Terenowy chopper istnieje! Amerykanin zrobił motocykl z innej planety

Ten motocykl wygląda trochę jak filmowy rekwizyt lub wytwór technologii militarnej. Narodził się natomiast w głowie szalonego Amerykanina. Terenowy chopper istnieje i jeździ. To w pełni sprawny pojazd.

Chopper to dziś nie tylko rodzaj motocykla. To przede wszystkim rodzaj subkultury motocyklowej. Ta narodziła się pod koniec lat 50. XX wieku w USA. I stoi za nią naprawdę interesująca idea.

Zobacz wideo 18-latek ulicami miasta jeździł motocyklem na jednym kole

Koncepcja choppera zyskała popularność za sprawą filmu Easy Rider

Nowy typ motocykla narodził się w wyniku chęci odchudzenia jednośladów. Ich nazwa wzięła się właśnie z tego faktu. Bo kierujący ścinali (po angielsku "chop") wagę pojazdów. Pozbywali się w tym celu błotników, szerokich opon przednich czy świateł. Obraz choppera z długim widelcem narodził się dużo później. Wszystko za sprawą filmu Easy Rider z 1969 r. To też za sprawą tej produkcji chopper zagościł w szerokiej świadomości fanów jednośladów na całym świecie. A teraz motocykle te mogą wejść w nową fazę. Fazę... terenową!

Monster Chopper ma 46-calowe koła i ramę, na której widać spawy

Prawie każdy chopper rzuca się w oczy. Ten jednak robi to szczególnie. A wszystko za sprawą opon, które wyglądają jak zapożyczone z traktora. Ten motocykl jest samoróbką, ale taką wyjątkowo osobliwą. Chopper został stworzony przez Grind Hard Plumbing Co. z północnego Idaho w Stanach Zjednoczonych.

Koncepcja tego jednośladu jest prosta. To połączenie autorsko wyspawanej ramy, silnika z KTM-a i – UWAGA! – 46-calowych opon. Tak powstał chyba pierwszy na świecie terenowy chopper. Pojazd został nazwany Monster Chopper. Ciekawe czemu... Ogromne koła są uzupełnione surowym designem. To głównie rama, na której widać nawet poszczególne spawy. Kluczowym punktem jest także nisko ustawione siedzisko. Gdy na motocyklu siedzi kierowca, wierzchołek opony sięga mu prawie do szyi.

 

Wyjątkowy chopper jest napędzany 160-konnym silnikiem z KTM-a

Informacje techniczne nie ograniczają się do oryginalnej ramy i 46-calowych kół. To dopiero początek. Grind Hard Plumbing Co., budując Monster Choppera, zastosowało silnik wyciągnięty z KTM-a 1290 Super Adventure. Mowa zatem o jednostce o pojemności 1301 cm3, która de facto jest konstrukcją z cylindrami ustawionymi w układzie V. V2 konkretnie. Motor oferuje 160 koni mechanicznych dostępnych przy 9000 obr./min. Moment obrotowy wynosi 138 Nm. "Ujawnia się" przy 6500 obr./min.

Poza tym jednoślad z uwagi na wielkość opon i kół otrzymał np. hydrauliczny układ kierowniczy. Ruchy kierownicą przenoszą się na przednie koło za sprawą siłowników.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.