W Głogowie jest nowe sprytne rondo. Zobaczcie, jak po nim jeżdżą kierowcy [WIDEO]

Głogów za 15 mln zł otrzymał nowe rondo. Drogowcy rozrysowali je naprawdę ciekawie. Jeszcze ciekawiej wygląda jednak ruch na nim. To widać na filmiku zamieszczonym w tym materiale. Problem leży w organizacji ruchu czy ignorancji kierowców?

Dokładnie 5 kwietnia 2024 r. w Głogowie oddane do użytkowania zostało nowe rondo. Powstało w dość kluczowym punkcie miasta. Bo łączy ulicę Piłsudskiego, Poniatowskiego i Legnicką. Stanowi zatem de facto skrzyżowanie drogi krajowej nr 12, drogi wojewódzkiej nr 329 oraz drogi wojewódzkiej nr 292.

Zobacz wideo Rowerzysta jechał pod prąd na rondzie i zderzył się z autem

Rondo w Głogowie kosztowało 15 mln zł. Projekt miał być bezkolizyjny

Przebudowa skrzyżowania ze światłami na rondo w tym punkcie kosztowała 15 mln zł. Skąd tak duży koszt inwestycji? W sporej mierze przyczyniły się pewnie przygotowania ziemne. Sporo pracy drogowcy włożyli jednak także w projekt skrzyżowania. Projekt, który wizualnie okazuje się dość nietuzinkowy. Posiada pasy kierunkowe, które zostały poza "przecznicami" rozdzielone od siebie czerwonymi wyspami. Chodziło o to, aby kierowcy już wjeżdżając na skrzyżowanie, zajęli pas, którym później będą mogli bezkolizyjnie z niego zjechać. I zajęcie właściwego pasa jest tu kluczowe. Bo podczas jazdy po rondzie prawie nie ma możliwości jego zmiany.

Co ciekawe, rondo posiada także możliwość przejazdu przez wyspę. To jednak możliwość potencjalna (z uwagi na zastosowanie słupków blokujących drogę). Stworzona pewnie z myślą o sporadycznych transportach nienormatywnych.

Z prawego na lewy i zmiana pasa podczas jazdy po rondzie. To grzechy kierowców

Nowe rondo w Głogowie można nazwać częściowo turbinowym. Formalnie nazywa się z kolei Rondem Górników. Mieszkańcy miasta znaleźli jednak dla niego dwie inne nazwy. Część mówi o wesołym rondzie, a część o głogowskim Bangladeszu. Co zatem poszło nie tak?

Kierowcy zwracają uwagę na fakt, że sposób ukształtowania pasów ruchu i ich szerokość sprawiają, że tiry mają poważny problem z manewrowaniem na nim. Podczas jazdy dookoła wyspy wyjeżdżają ze swojego pasa ruchu. Mimowolnie łamią zatem przepisy. Dużo większy problem dotyczy jednak... samych kierujących. I jasno pokazuje to filmik zamieszczony w serwisie YouTube. Kierowcy ewidentnie w nosie mają oznakowanie poziome. Jeżdżą, jak chcą. W efekcie każda sekunda nagrania pokazuje jakąś potencjalnie kolizyjną sytuację.

Popularnym wykroczeniem na tym rondzie jest wjazd z pasa prawego przed rondem na lewy na rondzie. Przez ciągłą i po wyspie, a do tego wprost przed maską pojazdu, który tym pasem jeździ. Poza tym kierowcy nie znają zasad poruszania się pasami kierunkowymi. Zmieniają pasy ruchu podczas jazdy dookoła wyspy, choć zamiast tego powinni po prostu zająć dobry pas przed wjechaniem na skrzyżowanie.

 

Dziwne rondo jest nie tylko domeną Głogowa. Niedługo podobne dostaną Polkowice

Dolny Śląsk ewidentnie lubi jednak dziwne ronda. Bo równie dziwnie wyglądające skrzyżowanie o ruchu okrężnym powstało także Polkowicach. Polkowicach, które od Głogowa dzielą blisko 22 km. Efektów prac drogowców na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej 333, Alei Jana Pawła II, Alei Józefa Piłsudskiego oraz ulicy Kardynała Bolesława Kominka obserwować jednak jeszcze nie można. Na tym rondzie trwają ostatnie prace kosmetyczne przed jego pełnym otwarciem dla ruchu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.