Raz wsiądziesz, a potem będziesz tęsknić. Nowe auta mają mnóstwo uzależniających rozwiązań

Nowe auta gwarantują bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa i komfortu. Czuwają nie tylko podczas codziennej drogi do pracy przez wielkomiejską dżunglę, lecz również przy prędkościach autostradowych. Umilają podróż wysokiej próby nowinkami technicznymi, fotelami z masażem i systemami bezpieczeństwa, które przez ograniczony czas przejmują dowodzenie nad samochodem.

W zeszłym roku do polskich klientów trafiło ponad 440 tysięcy samochodów. Średnia cena auta wynosiła 136 700 zł. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko te z metką premium, wartość podskoczy do ponad 240 tysięcy zł. Mamy większe zasoby i zdolności kredytowe. Tym samym, oczekujemy więcej, a nowe pojazdy są w stanie zapewnić gadżety, o jakich nam się nie śniło Postanowiliśmy przyjrzeć się różnym modelom i sprawdzić, na co obecnie możemy liczyć.

Systemy bezpieczeństwa

Jeszcze kilka lat temu, dobrodziejstwem inwentarza pokładowego były systemy odpowiedzialne za stabilizację toru jazdy (ABS, ESP) i czujniki parkowania. Zaawansowani asystenci pojawiali się sukcesywnie i przede wszystkim w autach klasy premium. Przy obecnym rozwoju elektroniki, wiele ciekawych rozwiązań znajdziemy w samochodach z segmentu kompaktowego, limuzynach klasy średniej oraz crossoverach i SUV-ach. Dzięki temu, możemy poruszać się autonomicznie w ograniczonym zakresie czasu, a także być strzeżonym w sytuacjach, które potrafią być naprawdę zaskakujące.

Mercedes EQBMercedes EQB fot. Mercedes

Nie zaśniesz za kierownicą

To jeden z najnowszych systemów. Jego działanie opiera się na czujnikach monitorujących zachowanie kierowcy. W razie wykrycia braku reakcji na zmieniające się warunki na drodze (opuszczanie pasa ruchu, nietrzymanie odstępu względem poprzedzającego pojazdu, itp.), elektronika na ułamek sekundy wykona krótkie, kontrolowane, hamujące szarpnięcie oraz wyśle wizualny i dźwiękowy sygnał ostrzegawczy. Jeśli to nic nie da, czynność zostanie powtórzona. W efekcie auto się zatrzyma i uruchomi światła awaryjne. Układ współpracuje z automatyczną skrzynią biegów.

Kolejny na liście system odpowiada na zminimalizowanie ryzyka kolizji. Jeśli któryś z radarów wykryje możliwość wystąpienia kolizji, przygotuje kierowcę i pojazd w taki sposób, by zminimalizować ewentualne straty. Komputer dopnie pasy bezpieczeństwa kierowcy i pasażera, całkowicie zamknie okno dachowe i zamknie szyby pozostawiając niewielki otwór. Układ ma za zadanie w trybie ciągłym monitorować obszar przed samochodem i zapobiegać kolizjom z pieszymi, rowerzystami lub zwierzętami wbiegającymi nagle na drogę. System działa w zakresie miejskich prędkości. Po wykryciu osoby, ostrzega grafiką na panelu wskaźników i błyskawicznie uruchamia hamulce, by zminimalizować szybkość, nie czekając na reakcję kierowcy, która może przyjść za późno.

Następne z udogodnień wspomaga wyjazd z miejsca parkingowego tyłem. Za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych ostrzega przed pojazdami nadjeżdżającymi z prawej lub lewej strony.

Dobrze sprawdza się w mieście, gdzie duże samochody ograniczają widoczność podczas podstawowych manewrów. Nowoczesne modele potrafią również rozpoznawać znaki drogowe oraz autonomicznie parkować prostopadle i równolegle tyłem. Coraz więcej aut ułatwi też zajmowanie miejsca parkingowego z przyczepą. Wystarczy puścić kierownicę i wykonywać polecenia przekazywane przez ciekłokrystaliczny wyświetlacz.

Mercedes EQBMercedes EQB fot. Mercedes

Puść pedał gazu na autostradzie

Osoby spędzające sporo czasu na ekspresówkach i autostradach, powinny zacząć konfigurację auta od adaptacyjnego tempomatu. Występuje zazwyczaj w pakiecie z systemem antykolizyjnym. Pozwala utrzymywać stałą prędkość i odległość względem poprzedzającego pojazdu. Sprawdzi się też w miejskich korkach, jeśli dysponuje funkcją Stop&Go. Dodatkowo, w razie wykrycia przeszkody (innego auta, dużego zwierzęcia lub pieszego), komputer w trybie awaryjnym uruchomi hamulce, po wcześniejszym wysłaniu dźwiękowego i graficznego ostrzeżenia.

Jeśli uruchomimy układ utrzymujący auto w pasie ruchu, zyskamy w ograniczonym czasie pojazd autonomiczny. Radary wykrywają linie dzielące jezdnie i po zbliżeniu się do nich, łagodnym ruchem korygują tryb jazdy.

Adaptacyjne reflektory LED

LED-owe światła powoli stają się standardem, ale nie w każdym aucie okazują się wystarczająco wydajne. W tej kwestii, najbardziej wyraźny postęp notujemy w markach premium. W najnowszych Mercedesach dostępne są zaawansowane światła matrycowe o zasięgu kilkuset metrów. Są aktywne, dzięki czemu strumień świetlny dopasowuje się do warunków na drodze. Dzięki optymalizacji, kierowca może z powodzeniem śledzić sytuację na poboczu, a użytkownicy poprzedzających pojazdów i tych nadjeżdżających z naprzeciwka, nie są oślepiani.

Stawiając na poprawę widoczności, nie możemy zapominać o zdobyczach mechaniki. Adaptacyjne zawieszenie oferuje kierowcy wybór profilu jazdy dopasowujący parametry do indywidualnych preferencji. Po wciśnięciu ikonki samochodu, na centralnym ekranie pojawią się tryby jazdy – Eco, Comfort, Normal, Sport i Individual. Każdy z nich inaczej ustawia układ napędowy, kierowniczy, automatyczną skrzynię biegów i charakterystykę amortyzatorów. To ważne z uwagi na różną jakość dróg. Na tych gorszych, wydajnie spisze się moduł komfortowy efektywnie pochłaniający ubytki w asfalcie. Jeśli chcemy wykorzystać potencjał mocnego silnika, warto postawić na ustawienie sportowe.

Mercedes EQBMercedes EQB fot. Mercedes

Zaawansowane multimedia

Kolejny rozdział stanowi elektronika. Żyjemy w czasach zaawansowanej cyfryzacji, a rozmaite gadżety potrafią uprzyjemnić codzienną eksploatację auta. Producenci prowadzą swoisty wyścig technologiczny, ale tylko nieliczni wprowadzają elementy rozszerzonej rzeczywistości do świata wirtualnego.

Do tej grupy należy Mercedes prowadzący skuteczną ofensywę na rynku pojazdów elektrycznych. Niedawno w salonach pojawił się 7-osobowy SUV oznaczony symbolem EQB. W jego wnętrzu pojawił się udoskonalony system MBUX przedstawiający nawigację, jakiej dotąd nie znaliśmy. Pozornie, zestaw wygląda klasycznie, ale naszą uwagę przykuwa kamera zamontowana pod lusterkiem.

W wysokiej rozdzielczości nagrywa obraz sytuacyjny przed pojazdem i przenosi go na centralny ekran o przekątnej 10,25 cala. Dzieje się to podczas wolniejszej jazdy przed skrzyżowaniem lub w gąszczu wąskich uliczek. System nanosi na obraz strzałki kierunkowe i informacje dotyczące numerów budynków lub punktów POI. To pionierskie, precyzyjne i jednocześnie bardzo przyjazne użytkownikowi rozwiązanie.

Dodatkowo, najnowszych układów cyfrowych nie musimy obsługiwać dotykowo. Wystarczy wydać komendę głosową. Komunikacja bazująca na sztucznej inteligencji potrafi ułatwić życie. W EQB przywołujemy asystenta słowami „Hej, Mercedes". W ten sposób zmienimy temperaturę, wywołamy ulubioną ścieżkę dźwiękową czy ustawimy nowy cel w nawigacji. Prościej się nie da.

Lista dodatków jest długa

Producenci klasy premium potrafią rozpieścić. Sporo udogodnień z zakresu bezpieczeństwa i komfortu dostajemy w standardzie, ale warto zagłębić się w opcjonalne pakiety. Nie wiemy, kiedy dany system pomoże w trudnej sytuacji na drodze. Nie oszczędzajmy też na wygodzie.

Wspomniany EQB zapewnia wielokonturowe fotele, które możemy doposażyć w elektryczną regulację z pamięcią ustawień, podgrzewanie i wentylację. W odmianie 7-osobowej, jako jeden z nielicznych w klasie kompaktowych SUV-ów, gwarantuje montaż aż pięciu fotelików dziecięcych, natomiast siedzisko drugiego rzędu przesuwa się w zakresie 14 cm, pozwalając na dopasowaną do naszych potrzeb aranżację kabiny.

Decyzja o kupnie auta nie należy do łatwych, ale jeśli wybierzemy odpowiedni model, codzienna droga do pracy stanie się przyjemnością. Z właściwego pojazdu wysiądziemy zrelaksowani i będziemy wypatrywać pretekstu, by wybrać się na kolejną przejażdżkę.

Więcej o: