Ośmiornica i sprężynka zmażą uśmiech złodzieja. Motocyklista ma jak się bronić

Filmowe ośmiornice mają groźne spojrzenie. Ta nie ma. Czemu zatem złodziej motocykla miałby się jej przestraszyć? Powód przemawiający za tym jest jeden. Blokada bardzo mocno utrudnia mu zadanie.

Przydatne porady związane z eksploatacją motocykli znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Ośmiornica na motocyklu. Całe szczęście pisząc to hasło, nie opisują fabuły nowego thrillera. Nie będzie to zatem opowieść o zabójczym zwierzęciu, które po wyjściu z morza, postanowiło zaatakować każdy z napotkanych jednośladów. Tu biegun przestawia się na drugą stronę. Bo ośmiornica stanowi potoczną nazwę zabezpieczenia, które właściciele motocykli stosują podczas parkowania pojazdu. Zabezpieczenia, które stanowi dreszczowiec, ale dla złodziei motorów.

Zobacz wideo Motocyklista jechał na jednym kole. Nie zatrzymał się do kontroli i zdołał uciec

Ośmiornica i sprężynka, czyli thriller dla każdego złodzieja motocykli

No dobrze, ale czym jest ta ośmiornica? To nic innego jak blokada w plastikowej obudowie, którą zakłada się na tarczę hamulcową. Blokada wsuwa metalowy trzpień w szczelinę przedniej tarczy hamulcowej. Bez rozbrojenia zabezpieczenia koło motocykla nie ruszy dalej, niż o jeden prawie pełny obrót. Za sprawą ośmiornicy zatrzyma się na widelcu.

Ośmiornica to blokada? Tak właściwie to nie do końca. Ośmiornicą nazywa się bowiem raczej blokadę w parze z odblaskową sprężynką, którą prowadzi się od blokady do manetki na kierownicy. Jaskrawe ramię ma prostą funkcję. Sprawia, że kierowca nie zapomni o blokadzie i nie ruszy, przewracając motocykl. Złodziej natomiast widząc jaskrawą sprężynkę, da sobie spokój z kradzieżą motocykla. Sprężyna jest rodzajem czerwonej lampki alarmu w samochodzie. Wskazuje już na pierwszy rzut oka na obecność zabezpieczenia przed kradzieżą.

Nie tylko ośmiornica. Sposobów zabezpieczenia motocykla jest więcej

"Foliowa ośmiornica" wygląda efektownie. Może też skutecznie odstraszyć złodzieja. Niestety nie jest zbyt tania. Ceny tego typu zabezpieczeń zaczynają się od 150 zł. I w sytuacji, w której wydatek wynoszący kilkaset złotych przeraża kierowcę motocykla, powinien wiedzieć, że ciężko będzie znaleźć dużo tańszą alternatywę. Garaż? To świetny pomysł. Tylko zakup własnego to kilkadziesiąt tysięcy, a wynajem dobre 400 do 500 zł miesięcznie. Nadajnik GPS? To nadal kilkaset złotych. A jego sygnał można łatwo zagłuszyć...

Najtańsze metody zabezpieczania motocykla są dwie. Pierwszą okazuje się fabryczna blokada kierownicy. Wystarczy wyłączyć stacyjkę, skręcić koło maksymalnie w lewo oraz wcisnąć kluczyk i przekręcić go do oporu w lewo – do pozycji "lock". Drugą alternatywą – choć nadal kosztującą podobnie co ośmiornica – jest łańcuch zabezpieczający lub tzw. u-lock. To solidny łańcuch lub pałąk wykonany z trudnego do przecięcia stopu metalu, który posiada zapięcie na kluczyk.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.