Jest wyrok w sprawie budowy ostatniego odcinka obwodnicy Warszawy na S17. Przepychanki trwają tu już 8 lat

Batalia mieszkańców podwarszawskich miejscowości, przez które ma przebiegać ostatni odcinek Wschodniej Obwodnicy Warszawy (WOW), wciąż trwa. Sprawa ciągnie się już od 2015 roku. Od tego czasu zapadło już kilka wykluczających się wyroków. Najnowszy sprawi, że budowa... jeszcze bardziej wydłuży się w czasie.

„Najnowszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie oznacza kolejne opóźnienia w realizacji ostatniego fragmentu obwodnicy stolicy" - tak rozpoczyna się komunikat Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mowa o najkrótszym odcinku Wschodniej Obwodnicy Warszawy (WOW) w ciągu drogi ekspresowej S17, czyli fragmencie od Drewnicy do Ząbek.

„WSA uchylił zaskarżoną decyzję Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ), w której organ ten uchylił w całości decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku i umorzył postępowanie administracyjne prowadzone przez niego." - wyjaśnia GDDKiA.

Wyrok na razie jest nieprawomocny, co oznacza, że strony mogą nadal wnieść skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Jednocześnie wiadomo już, że stanęła procedura przygotowawcza budowy. Przed GDDKiA kolejne miesiące oczekiwania na dalsze procedowanie.

Brak tego odcinak nie pozwala domknąć ringu wokół Warszawy

Obecnie ring wokół Warszawy ma długość 68 kilometrów. Do jego domknięcia brakuje ok. 14 kilometrów od węzła Drewnica na skrzyżowaniu z S8 do węzła Warszawa Wschód. Ten krótki odcinek uniemożliwia docelowe rozłożenie ruchu na obwodnicy stolicy. Jak twierdzi GDDKiA dziś wielu kierowców z braku WOW jeździ drogami wojewódzkimi: 631, 637, 638 i ulicami Wesołej. W ten sposób docierają do węzła Warszawa Wschód, a jeśli jadą w kierunku Krakowa, wybierają po prostu północno-zachodnią część ringu.

Według danych Generalnego Pomiaru Ruchu przeprowadzonego w latach 2020-2021, najbardziej obciążonym fragmentem ringu jest odcinek S8 na wysokości Powązek (ze średnim dobowym ruchem na poziomie blisko 200 tys. pojazdów) oraz most Grota Roweckiego (blisko 186 tys. pojazdów). Od oddania do użytkowania tunelu pod Ursynowem w ciągu S2 POW skorzystało z niego średnio dziennie ok. 74 tys. pojazdów, a w wakacje nawet 90 tys. pojazdów.

Zobacz wideo

Przypomnijmy, o co chodzi w awanturze wokół WOW, choć to nie będzie proste

Już w lipcu 2015 roku drogowcy wnioskowali o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla dwóch odcinków S17 WOW Drewnica – Ząbki oraz Ząbki – Warszawa Wschód. Jednak w maju 2017 roku GDOŚ, po uznaniu wyłączenia się RDOŚ w Warszawie z prowadzenia sprawy, przekazał postępowanie do RDOŚ w Białymstoku. Ten w grudniu 2018 r. wydał decyzję środowiskową dla wspomnianego odcinka oraz drugiego zaskarżonego fragmentu S17 WOW Ząbki – Warszawa Wschód (Zakręt).

To bynajmniej nie zakończyło sprawy. W lutym 2021 r. GDOŚ uchylił w całości dwie decyzje RDOŚ w Białymstoku. Umorzył też postępowania przed RDOŚ w Białymstoku dla obu tych przedsięwzięć. Te decyzje GDOŚ z kolei zostały zaskarżone do WSA w Warszawie. Sąd Administracyjny w obu przypadkach uchylił decyzję GDOŚ. Następnie 7 marca 2023 r. odbyły się rozprawy NSA w sprawach dotyczących obu fragmentów WOW, a z kolei NSA uchylił wyrok WSA w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia WSA.

Ostatecznie ostatni wyroku WSA dla odcinka Drewnica – Ząbki oznacza, że GDOŚ będzie musiał ponownie przeanalizować materiał dowodowy i rozstrzygnąć, czy RDOŚ w Białymstoku był organem właściwym do wydania decyzji środowiskowej. Upraszczając, nadal nie ma jednoznacznej decyzji w sprawie budowy

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.