Dostawczak jak z Bonda uciekał przed Strażą Graniczą. Miał wyrzutnię kolców

Straż Graniczna zatrzymała kierowcę dostawczego peugeota, który za wszelką cenę próbował uniknąć kontroli drogowej. Powody ucieczki kryły się na pace dostawczaka, ale w środku było coś jeszcze. Peugeot był wyposażony w wyrzutnię kolców.
Zobacz wideo Policja w Gorzowie odzyskała skradzione motocykle

Ta, bardzo nietypowa interwencja przytrafiła się Straży Granicznej w Gołdapi (woj. warmińsko-mazurskie), która we współpracy z Wydziałem Zabezpieczenia Działań W-MOSG patrolowali drogi w powiecie suwalskim. W miniony czwartek funkcjonariusze chcieli skontrolować przejeżdżającego dostawczego peugeota boxera. Kierowca jednak ani myślał się zatrzymać. 

Uciekał dostawczakiem wypakowanym papierosami

Kierowca samochodu zupełnie zignorował patrol Straży Granicznej, a następnie rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze ruszyli za nim. W czasie pościgu inni mundurowi rozstawili kolczatki, po których przejechał uciekinier. Wtedy funkcjonariusz WZD zdecydował się oddać strzały w koła pojazdu.

Dostawczak z przebitymi oponami zatrzymał się już po kilkuset metrach, ale kierowca porzucił samochód i rzucił się do dalszej ucieczki pobliskimi zaroślami. Nie miał jednak większych szans i został złapany po krótkim pościgu. Wtedy okazało się, że uciekinierem jest 38-letni mieszkaniec Ełku.

 

Powody jego ucieczki udało się odkryć dopiero po otwarciu dostawczego auta. Peugeot wyładowany był bowiem całymi kartonami pełnymi nielegalnych papierosów z białoruską akcyzą. Straż Graniczna wyliczyła, że w pojeździe było 3,5 mln sztuk papierosów o łącznej wartości aż 2,5 mln zł.

Wyrzutnia kolców jak z filmów o Bondzie

To jednak nie koniec, bo funkcjonariusze odkryli również, że pojazd ma zamontowane specjalne skrytki, które mieściły wyrzutnie kolców, które przypominają broń stosowaną w Astonie Martinie DB5 z filmów o przygodach Jamesa Bonda. Agent wykorzystywał ją, aby zgubić wrogów w razie pościgu. 

Co ciekawe, Straż Graniczna kilka dni wcześniej zatrzymała Audi A8, które również miało zamontowaną podwójną kasetę wypełnioną kolcami. Kierowali nim inni przestępcy, którzy również parali się przemytem papierosów. Ten zbieg okoliczności może zatem sugerować, że kierowcy obu samochodów należą do tej samej grupy przestępczej.

Uciekiniera z dostawczego peugeota czekają teraz surowe konsekwencje. Mężczyzna odpowie przed sądem za przestępstwa karno-skarbowe, m.in. przewożenia nielegalnych wyrobów tytoniowych. Poza papierosami Straż Graniczna zabezpieczyła jego auto i 5900 zł w gotówce na poczet przyszłej kary.

Kierowcy grozi mu wysoka grzywna lub więzienie. Straty państwa z wprowadzenia na czarnych rynek nielegalnych papierosów sięgnęłyby 4 mln zł. Dodatkowo odpowie też za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, za co grozi od 3 miesięcy do lat 5 więzienia.

Więcej o sytuacji na drogach przeczytasz na Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.