Harley-Davidson Electra Glide Highway King. Jeśli się nie znasz, weźmiesz go za klasyka

Electra Glide Highway King to trzeci model Harleya-Davidsona z serii Icons. W ten sposób amerykański producent przypomina najpiękniejsze momenty w swojej historii. Jednocześnie to rozwiązanie na jazdę w klasycznym stylu, ale bez wad starych konstrukcji.

Harley-Davidson świętuje 120. urodziny pełną gębą. Ostatnio prezentuje nowe motocykle co tydzień, ale najnowszy jest wyjątkowy. Idę o zakład, że większość osób uzna model Electra Glide Highway King za pięknie odrestaurowanego oldtimera na dwóch kołach. Tymczasem on tylko udaje, ale robi to z klasą.

Więcej informacji o nowych motocyklach znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Pierwszą oficjalną "ikonę" Harley-Davidson zaprezentował w 2021 roku. Był to model Electra Glide Revival. Rok później powstał Low Rider El Diablo w stylu zachodniego wybrzeża USA. Żaden z nich nie wyglądał tak imponująco jak tegoroczny Electra Glide Highway King, który do złudzenia przypomina historyczny model.

Najnowszy Harley Davidson idealnie kopiuje niepowtarzalny klimat lat 60. Ma szprychowe koła, opony z białymi ściankami, klasyczną owiewkę z dwukolorową przednią szybą, jednoosobowe siedzenie na sprężynie oraz białe kufry. Zwieńczeniem są idealnie dobrane barwy lakieru: pomarańczowo-czarno-białe lub biała połączona z czernią i fuksją. Pod względem wizualnym nowy motocykl jest niemal idealną kopią Harleya-Davidsona Electra Glide z 1968 roku,  wyposażonego w pakiet akcesoriów o nazwie "King of the Highway". Zawierał białe kufry z włókna szklanego, przednią szybę, bagażnik na tylnym błotnikiem i tzw. gmole, czyli osłony silnika. W przypadku nowego jest podobnie.

Harley-Davidson Electra Glide Highway KingHarley-Davidson Electra Glide Highway King fot. Harley-Davidson

Harley-Davidson Electra Glide Highway King. Powstanie tylko 1750 sztuk

To, co różni współczesnego od klasycznego Harleya, to znacznie łatwiejsza eksploatacja. Model z 2023 roku wygląda jak staruszek, ale jest na wskroś nowoczesny i znacznie łatwiej będzie się wybrać nim w daleką podróż. Między innymi dlatego, że jest zaopatrzony w nowoczesne rozwiązanie elektroniczne, takie jak: ABS i kontrolę trakcji działające na zakrętach, stabilizację toru jazdy, a nawet układ zabezpieczający przed staczaniem się ze wzniesienia. Oprócz tego ma nowoczesny silnik Milwaukee-Eight 114 V-twin o pojemności prawie 1,9 l, któremu raczej nie zabraknie momentu obrotowego.

Problemem może być wyłącznie zdobycie takiego motocykla. Mimo ceny zaczynającej się od 27 tys. dolarów w USA będzie bardzo trudno go kupić. A to dlatego, że w sumie powstanie tylko 1750 sztuk atrakcyjnie wyglądającego modelu Harley-Davidson Electra Glide Highway King w obu kolorach: 1000 pomarańczowych i 750 w kolorze fuksji. Mam nadzieję, że szczęśliwi nabywcy czasem wyprowadzą je z klimatyzowanych garaży. W materiale wykorzystaliśmy zdjęcia producenta.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.