Nowy SUV Lexusa wjeżdża do Polski. Ma być mały i dość tani. Cena LBX-a zaskakuje

Lexus pokazał cennik najmniejszego LBX-a. Wnioski? Te są dwa. Po pierwsze mały crossover wcale taki tani nie jest. Po drugie wersja lepiej wyposażona jest tańsza od wersji gorzej wyposażonej...

Japończycy z wielką dumą zaprezentowali baby-SUV-a Lexusa. Samochód miał być mały, ale przestronny w środku. Sympatyczny i typowo miejski. A do tego oczywiście tani. Słowo "tani" lepiej jednak wziąć w cudzysłów. LBX być może jest tani jak na Lexusa. To jednak tanie auto generalnie nie jest.

Zobacz wideo Odnaleziono poszukiwane Audi SQ7. Było w częściach

Prawie 153 tys. zł za crossovera segmentu B to nie jest mało

Cennik LBX-a w Polsce startuje od kwoty na poziomie 152 900 zł. Najtańszy model będzie wyposażony w klimatyzację automatyczną, aktywny tempomat, kamerę cofania, 9,8-calowy ekran systemu multimedialnego z nawigacją, 17-calowe felgi ze stopów lekkich czy lampy Full LED. Bazowy Lexus LBX korzysta ze 136-konnej hybrydy FWD. Auto rozpędza się do 100 km/h w czasie 9,2 sek. Średnie spalanie określone przez producenta wynosi od 4,4 do 4,7 litra.

Tak, kierowca dostaje nieźle wyposażoną hybrydę. Ta może imponować niskim spalaniem, ale już nie osiągami. Dlatego wniosek może być jeden. Blisko 153 tys. zł za crossovera segmentu B to nie jest mało. Bo konkurencja okazuje się na ogół tańsza. Także w grupie aut premium.

Audi jest o 20 tys. zł tańsze od Lexusa. Mini jest nieznacznie tańszy, ale sporo większy

Dla przykładu najtańsze nowe Audi Q2 kosztuje 130 100 zł. Niemiecki crossover ma całkiem efektowną stylizację, niestety dość cherlawy silnik. Litrowy motor ma 3 cylindry i 116 koni mechanicznych (oferuje jednak podobne osiągi do hybrydowego LBX-a). Za co najmniej 147 700 zł kierowca dostanie 4-cylindrową jednostkę o mocy 150 koni sparowaną z dwusprzęgłową przekładnią DSG. Tańszy od Lexusa jest także Mini Countryman. Brytyjski crossover zostanie wyceniony na 148 800 zł. Przy czym Mini jest sporo większe od LBX-a.

Więcej znaczy taniej. Cennik LBX-a zaskakuje

Powyższe porównanie nie wypada najlepiej dla Lexusa. Japońskiego crossovera ratuje jednak pewna rzecz. Japońska marka przygotowała oferty rabatowe. Wybrane modele z dodatkowymi pakietami wyposażenia można kupić z korzyścią wynoszącą od 13 do 20 tys. zł.

Idealny przykład dotyczy wersji bazowej z pakietem Comfort. Poza bazowym wyposażeniem kierowca dostanie podgrzewane przednie fotele, inteligentny kluczyk, czujniki parkowania z przodu i z tyłu czy bezprzewodową ładowarkę do smartfona. Z korzyścią od Lexusa zapłaci już jednak 146 900 zł, czyli mniej niż za wersję bez pakietu Comfort. W cenie bazowego LBX-a kierowca może wziąć natomiast wersję z pakietami Comfort i Safety, czyli z jeszcze bogatszym wyposażeniem. Zaskakująca logika – sami przyznajcie. Żeby zapłacić mniej, trzeba wybrać więcej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.