Posłanka Matysiak nie chce rozbudowy "drogi śmierci". Proponuje... fotoradary

Posłanka partii Razem i jednocześnie wiceszefowa sejmowej komisji ds. infrastruktury, Paulina Matysiak, wywołała burzę swoją propozycją dotyczącą drogi krajowej nr 10, łączącej Bydgoszcz z Toruniem. W swojej interpelacji poselskiej nr 2069 zasugerowała, że zamiast budowy nowej drogi ekspresowej S10, wystarczy zainstalować fotoradary i rozwijać transport kolejowy.

Droga nr 10, znana ze względu na dużą liczbę wypadków jako "droga śmierci", od lat była przedmiotem debat i starań o jej modernizację. Bydgoski poseł PiS Piotr Król oraz inni parlamentarzyści z regionu mocno naciskali na realizację tego projektu. Podczas wizyty w Solcu Kujawskim w 2020 roku prezydent Andrzej Duda obiecał, że trasa S10 zostanie zbudowana ze środków budżetowych. Dziś dopięte są już umowy na budowę wszystkich odcinków. Mimo tego posłanka partii razem i jednocześnie wiceszefowa sejmowej komisji infrastruktury ma inny pomysł. Warto dodać, że jest to koncepcja, delikatnie mówiąc, dość kontrowersyjna. 

Posłanka i jej interpelacja w sprawie "drogi śmierci" 

Paulina Matysiak, posłanka z województwa łódzkiego, w swojej interpelacji nie stwierdziła wprost, że ekspresówka S10 łącząca dwa największe miasta województwa kujawsko-pomorskiego, nie powinna powstać, ale wyraziła szereg krytycznych uwag dotyczących tej inwestycji. Podkreśliła zagrożenia dla środowiska oraz zasugerowała, że zamiast budowy nowej drogi, lepszym rozwiązaniem byłoby zainwestowanie w modernizację tras kolejowych. Zdaniem posłanki, głównym problemem na obecnej drodze nie jest sam stan i układ drogi, ale sami kierowcy łamiący przepisy. Według niej sposobów na poprawę bezpieczeństwa nie jest jej rozbudowa do kategorii drogi ekspresowej, a zainstalowanie większej liczby odcinkowych pomiarów prędkości i fotoradarów w newralgicznych miejscach. 

- Jedną z głównych przyczyn takiego zachowania (niebezpiecznej jazdy kierowców, prowadzącej do dużej liczby wypadków - przyp. red.) jest brak wyposażenia tej drogi w system fotoradarów. Rozwiązaniem tego problemu jest ustawienie odcinkowego pomiaru prędkości, a w najbardziej newralgicznych miejscach montaż fotoradarów. Budowa trasy szybkiego ruchu, zdaniem zainteresowanych, nie stanowi środka zaradczego w zakresie bezpieczeństwa na tym odcinku - stwierdziła wiceszefowa komisji infrastruktury Sejmu RP.  

Bydgoski polityk stanął w obronie budowy S10 

Propozycja Matysiak spotkała się z ostrą krytyką ze strony Piotra Króla bydgoskiego polityka PiS, który uważa, że jedynym skutecznym rozwiązaniem jest budowa nowoczesnej drogi ekspresowej. Król podkreślił, że obecny przebieg drogi nr 10 jest niebezpieczny i nie spełnia europejskich standardów bezpieczeństwa. Zwrócił również uwagę, że modernizacja samego połączenia kolejowego między miastami oraz montaż fotoradarów nie wystarczy, ponieważ potrzebna jest również rozbudowa infrastruktury drogowej potrzebnej m.in. do rozwoju przemysłu i lokalnych. Dla poprawy bezpieczeństwa niezbędne są pasy do włączania się do ruchu oraz dwa pasy w każdą stronę. 

Zobacz wideo

Król zasugerował też, że być może posłanka Matysiak uległa wpływom, a sama nie bardzo wie, co proponuje. 

- Pytałem kiedyś panią poseł podczas jednej audycji, czy ma prawo jazdy i powiedziała, że nie ma. Podejrzewam, że została zmanipulowana przez grupę ludzi, którym najprawdopodobniej przyświecają złe intencje - powiedział poseł. 

Król wyraził nadzieję, że inwestycja w S10 nie zostanie zatrzymana, zwłaszcza że wiele umów już zostało podpisanych i prowadzone są konsultacje społeczne. Podkreślił również, że droga ekspresowa S10 jest kluczowa dla regionu, zapewniając bezpieczny i szybki dostęp do autostrady A1, która omija Bydgoszcz. 

Źródło: Sejm, GDDKiA, WP

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.