Trwa walka o uratowanie drogi w Kasinie Wielkiej. Osuwisko cały czas niebezpieczne

Drogowcy zakończyli pierwszy etap prac na osuwisku drogi nr 28 w Kasinie Wielkiej. Według GDDKiA udało się już ustabilizować teren za pomocą gwoździowania i przygotować do kolejnego etapu związanego z palowaniem terenu. Wbito już 49 gwoździ, a wbije się jeszcze 96 palów.

W pierwszym etapie prac na osuwisku rozpoczęto miesiąc temu. Ich zadaniem było wzmocnienie terenu, aby umożliwić wjazd ciężkiego sprzętu. Nawierzchnia jezdni i warstwa ziemi o grubości około 2 m zostały usunięte. Pionowo wbijano w grunt wzdłuż północnej krawędzi osuwiska 25 gwoździ o długości 16 m i średnicy 3,2 cm, które następnie połączono zbrojeniem i zabetonowano. Następnie w tak utworzoną ścianę wbijano pod kątem 45 stopni kolejne 24 gwoździe o maksymalnej długości 22 m, co umożliwiło stabilizację terenu osuwiska i przygotowanie do palowania gruntu.

W Kasinie Wielkiej powstanie 100-metrowa estakada

W drugim etapie prac w grunt pod przyszłą drogą zostaną wbite w trzech rzędach łącznie 96 pali o średnicy 80 cm i długości 20 m. Te piony będą musiały być tak długie, aby mogły być zakotwiczone w stabilnym podłożu pod płaszczyzną poślizgu osuwiska. To na nich - a nie, jak dotąd, na gruncie - będzie opierać się naprawiona droga. W Kasinie Wielkiej powstanie niemal 100-metrowa "estakada", której podpory będą przysypane ziemią, a widoczna będzie tylko sama jezdnia.

Trzecia faza prac to budowa na wbitych palach żelbetonowego "rusztu", na którym odbudowana zostanie zniszczona przez osuwisko droga. Dodatkowo skarpa zostanie na odcinku około 120 m zabezpieczona koszami gabionowymi. Zostanie także zainstalowane odwodnienie, które będzie odprowadzać wody gruntowe do przepustu pod drogą.

Jak powstało osuwisko w Kasinie Wielkiej

Osuwisko na drodze krajowej nr 28 w Kasinie Wielkiej pojawiło się 29 maja ubiegłego roku. Początkowo miało szczeliny o szerokości od 10 do 20 cm i długości do 15 m, występowały na odcinku około 50 m. Jezdnię zwężono do jednego pasa i wprowadzono ruch wahadłowy po południowej stronie jezdni, aby samochody nie jeździły bezpośrednio przy skarpie. Dzień później kontrolę na terenie osuwiska przeprowadzili przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, którzy nakazali natychmiastowe zamknięcie drogi ze względu na zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i ryzyko dalszego powiększania się osuwiska. Trasa została zamknięta 31 maja 2023 r., a wraz z policją wytyczono awaryjny objazd.

Zobacz wideo

Decyzja pracowników Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego okazała się słuszna i uzasadniona, ponieważ osuwisko było aktywne i powiększało się, mimo braku ruchu samochodów. Nowe pęknięcia pojawiły się już na zamkniętej drodze. We wrześniu przeprowadzono wstępną ekspertyzę geotechniczną, a w październiku rozpoczęto szczegółowe badania geotechniczne osuwiska. 14 odwiertów o łącznej długości 275 m pozwoliło uzyskać w listopadzie szczegółowy raport, opisujący zakres osuwiska, które sięga około 12 metrów poniżej jezdni, przy długości około 90 m. Materiały przekazano Wojewódzkiemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego, który na tej podstawie wydał końcem stycznia decyzję o nakazie naprawy drogi. Ta decyzja i dobre warunki atmosferyczne umożliwiły rozpoczęcie prac na osuwisku jeszcze zimą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.