Obowiązkowe wyposażenie roweru. Prawie wszyscy ignorują jeden punkt, a policja ma dość

Przepisy dość precyzyjnie wskazują na obowiązkowe wyposażenie roweru. Zapisy te nie mają żadnego znaczenia? A właśnie, że mają. Bo cykliści często zapominają o elemencie wartym zaledwie 5 zł. Mandat za jego brak jest z kolei tysiąckrotnie wyższy.

O przepisach związanych z rowerami szerzej opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Rower to rower. Przepisy nie odnoszą się do niego w specjalny sposób. Taki sposób myślenia jest poważnym błędem. Szczególnie że prawo dość precyzyjnie wypowiada się na temat jego warunków ruchu. I nie tylko! Bo są nawet przepisy, które jasno określają listę jego obowiązkowego wyposażenia. Powiem więcej, ewentualne braki mogą być karane i to surowo.

Zobacz wideo Policja z użyciem dronów wyłapuje łamiących przepisy cyklistów i pieszych. W kilka chwil wpadło 14 rowerzystów

Jakie jest obowiązkowe wyposażenie roweru?

O obowiązkowym wyposażeniu roweru mówi par. 53 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. A ten wskazuje na to, że rower musi być wyposażony w:

  • z przodu – co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej,
  • z tyłu – co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy czerwonej,
  • w dwa przednie i dwa tylne światła kierunkowskazu, barwy żółtej samochodowej, jeżeli konstrukcja roweru lub wózka rowerowego uniemożliwia kierującemu sygnalizowanie przez wyciągnięcie ręki zamiaru zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu,
  • co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec,
  • w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.

Dzwonek na rowerze. Nieprzeraźliwy, ale ostrzegawczy

Dziś skupimy się jednak na dzwonku. Do czego on tak właściwie służy? Odgrywa tę samą rolę, co klakson w samochodzie. Ma ostrzegać innych użytkowników drogi i informować ich o ewentualnym zagrożeniu. Dzwonek przyda się np. podczas jazdy po ścieżce rowerowej, na której pojawili się piesi. Nieprzeraźliwy sygnał poinformuje ich o obecności roweru i sprawi, że piesi ustąpią mu pierwszeństwa. Dzwonek może się przydać również podczas ostrzegania innych cyklistów.

Rola przypisana dzwonkowi jest ważna. Dlatego w czasie ewentualnej kontroli drogowej, policjanci mogą sprawdzić jego obecność. I nie, cykliści nie są zatrzymywani profilaktycznie przez funkcjonariuszy. Nie ma kontroli przesiewowych. Ich spotkania z policjantami są przede wszystkim związane z wykroczeniami.

Ile wynosi mandat za brak dzwonka przy rowerze?

Dzwonek w sklepie rowerowym często kosztuje zaledwie 5 zł. Nie stanowi zatem nadmiernego wydatku. Jego brak ściąga jednak na kierującego poważne konsekwencje. Bo choć taryfikator nie przewiduje mandatu za brak dzwonka, w Kodeksie wykroczeń pojawia się art. 96 ust. 1 pkt 5. To wystarczająca broń na taką ewentualność. Zapis mówi o tym, że "właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu dopuszcza pojazd do jazdy, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia podlega karze grzywny".

Tak, rower wyczerpuje wszystkie przesłanki zapisane w art. 2 pkt 31 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jest zatem pojazdem i wpisuje się w powyższą sankcję.

Pomyślicie sobie, że przepis jest mocno lakoniczny. I to w dużej mierze prawda. Tyle że smutna prawda. Bo pojawienie się stwierdzenia mówiącego o karze grzywny jedynie potęguje jej skalę. W przypadku kontroli drogowej taki zapis pozwala na wypisanie na bloczku mandatowym kwoty wynoszącej od 20 do 5000 zł. Ostateczną wartość policjant wybiera uznaniowo. W skrócie: tak, w przypadku braku dzwonka w rowerze możliwy jest mandat wynoszący nawet 5000 zł. To tysiąc razy więcej, niż kosztuje sam dzwonek...

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.