Zimowe opony dla jednośladów. Wielu motocyklistów nie wie, że istnieją

Zima wymiata jednoślady z dróg. Czy jednak zawsze tak właśnie musi być? Nie do końca. Na rynku są dostępne np. zimowe opony motocyklowe. Kierowcy w Polsce niechętnie się jednak na nie decydują. Nie wiedzą, że istnieją? Czy może produkty tego typu są drogie? Sprawdźmy.

O technologii budowy ogumienia piszemy także w poradnikach, które pojawiają się w serwisie Gazeta.pl.

Z zimowymi oponami do motocykla jest trochę, jak z rzadkimi zjawiskami. Wielu o nich słyszało, ale niewielu widziało je na własne oczy. Tak, takie produkty są dostępne także w Polsce. Niewielu motocyklistów jednak z nich korzysta.

Zobacz wideo Motocyklistka złamała zakaz skrętu w lewo i wpadła pod samochód

Jak zbudowane są opony zimowe do motocykla?

Opony zimowe do motocykla istnieją. Istnieją także produkty wielosezonowe. Warto jednak wiedzieć o tym, że ich oferta nie jest tak szeroka, jak w przypadku produktów dedykowanych samochodom osobowym czy dostawczym. Na ich opracowaniu i produkcji skupiają się przede wszystkim firmy segmentu premium. Różnice między zimową a letnią oponą motocyklową, identycznie jak w przypadku samochodów, rozbijają się o dwie kwestie. Mowa o mieszance gumowej i kształcie bieżnika.

  • Mieszanka gumowa zimowej opony motocyklowej jest bardziej miękka. Identycznie jak w autach, musi jednak dokładnie taka być. Dzięki temu lepiej znosi niskie temperatury i zachowuje plastyczność nawet w czasie mrozów.
  • Bieżnik ma bardziej rozbudowaną konstrukcję. Posiada wyraźnie zaznaczone klocki. I to właśnie za ich sprawą poszukuje trakcji na śniegu. Ewentualnie proces wspomagają lamele.

Ile kosztują zimowe opony motocyklowe?

Ceny zimowych opon motocyklowych są mocno zróżnicowane. Czasami ogumienie da się kupić już za 260 zł za sztukę, a czasami kierowca będzie musiał wydać nawet 1200 zł za sztukę. Dużo zależy od rozmiaru, ale także i producenta czy zaawansowania technologicznego produktu.

Czemu w Polsce prawie nikt nie korzysta z motocyklowych zimówek?

Opony zimowe do motocykli i generalnie jednośladów nie są w Polsce popularne. Powód? W naszym kraju sezon na jazdę na dwóch kółkach zamyka się w październiku lub listopadzie, a otwiera w okolicach kwietnia. Na czas zimowy motocykle są odstawiane do garażu. I taka postawa jest dość rozsądna. Szczególnie że jazda jednośladem w czasie opadów śniegu czy po lodzie jest zdecydowanie trudniejsza, niż w przypadku samochodu. Tu kierujący musi jeszcze pamiętać o konieczności utrzymania równowagi.

Poza tym jednoślady są dużo mniej komfortowe w eksploatacji zimą. Kierowca nie może się schronić w kabinie przed opadami deszczu lub śniegu. Nie może też odpalić ogrzewania. Dlatego motocykliści rezygnują z jazdy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.