Na S7 pod Krakowem zaczęło się od wpadki. Do dwóch razy sztuka? Kluczowy odcinek

Jeśli marzycie o bezproblemowym dojeździe z Krakowa w Tatry, to kiedyś uda się to zrobić zakopianką. Jednak bez odcinka S7 między Krakowem a Myślenicach nie ma o tym mowy. Czas na drugie podejście do projektu.

Droga S7 to jeden z kluczowych szlaków w całym kraju. Bezpłatna droga ekspresowa połączy kiedyś morze z górami. Dosłownie. S7 rusza w Trójmieście, dojeżdża do Warszawy, dalej można pojechać nią na południe, mijając Radom i Kielce, a potem (już niedługo, prace trwają) komfortowo wjechać do Krakowa. Siódemka kiedyś zabierze nas aż do Zakopanego. Jednak południowe odcinki będą bardzo trudne do zbudowania. Przekonaliśmy się o tym już na etapie projektowania S7 Kraków - Myślenice. Pierwszy przetarg został anulowany.

S7 Kraków - Myślenice. Pierwszy przetarg anulowany

Z powodu błędnie obliczonych kosztów Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad musiała odstąpić od podpisania umowy z wybranym wykonawcą, a potem ogłosić nowy przetarg. Właśnie poinformowano, kto zgłosił chęci do zaprojektowania kluczowego odcinka siódemki. Co już o nim wiemy? Na razie główne założenia.

Początek drogi przewidziano między węzłami Kraków Południe a Kraków Bieżanów. Jednak tak naprawdę nie ma jeszcze żadnych większych szczegółów. To właśnie zadanie wykonawcy - znalezienie optymalnego przebiegu drogi ekspresowej pomiędzy autostradą A4 a funkcjonującą już za Myślenicami trasą S7. Dlatego Dyrekcja nie zamyka się na żadne pomysły. Dopuszcza poszukiwanie wariantów bardziej na zachód lub na wschód, o ile takie rozwiązanie będzie korzystne i racjonalne. 

Co ciekawe, żaden z wariantów nowego odcinka S7 przedstawionych w studium korytarzowym nie będzie wskazany w przetargu na przygotowanie projektu przebiegu drogi jako rekomendowany. Wykonawca będzie miał więc wolną rękę w poszukiwaniu najlepszego wariantu.

Zobacz wideo Chciała wjechać na autostradę A4 pod prąd, bo tak pokierowałą ją nawigacja

S7 Kraków - Myślenice. Czas wybrać nowego wykonawcę

Otworzyliśmy oferty na opracowanie Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) dla drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków – Myślenice. Sześć firm zdecydowało się przystąpić do przetargu. Na to zadanie chcemy przeznaczyć 26 568 000 zł

- czytamy w komunikacie. Tylko jedna firma zmieściła się w powyższym budżecie. Cena będzie głównym kryterium wyboru oferty. Stanowi 60 proc. oceny. Co jeszcze będzie brane pod uwagę? Posiadanie w swoich szeregach specjalistów m.in. z zakresu geologii, hydrogeologii, zoologii czy akustyki. Osoby te będą tworzyły tzw. zespoły środowiskowe, geologiczne oraz zespół ekspertów. Te kryteria stanowią pozostałe 40 pkt. Te firmy powalczą o kontrakt:

  • IVIA – 23 308 500 zł 
  • Multiconsult Polska – 27 948 675 zł 
  • Konsorcjum firm: SWECO Polska (lider), Pracownia Inżynierska KLOTOIDA (partner) – 29 734 020 zł 
  • DATABOUT – 31 945 867,50 zł 
  • Konsorcjum firm: MPRB (lider), MOSTY KRAKÓW (partner), DTŚ (partner) - 32 472 000 zł 
  • Voessing Polska – 36 807 750 zł 

Droga S7. Co to jest STEŚ?

STEŚ to studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. To kluczowy dokument projektowy dla dalszych prac nad daną drogą. Analizowane w nim są możliwości poprowadzenia drogi na konkretnym terenie, z uwzględnieniem kwestii technicznych, kosztów i oddziaływania nowej trasy na środowisko. Któraś z grona powyższych firma będzie musiała przeprowadzić takie analizy dla S7 Kraków - Myślenice i zaproponować przebieg trasy. Dopiero kolejnym krokiem będzie szukanie wykonawcy, który podejmie się budowy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.