Amerykanie przerzucili do Polski swoje Apache. To imponujące śmigłowce

Wzmacnianie wschodniej flanki NATO to dobra informacja dla Polski. O tyle dobra, że właśnie trafiło do nas dwanaście helikopterów AH-64 Apache. A te potrafią osiągnąć prędkość 300 km/h i mają spore możliwości bojowe.

O sprzęcie wojskowym obecnym chociażby w Polsce szerzej opowiadamy też w serwisie Gazeta.pl.

W perspektywie ataku Rosji na Ukrainę, państwa zachodnie postanowiły przesłać uzbrojenie tej drugiej. Uzbrojenie defensywne, które pomoże w obronie prze agresorem. To jednak nie oznacza, że np. NATO nie przygotowuje się na ewentualną dalszą ekspansję białego niedźwiedzia. Amerykanie systematycznie podejmują kolejne decyzje dotyczące wzmocnienia tzw. wschodniej flanki NATO. I w jej ramach w Polsce pojawią się m.in. supernowoczesne helikoptery.

Zobacz wideo Motospacer ze Skodą Fabią po Warszawie

Amerykańskie Apache w Polsce?

Jeżeli agencje Reuters ma dobre źródła w amerykańskim Pentagonie, całkiem niedawno do naszego kraju mogło dotrzeć dwanaście helikopterów AH-64 Apache. Statki te zostały przeniesione z poprzedniej bazy w Grecji. Czy to dobra informacja? Nie tyle dobra, co wręcz... świetna! Szczególnie że polskim siłom wojskowym do tej pory nie udało się sfinalizować umów na zakup helikopterów. To raz. Dwa Apache choć cały czas nie-nasze, są jednocześnie supernowoczesne, a do tego będą strzec naszego bezpieczeństwa.

Apache ma 1720 koni i osiąga 293 km/h w powietrzu

No dobrze, ale nad czym tak właściwie się zachwycamy? Chociażby nad tym, że w Polsce pojawiła się jedna z najbardziej rozpoznawalnych maszyn wojskowych na świecie. Charakterystyczne i krótkie skrzydła z działkami nadają mu charakteru! A to tak naprawdę dopiero początek imponujących informacji. Do napędu AH-64 Apache służą dwa silniki turbowałowe T700-GE-701. Ich łączna moc sięga 1265 kW, czyli 1720 koni mechanicznych. Choć amerykański helikopter ma masę startową na poziomie 9525 kg, może rozwinąć w powietrzu nawet 293 km/h. W skrócie jest niewiele wolniejszy od superszybkiego pociągu TGV.

Wirnik wykorzystany podczas budowy Apache`a ma średnicę blisko 15 metrów. To daje mu powierzchnię nośną wynoszącą 168 m2 – tyle oferuje sporej wielkości dom w Polsce. Długość śmigłowca sięga 17,7 metra, podczas gdy jego wysokość ma wartość 3,87 m.

Polskie czołgi Leopard 2A4 podczas ćwiczeńPancerni w nowym czołgu. W rosyjskich T-80 i T-90 inaczej niż w naszym Leopardzie

Ile kosztuje AH-64 Apache? Nawet 56 milionów dolarów za sztukę

AH-64 Apache jest w stanie latać na wysokości nawet 6100 metrów. Jako że w pokładowych zbiornikach mieszczą się nawet 1422 litry, statek ma promień działania ustalony na 482 km. Pomijając pasażerów, amerykański śmigłowiec może zostać solidnie uzbrojony. Konstruktorzy przewidzieli działka automatyczne M230 30 mm i magazynek na 1200 pocisków, a do tego wyrzutnię rakiet Hellfire/Hellfire II, Hydra 70 oraz AIM-92 Stinger. No dobrze, ale ile tak właściwie kosztuje Apache? W przypadku tego typu maszyn nie ma sztywnych cenników. Dla przykładu Katar za każdą sztukę zapłacił blisko 28 milionów dolarów, Wielka Brytania ponad 37 milionów dolarów, a Gracja ponad 56 milionów dolarów.

Choć za projekt maszyny odpowiada firma Hughes Helicopters, dziś Apache należy do... Boeinga. Tak, tego od samolotów pasażerskich. Marka kupiła bowiem zakłady McDonnell Douglas, które wcześniej przejęły Hughes Helicopters.

Apache wszedł do służby dokładnie 36 lat temu

Na koniec może jeszcze kilka słów o samej historii AH-64 Apache. Śmigłowiec bojowy made in US zaczął być projektowany jeszcze w latach 70. XX wieku. Po raz pierwszy pojawił się w powietrzu dokładnie w roku 1975, niestety nie od razu trafił do czynnej służby. To miało miejsce dopiero w roku 1986. Trzy lata później AH-64 Apache pojawił się w Panamie, a w roku 1991 został wykorzystany podczas I wojny w Zatoce Perskiej. Śmigłowiec uczestniczył też m.in. w działaniach w Iraku czy na Bałkanach.

Więcej o: