych przez nas wcześniej odcinków ekspresowej "siódemki".

Chwała tym, którzy walczyli

Z decyzji rządu zadowolony jest również prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. - Chwała i uznanie dla wszystkich, którzy walczyli o tę inwestycję - mówi. - Generalna Dyrekcja we wcześniejszych rozmowach zapewniała mnie, że jest przygotowana, by jeszcze w tym roku ogłosić przetarg na budowę obwodnicy. Gdyby tak się stało, prace mogłyby się zacząć w przyszłym roku.

Wieczorem wicepremier Janusz Piechociński w mailu do mediów uściślił, że przetargi na obwodnice rzeczywiście mają być ogłoszone jeszcze w tym roku.

Prezydent przypomina, że obwodnica to szansa na rozwój zarówno dla Olsztyna, jak i całej olsztyńskiej aglomeracji. - Miasto przyjmuje potężny ruch tranzytowy, który degraduje nasze ulice, zanieczyszcza środowisko i pogarsza bezpieczeństwo - dodaje. - Doczekaliśmy się decyzji, która w dużym stopniu zmieni ten stan rzeczy.

Olbrzymie przedsięwzięcie

Olsztyńska obwodnica połączy drogę krajową nr 16 na zachodzie od miasta, drogę nr 51 na południu i "szesnastkę" na wschód od granic Olsztyna. Zacznie się w rejonie Kudyp, ominie miasto na południe od Jarot i skończy między Olsztynem a Wójtowem. Będzie miała niecałe 25 km. Kolejne 95 km to nowe drogi dojazdowe. Na trasie powstanie siedem węzłów drogowych: w pobliżu Kudyp, Klebarka Małego, niedaleko Jarot, za jeziorem Skanda, pod Tomaszkowem, a dwa koło Wójtowa - tylko w tych miejscach będzie można wjechać na obwodnicę - oraz 33 obiekty mostowe, najdłuższy nad tzw. Bagnem Klebarskim (304 m).

Czekaliśmy całe lata

Historycy mówią, że o drodze wokół Olsztyna mówiło się jeszcze za czasów niemieckich. Urzędnicy pamiętają, że rozmowy w tej sprawie notable prowadzili w latach 70. Od tamtej pory istniała koncepcja jej przebiegu, która co do zasady niewiele się przez lata zmieniła. Droga zaczęła nabierać realnych kształtów dopiero w marcu 2006 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała wtedy z warszawską spółką Profil umowę na wykonanie projektu obwodnicy Olsztyna. Trzy miesiące później projektanci przygotowali kilka jej wariantów. Nie obyło się bez protestów niezadowolonych, głównie w rejonie Dywit, którzy nie chcieli, by obwodnica powstała tak blisko ich osiedli. Największym problemem były jednak pieniądze. Już kilka razy wydawało się, że obwodnica powstanie, ale Warszawa odsuwała te plany. Jeszcze nigdy jednak rząd nie zatwierdził - tak jak to zrobił wczoraj - jej budowy.

Więcej o: