Czarne chmury nad rządowym programem budowy dróg i 100 obwodnic. Za drogo, a pieniędzy za mało

Budżety przeznaczone na Program Budowy Dróg Krajowych i Program Budowy 100 Obwodnic do 2030 roku mogą okazać się niewystarczające, co zmusza rząd do bolesnych decyzji. Wicepremier ds. infrastruktury Paweł Gancarz wyraził swoje obawy, sugerując możliwość wykreślenia niektórych projektów z powodu braku akceptacji społecznej - pisze Portal Samorządowy.

Miało być ambitnie. 100 obwodnic, dokończenie sieci dróg szybkiego ruchu i rozbudowa dróg krajowych. Patrząc na działania aktualnych władz i ostanie wypowiedzi przedstawicieli resortu infrastruktury można mieć sporo wątpliwości co do tego, ile z tych zapowiedzi faktycznie zostanie zrealizowanych.

Aktualnie rząd przegląda zaplanowane przez poprzedników inwestycje i nie ukrywa, że niektóre z nich zostaną wykreślone z planów. Wiceminister infrastruktury Paweł Goncarz już podczas wizyty na Opolszczyźnie sugerował, że niektóre zadania zostały dopisane do rządowego programu budowy dróg do 2030 roku „na wskazanie polityczne", a tak naprawdę nie chcą ich ani samorządy, ani mieszkańcy.

Wiceminister zasugerował też w wypowiedzi dla "Dziennika Gazety Prawnej", że 28 mld zł zaplanowane na budowę 100 obwodnic zapewne nie wystarczy. Rzecznik resortu dodał, że nie chodzi tu nawet o setki milionów, ale braki liczone są w miliardach. Przypomnijmy, do tej pory w fazie realizacji jest zaledwie 16 obwodnic, dla 73 trwają prace przygotowawcze, a na wybudowanie całości zostało już tylko sześć lat.

Ambitny plan budowy dróg mocno zagrożony

Nie tylko te inwestycje są zagrożone. W związku z przeglądem zobowiązań Ministerstwa Infrastruktury, możliwe jest, że także cięcia będą w innych programach drogowych, aczkolwiek podobno ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Interpelację w tej sprawie napisał poseł Trzeciej Drogi Bartosza Romowicz.

"Czy minister podjął decyzję o wykreśleniu zadań, które były przeznaczone do realizacji w tych programach? Jeśli tak, to proszę o wskazanie wykreślonych zadań z terenu województwa podkarpackiego. Jeśli nie, to proszę o wskazanie, czy takie decyzje mogą mieć miejsce i ewentualnie kiedy. W szczególności proszę o informację na temat sytuacji obwodnicy miasta Sanoka, która znajduje się na liście do dofinansowania" - pytał poseł.

Zobacz wideo

Wiceminister mówi, że pieniędzy na wszystkie drogi nie ma i nie będzie

W odpowiedzi wiceminister Gancarz podkreślił, że podejmowane decyzje opierają się na obiektywnych kryteriach, mających na celu efektywne wykorzystanie środków publicznych. Jednakże brak jasnych zapowiedzi co do dodatkowego finansowania wzbudza obawy co do dalszego rozwoju infrastruktury drogowej w Polsce.

Zatem, choć rząd utrzymuje, że programy będą kontynuowane, to brak konkretnych zobowiązań co do dodatkowych środków budzi już niepokój. Dla wielu społeczności lokalnych, takich jak mieszkańcy Opolszczyzny czy Sanoka, los ich dróg pozostaje kwestią niepewną, a zaplanowane inwestycje mogą nigdy nie dojść do skutku. Pozostaje pytanie, nie czy, ale ile z obietnic drogowych uda się zrealizować od 2030 roku. Jeszcze istotniejsze jest pytanie, czy te niedokończone zostaną przesunięte na dalsze lata, czy całkowicie zamrożone?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.