Ile kosztuje najtańsze Volvo? Ten SUV zgarnął wiele nagród

Volvo dość mocno rozpycha się łokciami w segmencie premium. A kierowcy w Polsce po prostu lubią te auta. Jaki model jest aktualnie najtańszy w salonach sprzedaży? Odpowiedź na to pytanie może zaskakiwać. Bo nie pasuje do niego słowo "tani".

O rynku motoryzacyjnym w Polsce opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Świat motoryzacyjny stanął na głowie. Najtańszym modelem w ofercie europejskiego producenta aut wcale nie jest mały hatchback a SUV. A na tym nie koniec. Bo słowo najtańszy zdecydowanie nie pasuje do cennika XC40. Za model trzeba dziś zapłacić u przedstawiciela Volvo co najmniej 164 900 zł. Pocieszenie niech stanowi fakt, że nieco większe XC60 będzie już wycenione na 214 900 zł.

Zobacz wideo W dziupli rozbierali ukradzionego japońskiego SUV-a. Wtedy z wizytą wpadła policja

Najtańsze Volvo to XC40. Ma 3-cylindrowy silnik pod maską

Ponad 160 tys. zł to spora kwota. Mówimy jednak o niemałym SUV-ie i to zaliczanym do segmentu premium. To oznacza, że cennik tak właściwie nie mógł startować od dużo niższej kwoty. Co za te pieniądze dostanie kupujący? Pakiet wyposażenia Essential zawierający m.in. lampy LED, 12-calowy wyświetlacz w miejscu zegarów, tempomat, układ czytający znaki drogowe czy automatyczną skrzynię biegów. Do napędu auta posłuży natomiast motor o oznaczeniu T2. Pod oznaczeniem ukrywa się 3-cylindrowy benzyniak o pojemności 1.5 litra.

1.5 litra nie brzmi imponująco. Zwłaszcza że SUV Volvo waży blisko 1500 kg. To jednak pozory. Doładowany motor oferuje 129 koni mechanicznych i 245 Nm momentu obrotowego. Rozpędza auto od 0 do 100 km/h w 10,9 sekundy. Średnie zużycie paliwa wynosi 7,2 litra. W efekcie 54-litrowy zbiornik zapewnia modelowi zasięg na poziomie 750 km.

Najtańsze Volvo XC40 vs. najtańsze Audi, BMW, Mercedes i Lexus

Czy co najmniej 164 900 zł zapłacone za Volvo XC40 to dużo? Dla porównania Audi Q3 jest o przeszło 10 tys. zł tańsze. W segmencie premium to jedyny SUV, za którego trzeba zapłacić mniej. BMW X1 okazuje się o 10 tys. zł droższe. W przypadku Mercedesa GLA kierowca musiałby dopłacić już aż 25 tys. zł. Podczas gdy Lexus UX okazuje się o symboliczne 3 tys. zł droższy.

XC40 jest "tanie". Niewiele droższy okazuje się jednak elektryk EX30

Nie od dziś wiadomo, że Volvo mocno stawia na elektryfikację. Auta zasilane prądem są drogie? Zależy jakie. Drugim najtańszym Volvo jest bowiem elektryczny model EX30. To crossover segmentu B, który ma konkurować m.in. z DS-em 3. Auto jest o blisko 20 cm krótsze od XC40. Ma jednak tylko o 5 cm krótszy rozstaw osi od większego brata.

Z drugiej strony oferuje aż dwa bagażniki, przy czym ten pod maską jest raczej schowkiem. Ma tylko 61 litrów pojemności. A do tego EX30 jest naprawdę szybkie. Bazowy wariant Single Motor ma 272 konie mocy. Dzięki temu samochód osiąga 100 km/h po zaledwie 5,7 sekundy. To o 0,5 sekundy szybciej od nowego Golfa GTI! Zasięg? Na jednym ładowaniu wynosi od 344 do 475 km.

Jak cena Volvo EX30 wypada na tle konkurencji?

Elektryczny crossover EX30 jest drugim najtańszym Volvo w ofercie. Ile zatem trzeba zapłacić za to auto? Cennik startuje od 169 900 zł. To o 5 tys. zł więcej od spalinowego XC40. Jednocześnie EX30 jest np. tańsze aż o 19,3 tys. zł od zasilanego prądem DS3. Pewnie gorzej wyposażone, ale nadal tańsze. Taka cena wyjściowa stanowi zatem dobry wynik.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.