Oglądałem nowe Suzuki Swift. To nie pojazd studyjny - jest gotowy do produkcji

Nie wierzcie przedstawicielom Suzuki, którzy nazwali nowe Suzuki Swift pojazdem koncepcyjnym. Takie są reguły gry salonu w Tokio, ale nowa wersja popularnego mieszczucha jest niemal gotowa do sprzedaży.

Targi Japan Mobility Show zastąpiły salon samochodowy w Tokio. Ich kontekst ma być szerszy niż wcześniej, bo dotyczą przyszłości całości mobilności i transportu, a nie wyłącznie samochodów. To dlatego Suzuki przedstawiło nowego Swifta jako pojazd studyjny Suzuki Swift Concept, ale nikt kto widział kilka samochodów tej kategorii, nie dał się zwieść. Swift nawet nie wygląda jak prototyp, tylko przedprodukcyjna wersja znanego modelu, poddana gruntownej modernizacji. Wskazuje na to wiele rzeczy, ale przede wszystkim do wykonania elementów nadwozia i wnętrza ewidentnie użyto technik używanych w produkcji seryjnej. Jedyne czego nam brakuje do pełni szczęścia do kompletu danych technicznych, cen i dokładnej daty rozpoczęcia sprzedaży.

Zobacz wideo Suzuki SX4 S-Cross - model dopasowany pod gusta Europejczyków

Więcej wiadomości na temat nowych samochodów znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Nowe Suzuki Swift to Concept tylko z nazwy. Niedługo zobaczymy je w salonach

Wymiary zaprezentowanego "koncepcyjnego" Suzuki Swift są następujące: 386 cm długości, 169,5 cm szerokości i 150 cm wysokości, a rozstaw osi ma 245 cm długości. To dane, które praktycznie nie różnią się od parametrów aktualnego modelu. Największą zmianę wyglądu przeszła przednia część auta. Nowy Swift ma mniejszą atrapę chłodnicy i bardziej prostokątne adaptacyjne reflektory AHS — Adaptive High Beam System.

Z tyłu można zobaczyć nowe kanciaste lampy (również diodowe), a nadwozie zostało polakierowane w dwóch kolorach, tylne drzwi mają teraz klasyczne klamki, a kabina auta jest wykonana z porządniejszych materiałów. Deskę rozdzielczą zaprojektowano praktycznie od nowa i wyposażono w duży centralny wysoko umieszczony ekran. Rozwiązanie przypomina te z modelu Baleno, pokrewnego sedana, który kiedyś był w sprzedaży również w Polsce.

Oprócz nowych multimediów w Swifcie ma być dużo elektroniki, która dba o bezpieczeństwo podróżujących. Chodzi o układy wymuszane przez prawo obowiązujące na terenie krajów Unii Europejskiej, m.in. system monitorowania zmęczenia kierowcy (Suzuki nazywa go DMS — Driver Monitoring System) oraz unikania kolizji (DSBS II).

Pod maską nowego Swifta ma pracować nowy napęd hybrydowy. Jego parametry są podobne do tych z bieżącego modelu, ale podobno konstrukcja jest inna. Bazę stanowi silnik benzynowy, również o pojemności około 1,2 l, ale wyposażony w trzy, zamiast czterech cylindrów, bo takie rozwiązanie jest bardziej ekonomiczne i ekologiczne. Nowy Swift to również tzw. miękka hybryda, w której silnik elektryczny nie tylko odciąża spalinowy na postoju, ale też pomaga w rozpędzaniu się i żeglowaniu, natomiast nie potrafi tego robić samodzielnie, bez udziału podstawowej jednostki napędowej.

Nowe Suzuki Swift ConceptNowe Suzuki Swift Concept fot. ŁK

Na początku pod maskę Swifta trafi napęd mild hybrid nowej generacji

W Polsce to rozwiązanie znamy z aktualnego Suzuki Swift 1.2 DualJet mild Hybrid. Nowy napęd hybrydowy najpewniej będzie wyposażony wyłącznie w skrzynię biegów CVT, a jego moc powinna być nieco wyższa, niż aktualnie (83 KM). Rok później do podstawowej wersji napędowej powinny dołączyć nowe: pełna hybryda oraz żwawe Suzuki Swift Sport. Najbliższa przyszłość pokaże, czy mam rację. Niektórzy mogą być rozczarowani faktem, że w nowym Swifcie zabraknie "kosmicznych" rozwiązań, ale warto przypomnieć, że siła tego modelu i całej marki Suzuki tkwi gdzie indziej.

Klienci na całym świecie kupują Swifty, bo cenią tradycyjne rozwiązania, bezawaryjność, niskie koszty eksploatacji i rozsądne ceny. Jeśli tylko firmie uda się utrzymać te cechy w nowej wersji, nie musi się martwić o sprzedaż, nawet jeśli historia Swifta aktualnej generacji zaczęła się w 2016 r. Suzuki Swift jest samochodem globalnym produkowanym w różnych miejscach całego świata i oferowanym na wielu rynkach w Europie, Azji i Afryce, gdzie sytuacja ekonomiczna na masową sprzedaż drogich samochodów.

Dobra wiadomość jest taka, że miejscem produkcji europejskiej wersji tego modelu jest od pewnego czasu jedna z pięciu japońskich fabryk koncernu Suzuki Motor Corporation — Sagara zlokalizowana w miejscowości Shizuoka. Dzięki temu jest samochodem japońskim nie tylko z nazwy. Jeśli plotki krążące w motoryzacyjnym światku są prawdziwe, ceny nowego mieszczucha Suzuki Swift poznamy najpóźniej wiosną 2024 r.

Nowe Suzuki Swift ConceptNowe Suzuki Swift Concept fot. Suzuki

Więcej o:
Copyright © Agora SA