Poszukiwany van odzyskany na granicy. Pokonano nim spory dystans

Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z placówki w Dołhobyczowie odzyskali samochód dostawczy o szacunkowej wartości 120 tys. zł. Pojazd był poszukiwany jako utracony na terytorium Andory.

MAN TGE występujący w różnych wersjach i długościach nadwozia, to samochód użytkowy przystosowany do ciężkiej pracy. Samochód ten produkowany jest w zakładach Volkswagena zlokalizowanych w wielkopolskich Białężycach koło Wrześni. Model ten jest ceniony przez przedsiębiorców i cieszy się popularnością na rynkach całej Europy. Takie właśnie auto pochodzące z nielegalnego źródła odzyskano ostatnio na polsko-ukraińskim drogowym przejściu granicznym w Dołhobyczowie położonym w województwie lubelskim. O kradzieżach samochodów piszemy więcej na stronie głównej Gazeta.pl.

Samochód przejechał znaczną część Europy

Mundurowi zainteresowali się samochodem marki MAN, kiedy do kontroli na kierunku wyjazdowym z Polski zgłosił się 42-letni obywatel Ukrainy. Podczas prowadzonych czynności kontrolnych funkcjonariusze zweryfikowali legalność pochodzenia vana. Po sprawdzeniu w systemie informatycznym numerów identyfikacyjnych pojazdu ustalili, że dane auta dostawczego figurują w międzynarodowych bazach poszukiwawczych.

Jak się okazało, MAN został skradziony na terytorium Andory. To oznacza, że pojazd przejechał przez pół Europy, zanim znalazł się na linii granicznej Unii Europejskiej z Ukrainą. Jak czytamy w komunikacie prasowym na temat tego zatrzymania, w sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze, a obcokrajowca oraz pojazd przekazano do dalszych czynności policjantom z Hrubieszowa.

Kolejny sukces nadbużańskich strażników

Od początku 2023 roku funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili samodzielnie lub we współdziałaniu z innymi służbami, 170 pojazdów różnego typu, które pochodziły z nielegalnego źródła. Łączna szacunkowa wartość odzyskanego mienia przekracza 17 mln zł.

Zobacz wideo 27 nowych elektrycznych radiowozów straży granicznej
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.