Była honda, jest dodge. Przemianą zajęła się trzecia marka

Fantazja motoryzacyjnych kreatorów nie ma granic. Ta honda civic dla przykładu przeszła poważną operację plastyczną. Za jej sprawą upodobniła rysy "twarzy" do dodge`a challengera. I wbrew pozorom M55 Concept nie jest jedynie renderem.

Motoryzacyjne ciekawostki znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Patrząc na sylwetkę tego auta, możecie odnieść wrażenie, że ten zarys skądś się wam kojarzy. I to uczucie będzie prawidłowe. Bo ten Challenger był kiedyś Hondą. Wyrósł, prawda? Ale nie sam z siebie.

Zobacz wideo 35 punktów karnych i mandaty na 2500 zł, a bus w złym stanie i bez badań technicznych

Nowy Civic z więcej niż spojrzeniem Challengera

Startem dla projektantów stała się 11 generacja Hondy Civic. Następnie w jej design wpisali oni akcenty charakterystyczne dla Dodge`a Challengera. Skutek? Tym stały się skupione i okrągłe światła z przodu, grill otoczony chromowaną obwódką, wyścigowe, czarne felgi aluminiowe oraz szary, matowy lakier. Sporo dzieje się także w tylnej części nadwozia. Tam pojawiła się plastikowa żaluzja na tylnej szybkie oraz nowe lampy.

Najważniejsza zmiana w kabinie pasażerskiej dotyczy kierownicy. Z jej centralnego punktu zniknęło logo. W jego miejscu pojawiła się nazwa tunera. Reszta jest tak samo klasyczna i minimalistyczna jak w Civicu. Ten sam jest także 10,25-calowy ekran multimedialny.

Mitsuoka M55 ConceptMitsuoka M55 Concept Mitsuoka

Wygląd Challengera, a silnik? To emocjonujące pytanie

Honda, która po operacji plastycznej wygląda jak Challenger, daje nadzieję na pełnokrwistą V-ósemkę pod maską? Niestety nie. Tuner nie zmodyfikował zarówno kabiny pasażerskiej, jak i jednostki napędowej. Do napędu auta nadal służy 1.5-litrowy, doładowany silnik benzynowy. Motor oferuje 182 konie mechaniczne, a moc tą transferuje na koła za pośrednictwem 6-biegowej przekładni manualnej. To może być zatem najcichszy Challenger świata.

Poprzednie projekty Mitsuoki były dyskusyjnej urody...

Zdjęcia przedstawiające pojazd wyglądają trochę jak elektroniczne rendery. Takie auto naprawdę jednak powstało. Nazywa się Mitsuoka M55 Concept. I tak, "tunerem" jest tu właśnie Mitsuoka. Auto powstało na 55. urodziny firmy i zostanie pokazane w pełnej krasie w salonie marki w Tokio 24 listopada. Co warto wiedzieć o Mitsuoce? To japońskie przedsiębiorstwo tworzące neoklasyczne samochody. Do tej pory firma brała jednak np. Nissana Micrę, a następnie przylepiała jej przód Jaguara S-Type z lat 60. XX wieku. Ta kreacja jest zatem o lata świetlne ciekawsza.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.