Straszą kierowców opłatami za wszystkie autostrady w Polsce. Jest odpowiedź ministerstwa

Prezes Stalexportu ostrzega, że model darmowych autostrad w Polsce jest nie do utrzymania. Eksploatacja tras typu A jest po prostu zbyt droga. Ministerstwo Infrastruktury odpowiada na jego stanowisko. Ma dwie dobre i jedną złą informację dla kierowców.

A2 Stryków – Konin, A4 Wrocław – Sośnica i A1 Rusocin – Toruń. To odcinki autostrad, które kiedyś były płatne, ale już nie są. Powód? Rząd zastosował ulgę dla kierowców samochodów osobowych. Ciężarówki i autobusy nadal muszą tu płacić.

Nadal wszyscy kierowcy muszą płacić za przejazd tylko A2 Konin – Świecko i A4 Katowice – Kraków.
Zobacz wideo Ten kierowca dostał mandat za jazdę lewym pasem na A4. 500 zł i 6 pkt. karnych

Autostrady nie mogą być darmowe. Ich utrzymanie jest zbyt drogie

Możliwość bezpłatnego przejazdu autostradami spodobała się polskim kierowcom. Teraz pojawiają się jednak głosy mówiące o tym, że ten model jest nie do utrzymania. Powód? Tym są oczywiście koszty utrzymania, które w sporej części na bezpłatnych odcinkach będzie musiał ponosić budżet. I mówimy o naprawdę niebagatelnych sumach. Wymiana nawierzchni na 61-kilometrowym odcinku A4 Katowice – Kraków kosztuje 500 mln zł. Taką kwotę należy wyłożyć co 10 lat.

Czy bezpłatne autostrady staną się płatne? MI odpowiada

O tym, że darmowe dziś autostrady, kiedyś staną się ponownie płatne, w rozmowie z redakcją wnp.pl mówił Andrzej Kaczmarek, prezes spółki Stalexport Autostrada Małopolska. Stwierdził on bez ogródek, że "model bezpłatnych autostrad w Polsce jest nie do utrzymania". Takie stanowisko dość ważne osoby w branży zaniepokoiło kierowców. Dlatego na wypowiedź prezesa Kaczmarka postanowiło zareagować Ministerstwo Infrastruktury.

Paweł Gancarz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, został zapytany o przyszłość bezpłatnych autostrad w czasie EKG 2024 przez redaktorów serwisu Interia. W odpowiedzi stwierdził, że "kierowcy mogą spać spokojnie, nie będzie płatnych autostrad i dróg ekspresowych na drogach publicznych. Oczywiście, poza tymi odcinkami, którymi zarządzają koncesjonariusze i te odcinki są objęte wieloletnimi umowami".

Wypowiedź przedstawiciela MI daje dwie dobre i jedną złą informację

Tak ukształtowana zapowiedź oznacza tak naprawdę dwie dobre informacje dla kierowców. Po pierwsze A2 Stryków – Konin i A4 Wrocław – Sośnica płatne w najbliższych latach nie będą. Nie ma planów powrotu do systemu opłat. Po drugie w 2027 r. kończy się koncesja na A4 Katowice – Kraków. To oznacza, że i na tym odcinku za te 3 lata mogą zniknąć opłaty dla aut osobowych.

Wątpliwości budzić może tylko jedna rzecz. Przedstawiciel MI mówi o wyjątkach dla "odcinków, którymi zarządzają koncesjonariusze" i "odcinkach objętych wieloletnimi umowami". To może oznaczać zatem, że kiedyś skończy się ulga na A1 Rusocin – Toruń. Tu bowiem jest koncesjonariusz, a umowa z nim została podpisana do 2039 r. Na razie bezpłatny przejazd tym odcinkiem jest zatwierdzony do końca 2024 r.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.