Widzieliśmy Volkswagena ID.Buzz GTX. Wojownik w skórze busa. Szykuje się hit!

W historii dywizji samochodów dostawczych Volkswagena, to najszybszy pojazd. Do tego najbardziej efektowny i jednocześnie bezszelestny. Niemcy stworzyli grupę pod znakiem GTX i mają nadzieję szturmować nią nie tylko Stary Kontynent, lecz również Amerykę. Druga połowa tego roku pokaże, że misja ma szansę na przetrwanie. Trzymamy kciuki i przedstawiamy szaloną wariację ID.Buzza.

Już pierwszy kontakt na żywo z tym autem robi wrażenie. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z wyrazistymi lakierami. Świetnie wygląda połączenie żółtego, pomarańczowego lub jasnozielonego z bielą wraz z 20 albo 21-calowymi felgami. Taka konfiguracja wymaga dopłaty na poziomie około 11 tysięcy złotych. Nieco gorzej Buzz wypada w ciemnych barwach, choć to oczywiście rzecz gustu. Niektórzy wolą nie rzucać się w oczy, co akurat w tym przypadku, nawet nocą, może stanowić wyzwanie. Bulli kusi zalotnym spojrzeniem i autorskim powitaniem świetlnym. Czasem może przypominać postać wyjętą wprost z kreskówki.

Zobacz wideo Najbardziej uśmiechnięty samochód na świecie - ID Buzz [AUTOPROMOCJA]

GTX to garść dodatkowych elementów. Dla tego modelu zaprojektowano nowe światła diodowe do jazdy dziennej. Umieszczono je po obu stronach zderzaka. Mogą przywodzić na myśl groty strzał. Czyżby to było odwołanie do japońskiego Jinba Ittai – jedności wierzchowca z wojownikiem? Być może. Tylko tutaj znajdziemy czerwony lakier Cherry. Można go sparować ze srebrnym dachem. Szczerze mówiąc, jednolita, krwista czerwień wygląda bardzo dobrze. Tym bardziej, że uzupełniają ją detale w kolorze fortepianowej czerni.

W kwestii gabarytów, Buzz jest czymś pomiędzy Sharanem a Multivanem. Ma 471 cm długości (496 cm wersja długa), 198,5 szerokości i 192,5 wysokości. Modułowa platforma MEB pozwoliła wygenerować spory rozstaw osi – 299 cm (324 cm wersja długa). Dzięki niej, możemy też liczyć na nowinki z innych modeli VW. To przede wszystkim matrycowe reflektory LED z adaptacyjnym strumieniem świetlnym. Przydatny dodatek na kiepsko oświetlonych drogach. W GTX-ie należą do wyposażenia standardowego.

VW ID.Buzz GTX. Wnętrze, 5, 6 lub 7-osobowe z nową tapicerką.

Mnóstwo czasu spędzamy w kabinie. A w tej miejsca w dwóch rzędach nie brakuje. Dostępu do ID.Buzza mogą strzec elektrycznie sterowane drzwi przesuwne po obu stronach. Auto zmieści na pokładzie w komfortowych warunkach pięć osób. 3-miejscowa kanapa jest dzielona w proporcji 40:60, a jej oparcie można złożyć. Istotne, że obie części możemy przesuwać w zakresie aż 15 centymetrów (20 cm w wersji długiej). Jeszcze lepiej przedstawia się bagażnik, który w standardowej konfiguracji mieści aż 1121 litrów. Jeśli mamy większe potrzeby transportowe, możemy skorzystać z maksymalnej pojemności sięgającej 2123 l. Stawiając na wersję z długim rozstawem osi, możliwości przewozowe wynoszą od 1340 do 2469 l.

Ważne, że mamy też możliwość wyboru konfiguracji foteli. Najwięcej oferuje specyfikacja z rozstawem osi dłuższym o 25 cm. Tutaj możliwa jest opcja sześciu niezależnych siedzisk. Poza tym kierowcy, wszystkie dysponują standardowym mocowaniem ISOFIX. W alternatywie pozostaje wariant z 3-osobową kanapą w drugim rzędzie.

Volkswagen ID.Buzz GTXVolkswagen ID.Buzz GTX fot. Volkswagen

Volkswagen ID.Buzz GTXVolkswagen ID.Buzz GTX fot. Volkswagen

Poszukując sportowych akcentów, znajdziemy je w czarnej podsufitce. Czerwonych detali jest natomiast jak na lekarstwo. To nić na zewnętrznej części foteli i wewnętrzny szew kierownicy. Całości dopełniają na nowo zaprojektowane fotele obite tkanicą ArtVelours Eco ze wzorem w romby.

Ciekawy klimat możemy podkreślić za sprawą ambientowego podświetlenia dostępnego w kilku kolorach. Wrażenie przestronności potęgują natomiast liczne schowki, półki, a także kształt poszczególnych paneli. Niestety, jakość materiałów mogłaby być lepsza. Przydałoby się więcej miękkich tworzyw mocniej powiązanych z ceną auta. Niemniej, całość solidnie spasowano.

Lista udogodnień VW jest długa. Tutaj nie ma miejsca na oszczędności, czy wyposażeniowe braki. Auto możemy swobodnie personalizować. Niemcy przygotowali liczne gadżety z zakresu komfortu i bezpieczeństwa. Na pierwszy plan wybija się duży ekran dotykowy (12,9 cala) obsługujący nawigację analizującą bieżące natężenie ruchu i dostępność ładowarek publicznych, zestaw kamer 360 stopni, a także przyzwoite nagłośnienie. Mamy też przezierny wyświetlacz z rozszerzoną rzeczywistością, pompę ciepła czy automatyczną klimatyzację regulowaną w trzech strefach. Nieźle też wypada elektronika. Co ważne, możemy ją aktualizować bez konieczności odwiedzania warsztatu.

Przy okazji wprowadzenia na rynek nowego wariantu, wreszcie doczekaliśmy się podświetlenia suwaków do regulacji temperatury klimatyzacji i głośności audio. Asystent głosowy dysponuje teraz dostępem do ChatGPT i wiedzy ogólnej. Możemy zatem porozmawiać z nim właściwie na każdy temat. Zestaw uzupełnia aplikacja relaksacyjna Wellness dopasowana do potrzeb kierowcy.

To był także dobry czas na to, by inżynierowie usprawnili system multimedialny, co ograniczyło spowalnianie działania lub tymczasowe zawieszanie. Mamy też do dyspozycji szybsze złącza USB (do 45 W). ID.Buzz, podobnie jak ID.7, mają również pierwszeństwo do aktualizacji, a także nowy system zapamiętujący miejsca parkingowe. Dysponując stałym obszarem postojowym pod wiatą, w garażu lub na parkingu strzeżonym, VW jest w stanie odtworzyć autonomicznie wykonywane wcześniej manewry (również przez smartfona). Potrafi też sam zmienić pas na autostradzie lub drodze ekspresowej. Poczynania drogowe wspiera także adaptacyjny tempomat z funkcją asystenta jazdy w korku oraz układ utrzymujący auto w zadanym pasie ruchu.

Volkswagen ID.Buzz GTXVolkswagen ID.Buzz GTX fot. VW

Najwięcej się zadziało w układzie napędowym

Dotychczas, w katalogu dostępny był tylko jeden wariant mocy. To 204-konny silnik przekazujący 310 Nm na koła tylnej osi. Takie parametry przekładają się na akceptowalne osiągi – 10,2 sekundy do setki i 145 km/h prędkości maksymalnej (ograniczona elektronicznie). Przyjmując katalogowe zużycie na poziomie 21,7 kWh, maksymalny zasięg między tankowaniami prądu sięga 424 km.

GTX to skok na głęboką wodę. Nie dość, że jego moc podniesiono do 340 KM, to drugi z silników umieszczono przy przedniej osi, oferując system 4Motion. Ukłon w stronę Syncro i przełomu lat 80. i 90. Przeszkleniem Niemcy nawiązali do historycznej Samby, a napędem do najlepszych czasów Bulliego. Wystarczy spojrzeć na czas przyspieszenia do pierwszej setki – 6,5 sekundy. Przy okazji aktualizacji, możemy korzystać z większej baterii. W krótkiej wersji mieści 79 kWh, a w długiej 86 kWh netto.

Lepsze parametry przełożyły się na możliwości holowania przyczepy. Krótki ID.Buzz może ciągnąć za sobą obiekt o masie 1800 kilogramów (wcześniej zaledwie 1000 kg). Wybierając wariant z rozstawem na poziomie 324 cm, masa własna przyczepy wyniesie 1600 kilogramów (wzrost o 600 kg).

ID.Buzz GTX dołączy do oferty latem 2024

ID.Buzz jest niezwykle ciekawą konstrukcją, wprowadzającą mnóstwo świeżości do konserwatywnej palety Volkswagena. Nawiązuje do swego pierwowzoru sprzed 70 lat, a na pokładzie zapewnia przyjemną atmosferę. W specyfikacji GTX zaspokoi potrzeby grupy najbardziej wymagających klientów. Osiągami, możliwościami i wyglądem. Jego cenę poznamy w najbliższych tygodniach. Prawdopodobnie będzie o kilkadziesiąt tysięcy wyższa względem podstawowych wariantów. Przypomnijmy, że bazowy, osobowy Bulli startuje z pułapu 282 605 złotych brutto. W standardzie ma gwarancję fabryczną na pięć lat. Nie jest tanio, ale legendy rządzą się własnymi prawami.

Volkswagen ID.Buzz GTXVolkswagen ID.Buzz GTX fot. Volkswagen

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.