Ford Ranger z nowym silnikiem. Tym razem padło na hybrydę plug-in. Wyjątkowo użyteczną!

Już niedługo Ford Ranger otrzyma nowy silnik. A właściwie to dwa silniki. Bo pod maskę pojazdu trafi hybryda plug-in. Wyjątkowo użyteczna. Bo zostanie wyposażona w funkcję, która przyda się kierowcy na bezdrożach.

O motoryzacyjnych nowościach opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Nowy Ford Ranger wygląda – mówiąc delikatnie – mocno efektownie. Duży prześwit, plastikowe obudowy nadkoli, masywny, plastikowy grill z logo Forda i ułożone w leżącą literę U światła do jazdy dziennej. Całość jest... typowo męska. A "męski" charakter auta podkreślają dodatkowo jednostki napędowe.

Zobacz wideo Pościg za 30-letnim kierowcą Forda Transita. W jego kieszeni policjanci znaleźli amfetaminę

Ranger Plug-in Hybrid z największym momentem obrotowym w historii

Idąc dziś do salonu sprzedaży Forda, kierowca otrzyma wybór między 2-litrowym, 170- lub 205-konnym motorem EcoBlue albo 3-litrową, V-szóstką o mocy 240 koni. Obydwie jednostki to diesle. Niedługo jednak paleta się rozbuduje. Nowością w ofercie stanie się hybryda plug-in... W tym punkcie pojawia się jednak pewna obawa. Ekologiczny napęd zburzy cały etos walecznego pick-up`a? Moim zdaniem nie. Bo przecież nie jest powiedziane, że facet używający kremu do twarzy, nie wygląda męsko. Elektryfikacja może sprawdzić się nawet w przypadku surowych pick-up`ów. Tym bardziej że na korzyść hybrydy plug-in pod maską Forda Rangera przemawiają jej możliwości. Tych nie da się tak po prostu zignorować.

Spalinowo-elektryczny Ranger będzie korzystał z układu napędowego składającego się z 2,3-litrowego silnika EcoBoost i motoru elektrycznego. Taki zestaw ma generować większy moment obrotowy, niż jakikolwiek inny Ranger w historii! Dodatkowo po ładowaniu baterii samochód będzie w stanie pokonać 40 zeroemisyjnych kilometrów, a do tego pokładowa bateria oznacza dodatkową funkcję. Mowa o opcji Pro Power Onboard. To zastępstwo dla wożonego na pace generatora prądu. Dostępna w akumulatorze energia wystarczy, aby podłączyć narzędzia w pozbawionych prądu miejscach pracy lub obozowiskach. Sprytne!

Skąd pomysł na zelektryfikowanego Rangera?

Prace konstrukcyjne nad spalinowo-elektrycznym pick-up`em stanowią wynik spotkania się dwóch tendencji. Pierwsza jest typowo europejska czy też światowa i dotyczy obniżania emisji szkodliwych związków do atmosfery przez auta. Także w przypadku masywnych pick-up`ów. Druga dotyczy oczekiwań klientów marki.

Nasi klienci chcą zelektryfikowanych modeli, które charakteryzują się wysokimi osiągami i niewygórowanymi kosztami eksploatacji. Nie chcieliby jednak rezygnować z tego, co kochają w swoich ciężarówkach. Ranger Plug-in Hybrid to najlepsze rozwiązanie – do pracy, rozrywki i jako samochód rodzinny – łączące dwie epoki napędów – powiedział Hans Schep, dyrektor generalny Ford Pro w Europie.

Kiedy Ford Ranger Plug-in Hybrid trafi do sprzedaży?

Koncepcja nowej wersji napędowej Forda Rangera wydaje się ciekawa. Kierowcy zainteresowani zakupem tego pojazdu, powinni się jednak uzbroić w odrobinę cierpliwości. Bo pick-up na razie nie będzie dostępny. Na razie, czyli ani w tym roku, ani przyszłym. Zamówienia na Forda Rangera Plug-in Hybrid ruszą w roku 2024. Pierwsze egzemplarze trafią z kolei do klientów na początku 2025 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.