Ile kosztuje najtańsze Porsche? Nawet bazowy SUV ma 6,4 s do setki

Czasy, w których podstawowy model miał szyby na korbki, już dawno odeszły w niepamięć. Zwłaszcza w salonie Porsche. Tu bazowa wersja oferuje czas sprintu do pierwszej setki znany z Golfa GTI. Od sportowego Golfa jest jednak też droższa. Prawie dwukrotnie. Sprawdzamy model, który dla wielu stanowi wejście do świata tej wspaniałej marki.

O rynku samochodów nowych w Polsce szerzej opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że najtańszym modelem producenta aut popularnych będzie miejski hatchback segmentu A. Tu jednak mówimy o Porsche. Nikogo pewnie nie zdziwi zatem fakt, że cennik otwiera SUV. I to taki segmentu D. Najtańsze Porsche to zatem konkurent Audi Q5 (z którym jest spokrewnione), BMW X3, Lexusa NX czy Volvo XC60. Mowa oczywiście o Macanie, czyli po indonezyjsku tygrysie. Motoryzacyjni puryści mogą w tym momencie zakrzyknąć, że zapomnieliśmy o tańszym i mniejszym Porsche 718. Chcieliśmy się jednak skupić na rynkowym fenomenie, który stanowi dla większości wejście do świata Porsche. Do cennika 718 jeszcze przyłożymy lupę.

Zobacz wideo Kierowca Porsche wyprzedzał bezpośrednio przed przejściem dla pieszych

Porsche Tygrys kosztuje prawie 300 tys. zł. Wyposażenie jednak ma też imponujące

Stwierdzenie "najtańsze Porsche" w języku matematycznym oznacza kwotę na poziomie 298 tys. zł. Mając na uwadze rangę marki, ale też i kwotę, kupujący może się spodziewać dobrego poziomu bazowego wyposażenia. I tak właśnie jest. Za tą cenę kierowca otrzyma m.in. 19-calowe felgi aluminiowe, elektryczną regulację przednich foteli, reflektory LED-owe, trzystrefową klimatyzację, system multimedialny z 10,9-calowym ekranem i nawigacją satelitarną czy ładowarkę indukcyjną do smartfona. A najważniejsze przed nami. Najważniejszym jest silnik.

4-cylindry w Porsche? Ale za to jakie! Nawet 6,2 s. do setki

Najtańsze Porsche jest napędzane silnikiem 4-cylindrowym. I nie, nie jest to bokser. To 2-litrowy motor, który można spotkać m.in. w Audi, Volkswagenie czy... Skodzie! Oferuje 265 koni mechanicznych. Dane techniczne zaczynają zatem wyglądać dobrze. Ich prezencję może poprawić tylko fakt, że moment obrotowy sięga 400 Nm. Napęd trafia na cztery koła za pośrednictwem przekładni dwusprzęgłowej. A cały proces przebiega naprawdę sprawnie. Na tyle sprawnie, że ważące nieco ponad 1800 kg auto rozpędza się do 100 km/h ze startu zatrzymanego w zaledwie 6,4 sek. Prędkość maksymalna? To 232 km/h.

Czas sprintu do pierwszej setki może spaść do zaledwie 6,2 sek. Stanie się tak w przypadku, w którym kierowca wybierze pakiet Sport Chrono.

Porsche Macan vs konkurencja rynkowa i wewnętrzna

Czy Macan jest drogi? Zależy jak na to spojrzeć. Bo np. bazowe Audi Q5 kosztuje "tylko" 204 tys. zł. Gdy jednak kierujący zdecyduje się na identyczną jak w Porsche jednostkę napędową, cena wzrośnie już do blisko 240 tys. zł. A nadal konieczne jest wyrównanie różnic w wyposażeniu. Ostatecznie kwota nie będzie zatem zasadniczo niższa. Cennik 245-konnej X-trójki startuje od 264 500 zł, za bazowego NX-a 350h trzeba zapłacić prawie 228 tys. zł, a XC60 prawie 215 tys. zł.

Drugim najtańszym Porsche jest... Cayman. Tak, model oferowany od 2012 roku nadal można kupić w salonie! Ma cenę bardzo podobną do Macana. Co dzieje się dalej? Tam portfel kierowcy musi już zdobyć się na większą porcję gimnastyki. Podstawowe Cayenne kosztuje 447 tys. zł, Taycan 448 tys. zł, a Panamera 452 tys. zł. Gdyby kupujący uparł się na klasyka nad klasyków, za 911 Carrera zapłaci co najmniej 611 tys. zł. Legendarne coupe jest zatem dwukrotnie droższe od bazowego Macana.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.